W Iraku „wrze” po wizycie Trumpa

Zdjęcie ilustracyjne/Donald Trump / flickr.com/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0

  

Dwa największe bloki w irackim parlamencie potępiły wizytę prezydenta USA w Iraku jako "naruszenie suwerenności" kraju i zapowiedziały debatę w parlamencie na temat dalszej obecności sił USA w Iraku. Informację na ten temat podały dzisiaj irackie media.

Oburzenie irackich polityków wywołało to, że Donald Trump nie spotkał się z irackimi władzami, a swoją wizytę w Iraku ograniczył do trzygodzinnego pobytu w amerykańskiej bazie Al-Asad, położonej w odległości ok.100 km na zachód od Bagdadu.

Lider największej frakcji parlamentarnej w irackim parlamencie tj. bloku al-Islah Sabah al-Saadi zażądał zwołania nadzwyczajnego posiedzenia parlamentu w celu "przedyskutowania tego rażącego naruszenia irackiej suwerenności".

Telewizja Kurdistan24 podała również, że Al-Saadi podkreślił, iż "okupacja USA w Iraku się skończyła". Blok Al-Islah związany jest z charyzmatycznym duchownym Muktadą as-Sadrem, którego Armia Mahdiego walczyła z siłami USA w Iraku w latach 2004-2008.

Z kolei blok al-Bina, będący głównym konkurentem politycznym Al-Islah i drugą siłą w irackim parlamencie, potępił wizytę Trumpa jako "jawne pogwałcenie norm dyplomatycznych", które ukazuje "jego pogardę i wrogość w kontaktach z irackim rządem". Lider tego ugrupowania Hadi al-Ameri jest jednocześnie przywódcą proirańskiej Organizacji Badr czyli największej irackiej milicji szyickiej, która weszła w skład Oddziałów Mobilizacji Ludowej (PMU).

Lider innej proirańskiej milicji Asaib Ahl al-Hak i również jeden z przywódców al-Bina Kais al-Chazali zagroził USA konsekwencjami. "Irakijczycy odpowiedzą na to decyzją parlamentu o wyrzuceniu sił zbrojnych USA z Iraku" - napisał na Twitterze.

Tymczasem prezydent Trump oświadczył w bazie Al-Asad, że nie planuje wycofywania sił USA z Iraku. Amerykanie zapowiedzieli nawet stworzenie dwóch nowych baz przy granicy z Syrią w południowo-zachodniej prowincji al-Anbar. Jak powiedział Trump Irak mógłby być bazą dla USA dla krótkich interwencji w Syrii. "Jeśli zobaczymy, że coś się dzieje z Państwem Islamskim (IS) co nam się nie podoba, będziemy mogli uderzyć w nich tak szybko i mocno, że nie będą wiedzieli co się stało" - oświadczył w Iraku amerykański prezydent, dodając, że obecność wojskowa USA w Iraku ma też służyć "pilnowaniu Iranu".

Według ekspertów interwencje USA na terenie Syrii przeciwko IS będą mało realne jeśli USA nie utrzymają swojej współpracy z Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF). Ponadto ewentualna decyzja irackiego parlamentu żądająca opuszczenia Iraku przez wojska USA skomplikuje plany Trumpa również w zakresie blokowania lądowego połączenia Iranu z Syrią i Libanem.

Około 5 tys. amerykańskich żołnierzy przebywa w Iraku na zaproszenie tamtejszego rządu. W opinii irackich wojskowych współpraca iracko-amerykańska jest niezbędna do walki z ukrytymi komórkami IS. Jednakże bloki Al-Islah i Al-Bina dysponują łącznie aż 102 mandatami w 329-osobowym parlamencie, a rząd premiera Adela Abd al-Mahdiego może szybko upaść w przypadku utraty poparcia choćby jednego z tych ugrupowań. Muktada as-Sadr, w przeciwieństwie do liderów al-Bina, ma chłodne relacje z Iranem, jednak równocześnie podobnie jak Ameri i Chazali ma negatywny stosunek do USA. Dotychczas jednak politycy ci nie podejmowali żadnych działań przeciwko obecności sił USA w Iraku.

Amerykanie tłumaczyli, że "ze względów bezpieczeństwa i logistyki" zaproponowali spotkanie Trumpa z premierem Iraku w bazie Al-Asad, jednak strona iracka odrzuciła takie rozwiązanie. Poprzednia wizyta amerykańskiego przywódcy miała miejsce w kwietniu 2009 roku. Barack Obama spotkał się wówczas w Bagdadzie zarówno z ówczesnym prezydentem jak i premierem Iraku.

Eksperci wskazują, że gdyby Adel Abd al-Mahdi zgodził się na spotkanie na terenie amerykańskiej bazy to oburzenie Irakijczyków z tego powodu byłoby jeszcze większe. Wizyta Trumpa spotkała się też z powszechną krytyką Irakijczyków w mediach społecznościowych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cztery premiery bielskiego Teatru Lalek

/ Gaj777 [Public domain]

  

Cztery premiery wystawi w tym sezonie bielski Teatr Lalek Banialuka. Jacek Popławski, który objął właśnie funkcję jego dyrektora, zapowiedział, że będą to dwa utworzy prapremierowe i dwa klasyczne. Zapewnił też, że teatr utrzyma wysoki poziom artystyczny.

"Wszystko idzie do przodu, wchodzą nowe pokolenia. Widzowie w inny sposób do siebie mówią, używają innego języka. Musimy być na bieżąco, więc chciałbym, aby w repertuarze Banialuki były prapremiery. (…) Sezon będzie się składał zatem z dwóch tekstów klasycznych, choć może nie w samej realizacji, a także z dwóch produkcji absolutnie prapremierowych"

– powiedział nowy szef Banialuki.

Pierwszą premierę teatr pokaże 20 września. Widzowie zobaczą "Robinsona" na motywach klasycznego utworu Daniela Defoe w reżyserii Marka Zakostelecky'ego.

"Robinson Crusoe z utworu Daniela Defoe jest dzielnym, żądnym przygód żeglarzem, którego morze kieruje na bezludną wyspę. Bohater uczy się żyć na nowo, odkrywa, ile ma siły i odwagi. Jednak myśl o powrocie do cywilizacji wciąż mu towarzyszy i dlatego ciągle podejmuje próby wydostania się z wyspy. Bohater naszego spektaklu również znalazł się na bezludnej wyspie, ale nie podczas prawdziwego sztormu, lecz przez chorobę, w której wyniku zapadł w sen. Dzięki potędze wyobraźni przenosi się na kolorową wyspę"

– powiedział Popławski.

W listopadzie na scenę przeniesiona zostanie książka "Jestem Aki" Doroty Kassjanowicz. Adaptacji i reżyserii podjął się Bartosz Kurowski. "Będzie to prapremiera. (…) Rodzice szukają treści, które oprócz waloru artystycznego, mają także wymiar psychologiczny, rozwojowy. Jestem przekonany, że ta książka, to bardzo dobry materiał" – powiedział dyrektor.

W lutym Banialuka wróci do klasyki. - Reżyserem będzie Bogusław Kierc. Spróbujemy się zmierzyć z 21-zdaniowym tłumaczeniem "Księżniczki na ziarnku grochu". Znając Bogusława Kierca, który jest poetą i lalkarzem, (…) będzie on poszukiwał własnych środków dla realizacji sztuki. Owe 21 zdań daje możliwość poszukania planu plastycznego, ruchowego, animacyjnego – powiedział Popławski.

W kwietniu – prapremierowo – zaprezentowana zostanie sztuka "Tutu" Katarzyny Mazur-Lejman w reżyserii Roksany Miner.

Sezon zakończy 29. Międzynarodowy Festiwali Sztuki Lalkarskiej, jedno z najbardziej prestiżowych takich wydarzeń w Europie. Banialuka jest jego organizatorem. Został on zaplanowany na 26-30 maja przyszłego roku.

Popławski objął funkcję dyrektora Banialuki z początkiem września, zastępując Lucynę Kozień, która z bielską sceną lalkową związana była od 1981 r., a jako dyrektor od 2003 r.

"Chciałbym, aby teatr Banialuka był nadal sceną o wysokim poziomie artystycznym, z dużą liczbą przedstawień i – miejmy nadzieję – z nagrodami oraz zaproszeniami na festiwale. Chciałbym kontynuować tę passę, ale również zaproponować widzom nowych reżyserów, nowych twórców, nowe tematy, iść do przodu. (…) Są nowe możliwości techniczne i audiowizualne, nowe teksty. (…) Idzie młodość, idzie nowość, ale z szacunkiem dla tego, co mamy"

– powiedział dyrektor.

Zdaniem Popławskiego "teatr lalek jest teatrem dla ludzi". "Wiadomo, że najczęściej tworzymy dla dzieci, ale nie jest to jedyna z naszych aktywności. Jako artyści mamy ochotę zmierzyć się z tematami trudnymi. Dlaczego mamy zostawiać młodzież, która dorasta? Dlaczego ma iść ona tylko do kina czy teatru dramatycznego? Będą spektakle dla młodzieży i dla dorosłych" – dodał.

Zaznaczył, że Banialuka pozostanie przede wszystkim teatrem lalkowym. "Chcę prowadzić w kierunku teatru lalek, z uszanowaniem tradycji, ale też z ciekawością oraz otwartością na nowe metody teatralizacji. Nie damy się zasypać multimediami. Chcemy je wykorzystywać, ale mądrze, jako element twórczych poszukiwań" – wyjaśnił.

Teatr Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana jest jedną z najstarszych scen lalkowych w Polsce. W 2017 r. świętował 70-lecie. Plastyczny rodowód teatru na wiele dziesięcioleci zadecydował o jego artystycznym obliczu. Kształtowali go przede wszystkim artyści krakowskiej ASP: Jerzy Zitzman, Zenobiusz Zwolski i Andrzej Łabiniec. Z bielską sceną współpracowali m.in. Henryk Machalica, Jerzy Nowosielski, Krzysztof Penderecki i Tadeusz Kantor. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl