Putin pojedzie jednak do Davos? Pieskow: Niczego nie wykluczamy

Władimir Putin / flickr.com/Jedimentat44/CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

  

Nie można wykluczyć, że prezydent Rosji Władimir Putin weźmie udział w przyszłorocznym Światowym Forum Ekonomicznym w Davos - oświadczył dzisiaj rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

- Niczego nie wykluczamy, ale nie ma żadnych decyzji

 - powiedział dziennikarzom Pieskow.

Rzecznik zaznaczył, że Kreml wyraża zadowolenie z powodu "zmiany klimatu" w Davos w stosunku do udziału przedstawicieli Rosji w forum. Poinformował, że zaproszenie do Davos dla Putina "jest ponawiane".

W listopadzie Rosja informowała, że rozważa bojkot zaplanowanego na 22-25 stycznia forum, co było reakcją na odmowę zaproszenia do Davos objętych amerykańskimi sankcjami rosyjskich oligarchów. Później jednak jego organizatorzy częściowo się z tego wycofali.

Dziennik "Financial Times" powołując się na źródła pisał, że organizatorzy Davos faktycznie odmówili zaproszenia trzech przedstawicieli rosyjskiego wielkiego biznesu objętych sankcjami USA - Olega Deripaskę, Wiktora Wekselberga i Andrieja Kostina. "FT" podał, że trzech biznesmenów poinformowano, iż "nie będą mile widziani" na styczniowym forum. Według dziennika "Kommiersant" organizatorzy odmówili przyjęcia opłaty i zarejestrowania biznesmenów.

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew ostrzegł, że jeśli decyzje o ograniczeniu uczestnictwa biznesmenów w forum w Davos nie zostaną zmienione, to Rosja nie wyśle na forum swych urzędników państwowych i firm z państwowymi udziałami.

Tradycyjnie do Davos jeździli premierzy lub wicepremierzy Rosji. W 2011 po raz pierwszy w forum uczestniczył prezydent Federacji Rosyjskiej, którym był wówczas Miedwiediew. W 2013 roku Miedwiediew gościł na Davos ponownie, tym razem jako premier. Później Rosję reprezentowali na forum wyłącznie wicepremierzy.

Kilka dni temu przyjazd na forum w Davos zapowiedział prezydent USA Donald Trump.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Samorządowcy narzekają na brak pieniędzy, a jakie są fakty? Rzecznik rządu demaskuje ich teorię

Piotr Müller / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Samorządowcy, głównie wywodzący się z ugrupowań opozycyjnych, często podkreślają, że zmniejszone budżety ich miast lub ograniczone wydatki na inwestycje spowodowane są "rządami centralnymi". Okazuje się jednak, że takie tłumaczenie może nie przekonać mieszkańców. Tym bardziej, że rzecznik rządu ujawnił: - Budżety samorządów w wielu miejscach z tytułu CIT i PIT wzrosły o kilkadziesiąt procent w stosunku do 2015 r., w związku z tym sytuacja samorządów w ciągu ostatnich czterech lat bardzo się poprawiła.

Dziś marszałek Senatu Tomasz Grodzki spotkał się z wicemarszałek Sejmu Małgorzatą Kidawą-Błońską (KO), przewodniczącym senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej Zygmuntem Frankiewiczem oraz prezydentami Łodzi – Hanną Zdanowską, Sopotu – Jackiem Karnowskim, Sosnowca – Arkadiuszem Chęcińskim i Warszawy - Rafałem Trzaskowskim. Samorządowcy poinformowali, że przyjechali do Senatu, aby złożyć na ręce marszałka przygotowany przez nich projekt ustawy w sprawie rekompensat dla samorządów.

Trzaskowski wskazał, że rząd realizuje swoje obietnice za pieniądze samorządów, za pieniądze głównie mieszkańców dużych i średnich miast. Jak wskazał ten ubytek w dochodzie wszystkich samorządów w Polsce to prawie 8 mld zł rocznie.

- W związku z tym składamy projekt ustawy, który ma być swoistą rekompensatą za utratę dochodów, tak żeby podwyższyć udział samorządów w podatku, tak żeby te 8 mld zł, które jest zabierane z kieszeni mieszkańców dużych i średnich miast wróciły do tych ludzi, którzy płacą podatki po to, żeby móc realizować dalej program rozwoju naszych miast
- mówił prezydent Warszawy. Dodał, że projekt zakłada zwiększenie udziału samorządów w podatku PIT, dla dużych miast ponad 8 procent, dla gmin ok. 2 procent. 

Rzecznik rządu Piotr Müller ocenił, że w absolutnie przytłaczającej większości samorządów w przyszłym roku wpływy do budżetów z tytułu PIT i CIT będą wyższe niż w roku 2019, w efekcie "skutecznej polityki gospodarczej kraju".

- Budżety samorządów w wielu miejscach z tytułu CIT i PIT wzrosły o kilkadziesiąt procent w stosunku do 2015 r., w związku z tym sytuacja samorządów w ciągu ostatnich czterech lat bardzo się poprawiła w tym zakresie

- podkreślił.

- W związku z tym nie jest prawdziwym twierdzenie, że z powodu obniżenia podatku PIT ich budżety będą malały

- dodał Müller.

Od 1 października obowiązują nowe przepisy zakładające obniżenie stawki podatku PIT z 18 do 17 proc. oraz kosztów pracy przez co najmniej dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodu dla pracowników. Od 1 sierpnia br. weszły w życie przepisy zwalniające od podatku dochodowego od osób fizycznych przychody ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej, spółdzielczego stosunku pracy oraz z przychodów z umów zlecenia otrzymanych przez podatnika do ukończenia 26. roku życia.

Przedstawiciele samorządów oraz opozycji podczas prac parlamentarnych nad tymi przepisami podnosili, że obniżka PIT przełoży się na zmniejszenie dochodów samorządów. Przedstawiciele rządu odpowiadali, że rekompensatą dla samorządów z tytułu obniżki PIT są rosnące dochody z tego podatku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl