W niejednym kraju nie ma już miejsca na szopkę, żłóbek z Jezusem, czy nawet choinkę. „Europo dokąd zmierzasz?”

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/BialArchi

  

O obronę Bożego Narodzenia przed tymi, którzy jego sens ograniczają tylko do tradycji lub prezentów, chcą je "spłycić i zamienić w jakąś zimową legendę" zaapelował w czasie pasterki katolicki metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda.

W homilii w czasie nocnego nabożeństwa odprawianego w katedrze Wniebowzięcia NMP w Białymstoku abp Wojda mówił o znaczeniu narodzenia Jezusa w Betlejem nie tylko w sensie religijnym, ale też o tym, że "dokonało się w konkretnym miejscu i w konkretnym czasie ludzkiej historii".

"Nie jest to zatem ani legenda, ani jakieś opowiadanie, lecz prawdziwa historia"

- podkreślił hierarcha.

Apelował o obronę Bożego Narodzenia przed - jak to ujął - "tymi, którzy chcą je spłycić i zamienić w jakąś zimową legendę i którzy jego sens ograniczają tylko do tradycji lub prezentów". "Brońmy tej bożonarodzeniowej prawdy w szkołach, w naszych rodzinach, w miejscach publicznych, bo w niej i przez nią realizuje się odwieczny Boży plan zbawienia człowieka" - apelował abp Wojda.

Mówił, że w niejednym kraju zachodniej Europy nie ma już miejsca na szopkę, na żłóbek z Jezusem, ani nawet na choinkę.

"W kolędach zamienia się lub opuszcza imię Jezus, by nie urazić uczuć wyznawców innych religii. Wyrywa się z serca gorzkie wołanie: Europo dokąd zmierzasz? Europo dokąd zmierzasz? Czyż takiej Polski chcielibyśmy i my?"

- pytał metropolita białostocki.

Mówił też w swojej homilii, że mimo dwudziestu wieków od narodzenia Jezusa "chrześcijańska Europa staje się dziś nie tylko nieczułym, ale wręcz wrogim dla niego Betlejem". I pytał o to, czy współczesny człowiek jest aż tak bardzo "dotknięty chorobą znieczulicy", że nie czuje już "potrzeby spotkania Boga". "Jakże można zapomnieć, że od Boga wyszliśmy i kiedyś do tego Boga powrócimy?"- pytał.

Hierarcha podkreślił też, że Boże Narodzenie nie jest jedynie wspomnieniem narodzenia Jezusa w Betlejem, ale "początkiem nieustannego rodzenia się Jezusa w sercu wierzących".

"Nie bądźmy zatem zimnym i nieprzyjaznym Betlejem, które nie ma czasu dla swojego Zbawiciela. Nie zamykajmy dla Jezusa drzwi swojego serca"

- apelował do wiernych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zełenski : czekamy na powrót naszych chłopaków

Wołodymyr Zełenski / president.gov.ua

  

Uwolnienie przez Rosję 24 ukraińskich marynarzy może pokazać gotowość Moskwy do zakończenia konfliktu z Ukrainą - oświadczył nowy prezydent tego kraju Wołodymyr Zełenski.

Wcześniej Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza (ITLOS) w Hamburgu zobowiązał Rosję do natychmiastowego uwolnienia ukraińskich marynarzy, którzy od pół roku znajdują się w rosyjskiej niewoli.

Wykonanie przez Federację Rosyjską nakazu Międzynarodowego Trybunału ONZ (ITLOS podlega ONZ) w sprawie uwolnienia ukraińskich marynarzy i okrętów może być ze strony rosyjskiego kierownictwa pierwszym sygnałem realnej gotowości zakończenia konfliktu z Ukrainą 

- ocenił Zełenski.

Rosja może zrobić krok w kierunku odblokowania negocjacji i rozwiązania stworzonych przez siebie problemów w cywilizowany sposób. Zobaczymy, jaką drogę wybierze Kreml. Niecierpliwie czekamy jednak na powrót naszych chłopaków do domu 

- napisał prezydent na Facebooku.

Pod koniec listopada 2018 roku Rosja ostrzelała na Morzu Czarnym trzy niewielkie okręty marynarki wojennej Ukrainy. Do ataku doszło, gdy Ukraińcy próbowali przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez łączącą je i kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską. Ukraińskie jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano.

Zdarzenie miało miejsce na wodach Morza Czarnego w pobliżu zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku ukraińskiego Krymu. Przed posiedzeniem ITLOS wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Ołena Zerkal podkreślała, że zgodnie z prawem międzynarodowym wciąż są to wody terytorialne Ukrainy.

Incydent wywołał oburzenie międzynarodowej opinii publicznej. O uwolnienie marynarzy zabiega m.in. Unia Europejska.

Oprócz uwolnienia marynarzy sędzia i zarazem prezes ITLOS Jin-Hyun Paik w ogłoszonej decyzji nakazał zwrot zatrzymanych okrętów. Obie strony mają ponadto zrezygnować z działań, które mogłyby jeszcze bardziej zaostrzyć i tak napiętą sytuację w rejonie Morza Czarnego i Azowskiego.

Szanse na wykonanie orzeczenia uznaje się za nikłe - Rosja zbojkotowała postępowanie w Hamburgu uznając, że sprawa podlega jurysdykcji jej sądów. Komentując orzeczenie ITLOS rosyjskie MSZ oświadczyło w sobotę, że procedury rozstrzygania sporów przewidziane w konwencji ONZ o prawie morza nie mają zastosowania do incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej.

Ukraina uznała incydent w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej za akt agresji, z kolei władze Rosji zarzucają marynarzom nielegalne przekroczenie granicy państwowej. Zgodnie z umowami dwustronnymi Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wewnętrzne terytoria obu państw i oba państwa mają na nich swobodę żeglugi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl