Metropolita gnieźnieński zaapelował też o otwarcie serc na ludzi słabych i cierpiących, a także na chorych i porzuconych przez innych, a także na szukających swego miejsca na tej ziemi przybyszów "uciekających przed wojną, głodem i śmiercią".

W swej homilii w gnieźnieńskiej katedrze prymas Polski podkreślał, że noc Bożego Narodzenia "to nie jest jedynie wzruszająca nas, kolejny już może raz, piękna, grudniowa opowieść".

"Boże Narodzenie nie jest też tylko zwykłą, kolejną z rzędu rocznicą urodzin Jezusa. Jest też może i tym, ale przecież stanowi coś więcej. (…) Nie wczoraj, nie przed wiekami, nie kiedyś - za czasów cesarza Augusta, ale właśnie dziś się narodził Jezus Chrystus. Dziś rozbłysło nad nami Jego światło. Dziś ujrzeliśmy Jego chwałę"

– mówił hierarcha.

Prymas tłumaczył, że to, co wydarzyło się kiedyś, przed wiekami, dzieje się równocześnie właśnie dziś, teraz i tutaj.

"Świętując Boże Narodzenie trzeba nam kolejny raz uwierzyć i z wiarą przyjąć taki właśnie sposób przyjścia Boga do nas. Trzeba nam otworzyć serca na Jego obecność wśród nas. (…) I choć może wszyscy już jakoś przyzwyczailiśmy się do Bożego Narodzenia, to jednak trzeba nam w ten dzień zobaczyć całą jego niesłychaną nowość i naprawdę całą wyjątkowość tego, co się dzieje" – mówił.

Jak dodał, "pośrodku tego, co tak trudno nam po ludzku zrozumieć i co nas swoją nowością zawsze będzie zaskakiwać, Boże Narodzenie mówi nam i powtarza co roku, że Bóg w Jezusie Chrystusie rzeczywiście jest z nami, wciąż jeszcze +ciałem+, a nie tylko w oddali: choć przebywa z Ojcem, jest blisko nas. W Dzieciątku narodzonym w Betlejem przybliżył się do człowieka: możemy więc Go spotkać w +dziś+, które nigdy się nie kończy".

Prymas zwracając się do wiernych mówił, że wszyscy zgromadzili się w nocy w swoich świątyniach, by cieszyć się z narodzenia Pana i by kolejny raz w życiu przyjąć Bożą Nowinę z wiarą. Jesteśmy więc tutaj razem – mówił prymas - aby świętować Boże Narodzenie. Co to jednak znaczy, że mamy świętować Boże Narodzenie? – pytał hierarcha.

"Trzeba może najpierw – jak wskazywał nam już w tych dniach papież Franciszek - odważnie otworzyć dziś nasze serca na prawdziwe światło, Jezusa Chrystusa: światło, które może oświecić życie i przemienić nasze ciemności w światło; światło dobra, które zwycięża zło; światło miłości, które przewyższa nienawiść; światło życia, które pokonuje śmierć; boskie światło, które przemienia wszystko i wszystkich w światło; światło naszego Boga: ubogiego i bogatego, miłosiernego i sprawiedliwego, obecnego i ukrytego, małego i wielkiego"

– tłumaczył abp Polak.

Zwracając się do wiernych prymas przestrzegał, by nie dawać się zatrzymywać "tak licznym, kuszącym nas swym blaskiem, światłom tego świata".

Prymas zaznaczył również, że w naszych sercach nigdy "nie będzie Bożego Narodzenia, jeśli wciąż tkwić będziemy w rozdzielającej nas tak bardzo kłótni i sporze, w których z lubością wypominać będziemy sobie nawzajem nasze błędy i nadal śmiertelnie obrażać się jedyni na drugich".

"Nie będzie to Boże Narodzenie, jeśli tkwiąc w obojętności, nie będziemy chcieli rozpoznać i przyjąć Bożego oblicza w człowieku słabym i cierpiącym, w chorym i porzuconym przez innych, w przybyszu i szukającym swego miejsca na tej ziemi, w siostrze czy bracie uciekającym przed wojną, głodem i śmiercią. Nie będzie to, mówię wam, Siostry i Bracia, Boże Narodzenie, gdy i my, jak tamci wtedy w Betlejem, gdy Józef z Maryją szukali miejsca, może z lęku czy wygody, może ze strachu czy z gnuśności, zamkniemy się szczelnie jedynie w naszym własnym świecie, nie widząc ani sensu, ani potrzeby, by wyjść do drugich" - mówił.

Abp Polak przypomniał, że Boże Narodzenie co roku daje nam pewność, że "światło Boga jest mocniejsze niż nasza ludzka słabość, że nadal będzie świecić i świeci pomimo naszej ludzkiej nędzy; że wszelkie nasze grzechy, upadki i zło nie zniweczą Bożego światła, nie zagaszą go w tym świecie, bo jego jedynym źródłem jest On, Jezus Chrystus, Syn Boży, Mesjasz, Pan, Zbawiciel".

"Świętujmy więc, Siostry i Bracia, Boże Narodzenie. Świętujmy tę świętą noc i święty dzień, w którym Bóg w Jezusie Chrystusie Nowonarodzonym, w swoim nieskończonym miłosierdziu wszystkich nas przygarnął do siebie. Świętujmy, bo właśnie dziś narodził się nam Zbawiciel, którym jest Jezus Chrystus"

– podkreślił prymas.