CarSharing i elektromobilność lekiem na smog i korki w polskich miastach ?

zdjęcie ilustracyjne / TayebMEZAHDIA; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

W 2015 roku zła jakość powietrza była piątym co do ważności czynnikiem powodującym zgony na świecie. W samej Polsce, z powodu oddychania zanieczyszczonym powietrzem rocznie umiera średnio 48 270 osób. Z drugiej strony polskie miasta stają się coraz bardziej zatłoczone, wzrastają koszty parkowania , a samochód w mieście zaczyna być obciążeniem. Odpowiedzią na problemy ze smogiem i korkami może być CarSharing czyli wynajem auta na minuty, zwłaszcza gdy napędza go silnik elektryczny.

Większość mieszkańców Polski nie stać na wymianę auta na nowe. Z pomocą, szczególnie w dużych miastach, gdzie problem zanieczyszczonego powietrza jest największy przychodzi CarSharing. Już teraz w Warszawie i Krakowie, a wkrótce także w Trójmieście można korzystać z samochodu jak z roweru, na minuty i za pomocą aplikacji mobilnej. Ten nowy system nie jest polskim wymysłem, lecz rozwiązaniem, które od kilkunastu lat sprawnie działa w USA i Europie. W 2009 roku amerykański CarSharing spowodował globalne obniżenie ilości zanieczyszczeń na poziomie 482 172 ton, co odpowiada połowie masy mostu Golden Gate . CarSharingi wypływają też na zmniejszenie korków i większość dostępność miejsc parkingowych. Użytkownicy CarSharingu bardziej zwracają uwagę na ilość pokonanych kilometrów i planują trasę swojego przejazdu nawet 3 razy bardziej optymalnie, w porównaniu do posiadaczy aut prywatnych.
 
Mówi się, że CarSharing może spowodować, że z jednego samochodu będzie korzystać 15 osób, jednak w Polskich realiach przyjmijmy, że optymistyczną prognozą będzie około 10 użytkowników na początek. Widząc, że CarSharing opiera się na samochodach nowych można mnożyć korzyści, które powstaną w skutek utylizacji tysięcy, setek tysięcy, a może w przyszłości milionów starych samochodów wysokoemisyjnych. Wystarczy tylko, że Polacy uwierzą w to, że aby mieć nie trzeba kupować.
- tłumaczy Maciej Panek, prezes Panek S.A.
 
Na ten moment samochody elektryczne są kosztowne, nie wszyscy producenci posiada je w swojej ofercie, problem z ładowaniem i cena zniechęcają klientów. Jeśli jednak pojazdy elektryczne będzie można wypożyczać na minuty, zyskają na popularności i staną się środkiem lokomocji dla mas.
 
Jeśli więc chcemy przyczynić się do poprawy jakości powietrza warto zastanawiać się nad tym już teraz. To najlepszy czas na planowanie przyszłości, zwłaszcza jeśli posiadamy stary samochód. Być może zamiast kupować kolejny stary samochód, lepiej przesiąść się na CarSharing. Jak wskazują statystyki, nasz samochód służy nam głównie do dojazdów do pracy i z pracy do domu, czy warto więc kupować 15 letni pojazd, który wpłynie na nasze środowisko jak kilka nowoczesnych samochodów hybrydowe w CarSharingu razem. Smogu nie widać, polskie normy alarmowe są zawyżone, poważne zmiany muszą najpierw dokonać się w umysłach społeczeństwa. Najbliższe kilka lat będzie decydujących. Przełom dokonuje się na naszych oczach, pojawiają się możliwości, które za kilka lat spowodują, że będzie nam się oddychało lepiej, warto zacząć po nie sięgać.
- przekonuje Maciej Panek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: news
Tagi

Wczytuję komentarze...

Wzruszające słowa córki Pawła Adamowicza. "Gdańsk był dla taty trzecim dzieckiem"

śp. Paweł Adamowicz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W Gdańsku na Placu Solidarności zebrało się co najmniej kilka tysięcy osób, które zostawiały zapalone znicze, upamiętniając i wspominając zamordowanego prezydenta miasta Pawła Adamowicza. W spotkaniu wzięły udział również żona i starsza córka zmarłego, które zabrały głos. - Paweł Adamowicz był moim tatusiem. Ciebie, tatusiu, kocham bardzo mocno i na zawsze. Kocham to miasto tak, jak on - mówiła Antonina Adamowicz.

Znicze w Gdańsku oraz innych miastach Polski ustawiane są na planie serca, a w mediach społecznościowych akcję nazwano "największe serce świata". 

Niewyobrażalne jest to dla ludzi, że nienawiść może być tak wielka. Pamiętacie go uśmiechniętego, zagadującego ludzi na ulicy. Chciał, żeby to miasto było dla wszystkich. Dla niego nie miało znaczenia to, jaki kto ma kolor skóry i kogo kocha. Proszę, żeby taka atmosfera w Gdańsku była 

- mówiła żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz.

Dzisiaj jesteśmy w żałobie, ale ona minie. Paweł często mówił, żebyśmy się kochali. Wiem, że Paweł jest tu z nami, że będzie dobrym opiekunem tego miasta. Jego śmierć nie pójdzie marne. Wiem to dlatego, że tylu z państwa tutaj jest, że jesteście tutaj dla niego, osoby w różnym wieku, nie tylko z Gdańska. Dziękuje wam za to bardzo 

- dodała.

Głos zabrała również starsza córka Pawła Adamowicza.

Nazywam się Antonina Adamowicz. Paweł Adamowicz był moim tatusiem. Ciebie, tatusiu, kocham bardzo mocno i na zawsze. Kocham to miasto tak, jak on. Cała nasza rodzina je kocha, bo Gdańsk był dla taty trzecim rodzicem, trzecim dzieckiem i drugą miłością. Wiem, że jeżeli to miasto nadal będzie otwarte, takie kochające jak jest teraz, to on będzie bardzo szczęśliwy. Dziękuję wam wszystkim za to wsparcie 

- podkreśliła starsza córka tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl