Rzecznik zaznaczył, że basen - decyzją strażaków - będzie zamknięty do czasu naprawy instalacji dozującej chlor do wody. To z niej wydobywał się chlor, powodując zagrożenie użytkowników basenu.

"Nikomu nic się nie stało"

- zapewnił burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz. Według niego, jeśli podczas świąt uda się naprawić pompę, basen będzie otwarty w czwartek.

Rzecznik Darmofalski podał, że w dzisiejszej akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej - 10 ratowników, karetka pogotowia i policja.

"Osoby przebywające na basenie poczuły silny zapach chloru. W tym czasie na basenie przebywało ok. 20 osób. Opuściły halę basenową samodzielnie, jeszcze przed przyjazdem strażaków"

- podał rzecznik.

Burmistrz Piaseczna powiedział, że ludzi z pływalni wyprowadziła jej obsługa, po sygnale o awarii systemu dozowania chloru. To pracownicy miejskiego basenu wezwali straż. Putkiewicz zapewnił, że miejsce wycieku zostało ustalone i zabezpieczone, a pomieszczenia przewentylowane. Przed ponownym otwarciem piaseczyńskiej pływalni obsługa sprawdzi system, straż będzie monitorowała powietrze, a Sanepid zbada wodę w basenie.

Do naprawy ma dojść podczas świątecznej przerwy w funkcjonowaniu obiektu, a planowane otwarcie ma nastąpić zaraz po Bożym Narodzeniu, w czwartek 27 grudnia.