Wcześniejszy bilans mówił o 168 ofiarach śmiertelnych, 745 rannych i 30 zaginionych.

Obecnie - jak podaje indonezyjska agencja ds. klęsk żywiołowych - rannych zostało 745 osób.

Rzecznik agencji Sutopo Purwo Nugroho powiedział, że fale poważnie uszkodziły 430 domów, dziewięć hoteli i około 10 łodzi.

Prawdopodobną przyczyną tsunami były wstrząsy dna morskiego po piątkowej erupcji wulkanu Anak Krakatau. Słup popiołu wzniósł się wówczas na wysokość 400 metrów. Władze ostrzegły, że nikt nie powinien zbliżać się do wulkanu na odległość mniejszą niż dwa kilometry.

Tsunami uderzyło ok. godz. 21.30 czasu lokalnego w sobotę (godz. 15.30 w Polsce). W sieci pojawiło się wiele nagrań. Między innymi z koncertu, podczas którego fale zmiotły zespół wraz ze sceną.

Według komunikatu indonezyjskiej Agencji Meteorologii, Klimatologii i Geofizyki (BMGK) fale tsunami uderzyły w wybrzeża cieśniny Sund, w tym na plaże w rejonie Pandeglang, Serang i Lampung w prowincji Banten na zachodnim krańcu wyspy Jawa. Są wśród nich kurorty bardzo popularne wśród zagranicznych turystów. Pierwszej pomocy poszkodowanym udziela policja.

Anak Krakatau, jeden z najaktywniejszych wulkanów na świecie, w ostatnich miesiącach wybuchał wielokrotnie. Znajduje się na małej wysepce w cieśninie Sund.

Cieśnina Sund między wyspami Jawa i Sumatra łączy Morze Jawajskie z Oceanem Spokojnym.

We wrześniu br. ponad 2 tys. osób poniosło śmierć w rezultacie silnego trzęsienia ziemi w rejonie indonezyjskiej wyspy Sulawesi. Powstałe wówczas fale tsunami wyrządziły poważne zniszczenia w nadmorskim mieście Palu.

Indonezja położona jest w rejonie aktywnym sejsmicznie będącym fragmentem tzw. "ognistego kręgu" otaczającego Ocean Spokojny. Charakteryzuje się on częstymi erupcjami wulkanów i trzęsieniami ziemi.