Winston Chowdhry, dyrektor Brytyjskiego Stowarzyszenia Pakistańskich Chrześcijan nie ujawnił, czy chrześcijańskiemu małżeństwu będą towarzyszyły ich dzieci. 

Odosobnienie Asi Bibi jest spowodowane groźbą linczu ze strony muzułmanów, którzy nie godząc się z uniewinniającą decyzją pakistańskiego sądu w dalszym ciągu domagają się jej śmierci za rzekome bluźnierstwo. 

Bibi przez kilka lat oczekiwała w celi śmierci na wykonanie wyroku. Sąd Najwyższy, który ostatecznie uniewinnił chrześcijankę, wydał jednocześnie zakaz opuszczania przez nią kraju do czasu rozpatrzenia ponownej rewizji wyroku. 

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin, został niedawno zapytany o możliwość udzielenia azylu prześladowanej chrześcijance.

"Z prawnego punktu widzenia, jest to wewnętrzna sprawa Pakistanu, ale mamy nadzieję, że sprawa zostanie rozwiązana w najlepszy możliwy sposób”

- mówił kardynał. 

Winston Chowdhry komentując wypowiedź hierarchy dla portalu LifeSiteNews powiedział, że  „w ogóle go ona nie dziwi”. Dodał, że „Wszystkie religijne denominacje uznają potrzebę właściwego procesu”

Jak informuje CitizenGO, organizacja broniąca życia i rodziny, sytuacja chrześcijanki jest nadal bardzo trudna.

"Radykalni muzułmanie otworzyli niedawno ogień w kierunku domu, w którym mieszkają córki Asi. Nie tracimy jednak wiary. Od opiekuna rodziny wiemy, że jest nadzieja, że ona i jej rodzina będzie wkrótce w bezpiecznym miejscu poza Pakistanem"

TUTAJ zamieszczamy link do petycji CitizenGo ws. umożliwienia wyjazdu prześladowanej chrześcijanki z Pakistanu.