Chore zwyczaje kosztem naprawdę chorych

  

Różne grupy zawodowe zdecydowanie mają prawo walczyć o jak najlepsze warunki pracy i płacy. To naturalne wobec coraz lepszej z punktu widzenia pracownika sytuacji na rynku pracy i koniunktury gospodarczej. A poza tym ludzie słyszą, że sytuacja finansów publicznych bardzo się poprawia i oczekują więcej.

Cudów nie ma, demografia jest, jaka jest. Trzeba dawać podwyżki, bo np. lekarze i pielęgniarki wyjadą na Zachód, a urzędnicy i nauczyciele przejdą do małego lub większego biznesu, który jest tak spragniony pracowników, że wchłonie każdego, kto ma jakieś doświadczenie i kompetencje. Problem w tym, że duża część nie walczy otwarcie, tylko bierze zwolnienia lekarskie (bo przecież nie sposób uwierzyć, że wszyscy oni są naprawdę chorzy). Wygląda na to, że w Polsce wciąż obecna jest patologia rodem ze schyłkowego PRL, polegająca na wystawianiu fikcyjnych zwolnień. Przecież to nieuczciwe i kompromitujące i lekarzy, i pseudopacjentów. A już w pierwszym rzędzie nieuczciwe wobec naprawdę chorych, którym choćby wydłuża się miejsce w kolejce do lekarza czy uszczupla fundusze na opiekę zdrowotną.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl