- Kobiety wyszukiwały osoby, które prowadziły nielegalną działalność, a także organizowały siedziby i pracowników dla spółek, dokumentację tych firm, zakładały rachunki bankowe z prezesami spółek-słupów oraz odbierały gotówkę z tych rachunków

 - tłumaczył proceder rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Według aktu oskarżenia, grupa w czasie swego funkcjonowania usiłowała wyłudzić nienależny zwrot podatku - ponad 1,8 mln zł - oraz zdołała faktycznie wyłudzić prawie 737 tys. zł nienależnego zwrotu podatku VAT.

Oprócz urzędniczek, oskarżono też przedstawicieli firm-słupów: osoby z rodzin urzędniczek, znajomych, w tym posiadającego obywatelstwo polskie obcokrajowca - Mykhaylo P., księgowego Pawła B., przedstawicieli firm transportowych, a także Romana Z., który organizował dokumenty od kontrahentów zagranicznych - wynika z dokumentów przekazanych do sądu.

Kobiety oskarżono o zorganizowanie grupy przestępczej, wyłudzenia i usiłowanie wyłudzenia podatku VAT, a także pranie pieniędzy. Bernadetę I. dodatkowo oskarżono o żądanie i przyjęcie, wspólnie i w porozumieniu z Naczelnikiem Urzędu Marcinem K., 4 tys. zł od pracownicy Urzędu w zamian za zatrudnienie jej w Pierwszym Śląskim Urzędzie Skarbowym w Sosnowcu.

Pozostałe osoby oskarżono m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wyłudzanie podatku VAT.

Śledztwo i wynikający z niego akt oskarżenia powstał na podstawie materiałów wyłączonych z akt postępowania prowadzonego przeciwko byłemu Naczelnikowi Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu Marcinowi K.

- zaznaczył Żaryn.