Lotnicze inwestycje zagrożone

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/mohamed hassan/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Unia zabrała się do regulacji dotyczących jednolitej europejskiej przestrzeni powietrznej. Kładzie nacisk na cięcie kosztów - pisze dziś "Rzeczpospolita".

Jak czytamy w dzisiejszej "Rz" komitet zajmujący się nowymi regulacjami przyjął dokument, który narzuca agencjom kontroli ruchu lotniczego zwiększenie efektywności poprzez cięcie kosztów o 4,1 proc. w latach 2020-2024.

"Dla nas to nie do przyjęcia, bo oznacza niższy wzrost przychodów z rosnącego ruchu lotniczego w Polsce i nad Polską - mówi p.o. prezesa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Janusz Janiszewski" - czytamy.

Według Janiszewskiego PAŻP dużo inwestuje i "musi robić to nadal". Jak dodał, dzięki modernizacji opóźnienia samolotów latających nad Polską były tego lata najmniejsze w Europie.

Jego zdaniem "dokument przyjęty w obecnym kształcie, z obowiązkiem 4.1 proc. redukcji kosztów, oznacza dla PAŻP znacznie wolniejszy, a w skrajnym przypadku nawet wstrzymany wzrost przychodów przy nieustannie rosnącym ruchu lotniczym".

Z kolei Mikołaj Wild, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za polskie lotnictwo podkreśla, że PAŻP nie został "zostawiony sam z własnymi problemami". Jak dodał, "udało nam się już połączyć niskie opłaty z jednymi z najmniejszych opóźnień". Zdaniem Wilda rozładowanie "tłoku na europejskim niebie" wymaga jednak kolejnych inwestycji.

"Rynki Europy Środkowej znajdują się w dość szczególnym momencie. Na razie obsługują niewielką część europejskiego ruchu, ale notują największy wzrost liczby pasażerów. Nie możemy więc dopuścić, aby ten dynamiczny rozwój został zduszony przez regulacje unijne szyte na miarę dojrzałych rynków europejskich"

- powiedział w rozmowie z gazetą.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosyjskie wojsko przyleciało do Wenezueli

zdjęcie ilustracyjne / mil.ru

  

Dwa rosyjskie samoloty wojskowe wylądowały w stolicy Wenezueli Caracas, przywożąc tam szefa sztabu rosyjskich wojsk lądowych, generała Wasilija Tonkoszkurowa oraz około 100 żołnierzy - poinformował lokalny dziennikarz.

Według internetowych portali śledzących globalną komunikację powietrzną, samoloty te - pasażerski Ił-62 i transportowy An-124 - wystartowały w piątek z podmoskiewskiego lotniska wojskowego Czkałowski i po międzylądowaniu w Syrii kontynuowały lot do Wenezueli. An-124 opuścił Caracas w niedzielę.

Dziennikarz Javier Mayorca napisał w sobotę na Twitterze, że samolotem pasażerskim przyleciał generał Tonkokoszkurow, a samolot transportowy dostarczył 35 ton ładunku.

Agencja Reutera podała, że prośby o skomentowanie tej sprawy, które skierowała do wenezuelskiego ministerstwa informacji oraz do resortów obrony i spraw zagranicznych Rosji, jak też do rzecznika Kremla, pozostają wciąż bez odpowiedzi.

Rosja jest głównym sprzymierzeńcem zmagającego się ze społeczną rewoltą i sankcjami USA prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Waszyngton uważa to za ingerowanie Moskwy w wewnętrzne sprawy regionu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl