Tymczasowa ustawa, którą Senat USA przyjął wczoraj, miała zapewnić rządowi finansowanie do 8 lutego. Głosowanie nad prowizorium w Izbie Reprezentantów miało się odbyć dziś późnym wieczorem, ale nie jest jasne, czy do niego dojdzie, zważywszy że Trump i tak ma zamiar zawetować ustawę.

Z powodu sporu o finansowanie muru resort bezpieczeństwa kraju i kilka innych ministerstw działa obecnie w oparciu o prowizorium budżetowe, które upłynie 21 grudnia. Prowizorium nie przewiduje 5 mld dolarów, których Trump chce na budowę muru. Środki na ochronę granicy i uszczelnienie ogrodzeń pozostają na dotychczasowym poziomie - 1,3 mld dol. Zaplanowano natomiast finansowanie agencji rządowych do 8 lutego.

Jeżeli prowizorium budżetowe nie zostanie przyjęte do piątku o północy, to przed samymi Świętami rząd i wiele agend federalnych czeka częściowe zawieszenie (shutdown). Ponad 800 tys. pracowników sektora publicznego będzie musiało iść na wymuszone urlopy bądź pracować bez wynagrodzenia.

Trump, oskarżany przez skrajnie prawicowe media i konserwatywną frakcję w Partii Republikańskiej zwaną Grupą Wolności (Freedom Caucus) o to, że ustąpił w sprawie budowy muru, zaatakował dziś Demokratów za brak poparcia dla tego planu, który był jego sztandarową obietnicą wyborczą.

Lider Freedom Caucus, kongresmen Mark Meadows powiedział w wywiadzie dla Fox News, że wyborcza baza Trumpa "dostanie szału", jeśli podpisze on ustawę o tymczasowym finansowaniu.

Trump na Twitterze zaatakował więc republikańskich kongresmenów, a jego rzeczniczka Sarah Sanders wydała komunikat, w którym oznajmiła, że prezydent "nie chce iść dalej bez bezpieczeństwa granic".

"Przywódcy Republikanów obiecali mi Mur i Bezpieczeństwo Granicy. Miało być załatwione do końca roku (TERAZ). To się nie zdarzyło! Głupio walczymy o Bezpieczeństwo Granic innych krajów - ale nie dla naszych ukochanych Stanów Zjednoczonych. Niedobrze!"

- napisał Trump pod adresem republikańskich liderów w Kongresie, tuż po porannej rozmowie telefonicznej z Ryanem.

Zapowiedział, że nie podpisze żadnej ustawy, nawet dotyczącej infrastruktury, dopóki bezpieczeństwo na granicy nie będzie zapewnione. Reakcja prezydenta spowodowała chaos. Odwołano poranną konferencję prasową przywódców Republikanów w Kongresie i Izbie Reprezentantów, nie ustalono też terminu głosowania w Izbie.

Już w zeszłym tygodniu Trump zagroził po spotkaniu z przywódcami Demokratów w Kongresie, że jeśli w budżecie nie znajdą się środki na budowę muru, to on "z dumą" doprowadzi do zawieszenia działalności rządu, nie podpisując ustawy budżetowej.