Dzisiejszy "Fakt" napisał, że w środę "w tajemnicy" spotkali się liderzy PSL, Nowoczesnej, SLD i UED.

"Spotkanie było tajne, bo zarysowany na nim nowy plan szefowie ugrupowań muszą jeszcze konsultować ze swoimi ludźmi. Wariant najostrzejszy zakłada start w wyborach do Parlamentu Europejskiego ze wspólnej listy bez PO"

- czytamy w gazecie.

Lider ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz był dzisiaj w TOK FM pytany, czy informacje, że na opozycji tworzy się front mniejszych ugrupowań "wszyscy przeciwko Platformie Obywatelskiej", są prawdziwe.

"Nie jest to prawdą" - odparł Kosiniak-Kamysz.

To, że spotykamy się z różnymi środowiskami (nie oznacza), że spotykamy się przeciwko komuś, tylko - "za czymś". Za właśnie budową takiego porozumienia, które daje godne miejsce dla wszystkich, daje szansę na to, żeby każda podmiotowość została zachowana. Czyli taka jedność w różnorodności. Ona jest naprawdę możliwa

- dodał Kosiniak-Kamysz.

Lider PSL podkreślił, że przełom stycznia i lutego przyszłego roku to ostateczny termin, aby ogłosić w jakiej formule opozycja idzie do wyborów do PE. "I trzeba to zrobić jak najszybciej" - podkreślił.

"Chciałbym, żeby to było szerokie porozumienie różnych środowisk, bo jest i Nowoczesna, jest i SLD, jest Unia Europejskich Demokratów. Więc naprawdę można zrobić ciekawą listę, dla której wspólnym mianownikiem jest silna Polska w silnej Europie, a nie marginalizacja Polski"

- mówił.

Z kolei Jacek Protasiewicz, który niedawno przeszedł z klubu PSL-UED do klubu Nowoczesnej, pytany w dzisiejszym programie "Fakt Opinie" o środowe spotkanie liderów partii opozycyjnych, powiedział:

"Prowadziliśmy rozmowę bardzo wstępną, czy można wypracować płaszczyznę współpracy, czy istnieje możliwość zbudowania tego, czego ludzie oczekują"

- mówił Protasiewicz.

Jak dodał, "optymalny scenariusz to - wszyscy razem od PO do SLD, a wariant alternatywny to - PO samodzielnie, a pozostała część opozycji wspólnie".

"My się spotykamy w różnych układach, natomiast z zasady nie komentuję doniesień tabloidów w takich sprawach"

- powiedziała z kolei PAP liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Szef SLD Włodzimierz Czarzasty powiedział, że środowe spotkanie odbyło się w siedzibie PSL. "Wszystko to, o czym była tam rozmowa, jest naszą sprawą" - dodał.

Dopytywany o scenariusze udziału SLD w wyborach do europarlamentu Czarzasty przypomniał, że SLD ma trzy możliwości - albo start samodzielny, albo w skonsolidowanej lewicy, albo w "szerszej formule", czyli z PSL, Platformą Obywatelską i Nowoczesną.

Na pytanie, czy bierze pod uwagę ewentualny wariant czwarty - dołączenie SLD do bloku z PSL, Nowoczesną i UED, ale bez PO, Czarzasty powiedział: "Każdy blok jest możliwy, ale nie każdy jest rozsądny". Jak dodał, "nie ma na razie takich wariantów".

Z kolei liderka UED Elżbieta Bińczycka podkreśliła, że "nie ma żadnych tajnych, poufnych spotkań, w żadnym wypadku nie ma takiej intencji i nie ma żadnego wroga. Natomiast my się na opozycji spotykamy, co jest naturalne zwłaszcza po ostatnich kłopotach klubu Nowoczesnej"

- mówiła.

"Mamy wielu znajomych i przyjaciół w Platformie Obywatelskiej, która jest przecież największą partią opozycyjną i bez Platformy Obywatelskiej nie ma silnego bloku opozycyjnego"

- zaznaczyła Bińczycka.