Kevin sam w domu bardziej, niż kiedykolwiek. Miało być zabawnie, wyszło... przerażająco. WIDEO

Kevin znów został sam w domu. Tym razem już nie tęskni za rodziną... / fot. YouTube

  

Macauley Culkin, aktor, który zasłynął rolą tytułowego "Kevina samego w domu", po prawie 30 latach powrócił do swojej kreacji. Wszystko za sprawą reklamy Google promującej specjalnego "wirtualnego pomocnika". Problem w tym, że widok samotnego dorosłego mężczyzny "rozmawiającego" z komputerem, zamiast rozbawić, wzbudza smutek i przerażenie. Może dlatego, że są ludzie, których życie tak właśnie wygląda.

Umieszczona w sieci przez Google reklama, w zamiarze mająca w zabawny sposób promować Google Assistance, czyli swego rodzaju "wirtualnego pomocnika", w gruncie rzeczy okazała się brutalną diagnozą naszych czasów. Na klipie widzimy, jak dorosły już Kevin (w tej roli niezmiennie Macauley Culkin), po 28 latach znowu budzi się w pustym domu. "Towarzyszy" mu jedynie wspomniany produkt Google, który udziela mu podstawowych informacji i ... skutecznie odcina Kevina od świata (chłopak nawet nie otwiera drzwi dostawcy pizzy, zbywając go za pomocą... tabletu). Nawet misterny plan pozbycia się włamywaczy współczesny bohater uruchamia za pomocą krótkiej komendy wydanej komputerowi. 

Prawdopodobnie, w zamiarze twórców reklamy, filmik miał w zabawny sposób pokazać dzisiejsze cuda technologii. Problem w tym, że w finale nagrania, inaczej niż w filmowym pierwowzorze, do Kevina nie dołączają bliscy, a wniosek, jaki płynie z reklamy właściwie można sprowadzić do tego, że technologiczne wynalazki są w stanie wypełnić samotność i na dobrą sprawę, drugi człowiek jest nam do niczego niepotrzebny (nabiera to szczególnego znaczenia w kontekście trudnej biografii Macauleya Culkina i problemów aktora z uzależnieniem od narkotyków). Zgadzacie się?


SONDA
Wczytuję sondę...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ważą się losy boiska na Woli

Sebastian Kaleta, / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W przyszłym tygodniu komisja weryfikacyjna na rozprawie zajmie się zwrotem boiska przy liceum Kopernika na warszawskiej Woli; działka trafiła do dewelopera, który chce ją zabudować; wątpliwości ws. zwrotu mieli sami urzędnicy ratusza - powiedział szef komisji Sebastian Kaleta.

Kaleta powiedział na konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości, że rozprawa będzie dotyczyła boiska szkolnego przy Liceum im. Mikołaja Kopernika przy ul. Bema na warszawskiej Woli.

"Mamy do czynienia ze sprawą, w której miasto oddało boisko szkolne, a inwestor planuje zbudowanie na tym terenie szkolnym, obok szkoły, osiedla mieszkaniowego"

- powiedział przewodniczący komisji.

Zaznaczył, że decyzja o zwrocie boiska budziła wątpliwości wśród samych urzędników ratusza. Kaleta powiedział, że na rozprawę wezwani zostali m.in. dyrektor liceum, burmistrz Woli oraz b. dyrektor Biura Architektury w stołecznym ratuszu Marek Mikos.

Sprawę boiska przy liceum zgłosił zasiadający w komisji Adam Zieliński. Podkreślił, że Liceum im. Mikołaja Kopernika to prestiżowa szkoła średnia, w której można zdawać maturę międzynarodową, a jego absolwencie dostają się na studia do Oxfordu czy Cambridge.

"Tymczasem od kilku lat nie mogą korzystać z boiska szkolnego, które zostało ogrodzone przez dewelopera, który stał się beneficjentem decyzji (zwrotowej) m.st. Warszawy"

- powiedział Zieliński.

Zaznaczył, że szkole i pobliskiemu ogródkowi jordanowskiemu grozi dalsze ograniczenie terenu, ponieważ deweloper nie ma drogi dojazdowej do przejętej działki, a taka droga musi zostać wytyczona.

Zieliński podkreślił, że decyzję zwrotową wydał w 2012 r. były wiceszef stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R. A działka została przekazana wprost w ręce dewelopera, a nie żadnej osobie fizycznej, która mogłaby być spadkobiercą dawnych właścicieli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts