Informacja o przedłużeniu śledztwa została przekazana przez rzecznika Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemara Łubniewskiego.

Śledztwo zostało przedłużone do 3 czerwca z uwagi na to, że istnieje konieczność wykonania jeszcze szeregu czynności

– powiedział rzecznik prokuratury w rozmowie z „Codzienną”.

Prokuratura poinformowała, że śledztwo dotyczy „uchylania się ustalonych osób zobowiązanych od opodatkowania oraz podejmowania, wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, działań mogących utrudnić stwierdzenie przestępczego pochodzenia środków płatniczych, tj. o przestępstwa z art. 299 par. 5 k.k. i inne”. Celem śledztwa jest sprawdzenie, czy nie doszło do prania brudnych pieniędzy.

Prowadzone już wcześniej śledztwo zostało umorzone przez Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach. Było to pokłosie tzw. taśm Oleksego. Były premier Józef Oleksy podczas rozmowy z właścicielem Bartimpeksu miał wątpliwości co do tego, czy Kwaśniewski jest w stanie się wytłumaczyć ze swojego majątku.

Fragment tego nagrania został przesłany przez Prokuraturę Krajową do Katowic z poleceniem wszczęcia postępowania. Sprawdzono, czy małżeństwo Kwaśniewskich nie uchylało się od opodatkowania. Wtedy nie potwierdzono podejrzeń dotyczących byłej pary prezydenckiej. Postępowanie zostało umorzone.

W sprawie przesłuchano ponad 50 świadków, wśród nich nie ma jednak byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz jego żony.

Do tej pory od momentu jego podjęcia z umorzenia przesłuchanych zostało ponad 50 świadków. Nie jest to jeszcze kompletna lista. W dalszej części tego śledztwa istnieje konieczność przesłuchania kolejnych osób jako świadków. Ponadto musimy sporządzić analizę przepływu środków finansowych na rachunkach bankowych wszystkich osób, które pozostają w zainteresowaniu tej sprawy. Jest to postępowanie dalej prowadzone w sprawie. Nikomu nie przedstawiono zarzutów

– mówił „Codziennej” Waldemar Łubniewski.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"