Amerykanie wycofują się z Syrii

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/USACE Afghanistan Engineer District-South/CC BY-SA 2.0

  

Stany Zjednoczone rozpoczęły wycofywanie swoich oddziałów z Syrii - oświadczyła dzisiaj rzecznika Białego Domu Sarah Sanders. Ogłosiła, że samozwańczy kalifat Państwa Islamskiego (IS) został pokonany, a walka z nim weszła w nową fazę.

"Te zwycięstwa nad IS w Syrii nie sygnalizują końca światowej koalicji lub jej kampanii (przeciwko terroryzmowi). Rozpoczęliśmy wycofywanie oddziałów USA do domu, przechodząc do kolejnej fazy kampanii"

- przekazała Sanders.

Nieco ponad godzinę przed deklaracją rzeczniczki prezydent USA Donald Trump ocenił, że IS zostało pokonane w Syrii. Dodał, że ta organizacja terrorystyczna była "jedynym powodem" obecności wojskowej USA w tym kraju podczas jego prezydentury.

Anonimowy przedstawiciel amerykańskiej administracji przekazał agencji Reutersa, że w ciągu 24 godz. planowana jest ewakuacja całości personelu Departamentu Stanu USA z Syrii. Wszystkie amerykańskie oddziały mają się wycofać z tego kraju w ciągu 60-100 dni.

Pentagon odmówił komentarza, podkreślając jedynie, że nadal współpracuje z partnerami w regionie - informuje Reuters.

Wcześniej o tym, że Stany Zjednoczone podjęły decyzję o wyjściu z Syrii, pisały amerykańskie media. Powołując się na źródło w Waszyngtonie, "Wall Street Journal" donosił, że "urzędnicy USA rozpoczęli informowanie partnerów w północno-wschodniej Syrii o planach natychmiastowego wycofania amerykańskich oddziałów (...)".

Krok administracji Trumpa spotkał się z ostrą krytyką części przedstawicieli Partii Republikańskiej.

"Amerykańskie wyjście (z Syrii) w tym czasie byłoby wielką wygraną dla IS, Iranu, (prezydenta Syrii) Baszara el-Asada i Rosji"

- stwierdził jeden z wpływowych senatorów tego ugrupowania Lindsey Graham.

Ocenił, że w takim przypadku "będzie trudniej o rekrutację przyszłych partnerów chcących walczyć z radykalnym islamem". W podobnym tonie wypowiedział się senator Marco Rubio, nazywając decyzję władz w Waszyngtonie "poważnym błędem".

Kontrowersje budzi jednak głównie czas ogłoszenia decyzji. Od kilku dni operacją wojskową na terytoriach na północy Syrii, kontrolowanych przez dowodzone przez Kurdów Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), grozi prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. W regionie tym stacjonują amerykańskie wojska, wspierając Kurdów, na których spoczywa znaczna część walki z dżihadystycznym IS.

Niektórzy obserwatorzy łączą wycofanie wojsk USA z ogłoszeniem we wtorek, że Departament Stanu USA poinformował Kongres o swej zgodzie na sprzedaż Turcji rakiet Patriot wraz z niezbędnym dodatkowym sprzętem w ramach kontraktu o szacunkowej wartości 3,5 mld USD.

Tureckie media informują o przybywaniu żołnierzy i dostawach uzbrojenia w pobliżu granicy z Syrią. Przedstawiciele władz kurdyjskich zapewniają z kolei, że są przygotowani do konfrontacji zbrojnej z Turcją.

Erdogan przeprowadzał już wcześniej inwazje na kontrolowane przez Kurdów terytoria w północnej Syrii. Ankara i sprzymierzeni z nią bojownicy zdobyli m.in. Afrin oraz region miasta Al-Bab.

To nie pierwszy raz, gdy Trump zapowiada wycofanie oddziałów USA z Syrii - wcześniej miało to miejsce m.in. w marcu 2018 roku. Powiedział wówczas, że Amerykanie "bardzo niedługo" opuszczą Syrię. Podkreślił, że bojownicy IS zostaną wkrótce całkowicie pokonani. "Niech teraz inni się tym zajmą" - dodał.

Dla Waszyngtonu SDF to główny sojusznik w walce z IS w Syrii. Ankara uznaje zaś należące do tego zbrojnego sojuszu YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony) za organizację terrorystyczną i przedłużenie zdelegalizowanej w Turcji separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Osiągnięte w czerwcu porozumienie między Turcją i USA zakładało, że oddziały YPG wycofają się z Manbidżu, po czym zostaną rozbrojone, a siły tureckie i amerykańskie utrzymają bezpieczeństwo i stabilność wokół tego miasta. W listopadzie tureckie i amerykańskie oddziały rozpoczęły wspólne patrole w tym regionie Syrii. Władze w Ankarze wyrażały w ostatnich miesiącach niezadowolenie z tempa wprowadzania tego porozumienia w życie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

To nie koniec wietrznych dni. Wiać może nawet z prędkością 180km/h!

/ pixabay.com/Bluesnap

  

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dzisiaj komunikat o nadchodzących kolejnych wietrznych dni. Prędkość wiatru może osiągnąć nawet do 180 km/h.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że w niedzielę nad obszarem Niemiec powstanie wtórny ośrodek niżowy (tzw. nurkujący niż), który szybko przemieści się nad Polskę.

"Sytuacja ta będzie przyczyną gwałtownych porywów wiatru w całym kraju. Od Dolnego Śląska po Podkarpacie porywy wiatru sięgać będą 110 km/h, a w wyższych partiach gór prędkość może wzrosnąć do 180 km/h"

- podkreślono w komunikacie.

"W niedzielę spodziewane jest wydanie ostrzeżeń, nawet najwyższego, trzeciego stopnia. Ze względu na bardzo dynamicznie zmieniającą się sytuację prosimy o monitorowanie prognoz i ostrzeżeń IMGW na stronach serwisu meteorologicznego oraz na Twitterze i Facebooku"

- zaznaczono.

W sobotę rano Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty pierwszego stopnia przed silnym wiatrem dla 13 województw.

Alerty wydano dla całego terenu województw: opolskiego, dolnośląskiego, łódzkiego, wielkopolskiego, lubuskiego, zachodniopomorskiego, pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, a także Warmii i Mazur.

Alerty obowiązywały też na północy Podlasia oraz w południowych powiatach Podkarpacia oraz Śląska. Na Podkarpaciu ostrzeżeniami objęto powiaty: bieszczadzki, leski, sanocki, krośnieński, jasielski oraz Krosno, natomiast na Śląsku - żywiecki, cieszyński, bielski oraz Bielsko-Białą. Alert wydano też dla pow. suskiego w Małopolsce.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts