Wigilia dla samotnych w Katowicach

/ Diabetes [Public domain], via Wikimedia Commons

  

Organizowana co roku w Katowicach wigilia dla samotnych w tym roku odbędzie się też w Kołobrzegu, Łodzi, Radomiu i Wrocławiu. Wydarzenia organizuje powołana przed rokiem Fundacja Wolne Miejsce, z którą współpracują wolontariusze, samorządy, firmy i organizacje.

Od kilkunastu lat świąteczne spotkania dla samotnych koordynował restaurator Mikołaj Rykowski. Jego inicjatywa najpierw dla pojedynczych osób w święta Bożego Narodzenia, a potem też w Wielkanoc z czasem zyskała wsparcie m.in. parku Śląskiego w Chorzowie, a potem także okolicznych miast.

W ubiegłych roku Rykowski zarejestrował Fundację Wolne Miejsce, która przejęła organizację przedsięwzięcia. Po sporach wśród zaangażowanych w nią osób kilka miesięcy temu Rykowski ponownie zaangażował się w jej prace. W ostatnich tygodniach Wolne Miejsce informowało o patronatach i współpracy przy organizacji tegorocznej wigilii dla samotnych w Katowicach, a także Kołobrzegu, Łodzi, Radomiu i we Wrocławiu.

Od 2015 r. lat wigilia dla samotnych w Katowicach odbywa się w tamtejszym Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Jak podał katowicki samorząd, podobnie będzie i w tym roku. Wigilijny posiłek dla samotnych – na który zapraszają fundacja i władze miasta – rozpocznie się 24 grudnia o godz. 16. Wchodzić do MCK, gdzie w ostatnich dniach zakończył się szczyt klimatyczny COP24, będzie można od godz. 15.

Jak wynika z zapowiedzi Wolnego Miejsca, wigilie dla samotnych odbędą się w tym roku też 24 grudnia w Kołobrzegu (Hala Milenium, godz. 15.00, otwarcie drzwi od godz. 14.00), Łodzi (Hala Expo, otwarcie drzwi od godz. 13.00), Radomiu (Zespół Szkół Budowlanych przy ul. Kościuszki, otwarcie drzwi od godz. 14.00) i we Wrocławiu (Zajezdnia Dąbie, otwarcie drzwi od godz. 13.00)

W przesłaniu przed tegorocznym Bożym Narodzeniem Rykowski napisał m.in., że gdy był małym chłopcem, najmilszym elementem Wigilii była możliwość zobaczenia dawno niewidzianych bliskich. "Tę miłą atmosferę burzył jedynie zwyczaj (...) nakrywanie naczyń do pustego i wolnego miejsca przy stole wigilijnym. Zawsze ze smutkiem patrzyłem, jak nigdy nie zostało ono zajęte" – zaznaczył.

"Jako dorosły człowiek, gdy już przeprowadziłem się do Katowic i wraz z moją żoną Jolą przygotowaliśmy kolację wigilijną (...), doszliśmy do wniosku, że powinniśmy zadbać o to, by wolne miejsce przy naszym stole było zajęte przez kogoś samotnego"

– wskazał.

"Znaliśmy taką osobę. Był to mężczyzna niewiele starszy od nas, ale całkowicie samotny. Zaprosiliśmy go do nas na Wigilię. Jego obecność w naszym domu zmieniła oblicze świąt. Wiedzieliśmy, że już zawsze nasz dom będzie gościć potrzebujących. Wychodzącemu (...) zaręczyliśmy, że nasze domowe wolne miejsce przy stołach wigilijnych i wielkanocnych zawsze będzie czekać na niego, a on spytał, czy może opowiedzieć o tym innym samotnym"

– napisał Rykowski.

"Zgodziliśmy się, a gdy on zrobił to, z roku na rok gości świątecznych u nas przybywało, aż (…) wydarzenia te przenieśliśmy do naszej restauracji w parku Śląskim. W 2012 r. zorganizowaliśmy wigilię dla mieszkańców Śląska w hali Kapelusz w Chorzowie, na którą przyszło ponad 600 gości. W następnych latach za zgodą prezydenta miasta (Katowice) Marcina Krupy zaczęliśmy zapraszać (...) do Międzynarodowego Centrum Kongresowego”

– przypomniał szef Wolnego Miejsca.

"Wydarzenia te weszły na stałe w kalendarz regionu i gromadzą co roku (...) coraz to większa liczbę osób samotnych i potrzebujących. W zeszłym roku w grudniu przybyło aż ponad 2,5 tys. gości wigilijnych. W tym czasie pomogliśmy też – jako fundacja Wolne Miejsce – wystartować z naszymi projektami świątecznymi w innych miastach, jak Warszawa, Łódź, Wrocław, Tarnów, Wisła, Radom, Ostrów Wielkopolski, a nawet Koszalin i Kołobrzeg"

– zaznaczył Rykowski.

Pprzedsięwzięcie dotarło też do Polaków za granicami – wydarzenia wigilijne odbywają się w Calgary i Toronto w Kanadzie, a śniadania wielkanocne w Mińsku na Białorusi, w Kijowie na Ukrainie i w Cruz Machado w Brazylii.

"Wszędzie tam przyjmujemy gości do tradycyjnego świątecznego polskiego stołu z wszystkimi świątecznymi potrawami, a także pięknym programem wigilijnym lub wielkanocnym. W ten sposób łagodzimy ich tęsknotę za ojczyzną, a także pomagamy im przeżyć święta, by nie byli aż tak osamotnieni od dalszej części ich rodzin w Polsce"

– podkreślił Rykowski.

Aby sprawnie przyjąć dużą liczbę osób, potrzeba wielu wolontariuszy. W Katowicach na początku grudnia pomoc deklarowało około 150 osób, ale – jak zastrzegł szef Wolnego Miejsca – przydaje się każda para rąk. Potrzebni są wolontariusze do obsługi samego wydarzenia, ale też na kilka dni przed i po nim. Można zgłaszać się do kuchni, do podawania potraw, witania gości i rozdawania prezentów na koniec spotkania.

W Katowicach Wolne Miejsce, jak co roku, chce przygotować tradycyjne potrawy, jak karp, kapusta z grochem i grzybami, ryby po grecku, sałatki śledziowe i ciasta.

"Przygotowujemy również program koncertowy, chcemy pokazać krótką sztukę wigilijną" – zapowiedział Rykowski. Fundacji można też pomóc w zbieraniu potrzebnych produktów czy przez wpłatę na jej konto.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Cyberszpiedzy Putina atakowali cele w 35 krajach. Rosyjscy hakerzy podszywali się pod Irańczyków

Zdjęcie ilustracyjne / Free-Photos; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Wspólne śledztwo prowadzone przez specjalistów z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych wykazało, że członkowie rosyjskiej cyberszpiegowskiej grupy Turla podszywali się pod hakerów z Iranu, działających w ramach grupy Oilring. Ich narzędzia wykorzystali w atakach na cele w 35 krajach, głównie na Bliskim Wschodzie. W przeszłości celem zainteresowania i działań Turli były również instytucje rządowe w Polsce.

Dochodzenie przeprowadziły wspólnie brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (National Cyber Security Centre podlegające pod GCHQ, czyli brytyjską agencję wywiadu elektronicznego - PAP) i amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA). Wykazało ono, że wśród celów działania grupy Turla znalazły się instytucje wojskowe, rządowe, naukowe oraz uniwersytety z wielu krajów świata. Najczęściej grupa cyberprzestępcza kierowała jednak swoje operacje przeciwko celom zlokalizowanym na Bliskim Wschodzie.

Według brytyjskich śledczych irańska grupa hakerów Oilring najprawdopodobniej nie ma świadomości, że jej metody i narzędzia zostały przejęte przez zespół cyberszpiegowski powiązany z Rosją. Zdaniem specjalistów rosyjscy hakerzy mogli w swoich działaniach wykorzystać również rezultaty działania przestępców z Oilring, pozyskując np. szczegółową wiedzę na temat atakowanych podmiotów. Turla miała dzięki temu z powodzeniem zaatakować cele w ponad 20 krajach.

Jak ocenił cytowany przez dziennik "Financial Times" dyrektor ds. operacyjnych w NCSC Paul Chichester, Turla obecnie dysponuje możliwościami hakowania innych grup hakerskich działających na zlecenie rządów oraz przejmowania ich metod operacyjnych.

Grupy cyberszpiegowskie coraz częściej maskują swoją działalność pod tzw. "fałszywymi flagami" - operacjami prowadzonymi w taki sposób, aby naśladowały sposób działania innych hakerów. W ubiegłym roku służby wywiadowcze z USA ujawniły próby zhakowania podmiotów związanych z organizacją Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu w Korei Południowej przez rosyjskich cyberprzestępców. Wykorzystywali oni w swoich działaniach kod, który wcześniej wiązano z cyberatakami powiązanej z reżimem w Korei Północnej grupy Lazarus.

"Kontrola nad narzędziami i metodami umożliwiającymi cyberataki w praktyce jest trudna" - ocenił w rozmowie z PAP dr Łukasz Olejnik, niezależny konsultant i badacz cyberbezpieczeństwa afiliowany przy Centre for Technology and Global Affairs Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Komentując wyniki brytyjsko-amerykańskiego śledztwa, ekspert zauważył, że "atrybucja cyberataków (przypisanie sprawstwa - PAP) to w ogólności bardzo złożony problem, także polityczny i prawny", pokreślając, że działania pod "fałszywą flagą" dodatkowo ją komplikują.

Jak wskazał Olejnik, narzędzia i metody cyberataków mogą być powielane i rozpowszechniane, a także używane do celów innych niż te, z myślą o których zostały opracowane.

"W tym przypadku (grupy Turla - PAP) właśnie to miało miejsce, bo wśród stosowanych narzędzi znajdują się i te już znane, takie jak EternalBlue użyty w 2017 roku przy fali infekcji ransomware WannaCry. Mamy więc do czynienia z grupą, która przejęła i wykorzystywała infrastrukturę i narzędzia innej grupy, która zresztą również stosowała narzędzia stworzone przez kogoś innego"

- wyjaśnił specjalista.

Jak podkreślił dr Olejnik, rosyjska Turla to wyjątkowo zaawansowana organizacja hakerska, a w przeszłości celem jej zainteresowania i działań były również instytucje rządowe w Polsce.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl