Dorota Kania UJAWNIA szokujące fakty o zbrodniach grudnia 1970 i stanu wojennego!

Dr Lech Kowalski, historyk / screen z TV Republika

  

W dzisiejszym odcinku programu "Koniec Systemu" w Telewizji Republika Dorota Kania przyjrzała się kwestii nierozliczonych zbrodni z czasów komunizmu. Gość programu - dr Lech Kowalski, historyk - zdradził tajemnice zbrodni, jakie wstrząsnęły Polakami na wiele lat. Niestety, oprawcy uniknęli kary.

48 lat temu doszło do masakry robotników na Wybrzeżu. Protestowali oni przeciw drastycznym podwyżkom cen żywności. Wojsko i milicja pacyfikowały strajki. Według oficjalnych danych, w masakrze grudniowej na wybrzeżu zginęły 44 osoby, a kilkaset zostało rannych.

11 lat po masakrze grudniowej gen. Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Historia się powtórzyła - znów strzelano do ludzi. Na Manifeście Lipcowym byli ranni, a w kopalni Wujek - zabici. W III RP sędziowie nie chcieli uznać, że wprowadzenie stanu wojennego było nielegalne. Dopiero w 2011 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że Rada Państwa nie miała prawa wprowadzić stanu wojennego. Jego wprowadzenie zostało uznane za sprzeczne nie tylko z Konstytucjami III RP i PRL, ale też z prawem międzynarodowym.

- Zbrodniarze są tak ciężko chorzy, że nie mogą przed sądami stawać. Jaruzelski nigdy nie został prawomocnie skazany i strona komunistyczna może powiedzieć, że jest niewinny, bo nie było wyroku (...) To uczynienie z katów bohaterów, a z ofiar bandytów. Ja nie widzę możliwości osądzenia czasów stalinowskich i komunistycznych. Większość tych ludzi odeszła nieukarana. Ważne żebyśmy o tym pamiętali, mówili prawdę i uczyli historii w szkołach. Tego, że Jaruzelski to jest zbrodniarz.

- mówi Tadeusz Płużański, historyk.

W drugiej części programu redaktor Dorota Kania rozmawiała z Lechem Kowalskim, polskim historykiem wojskowości. Jak przyznał, w polskiej historii jest jeszcze wiele do zrobienia, by prawda o komunistycznych zbrodniach docierała do młodych ludzi.

Wystarczy spojrzeć w Wikipedii, jak przedstawiony jest Grudzień'70 i stan wojenny. Treści tam przedstawione wyglądają tak, jakby pochodziły żywcem z komunizmu. Młodzież sięga w pierwszym odruchu do internetu, a tam są rzeczy niewyobrażalnie zafałszowane, i to nadal funkcjonuje.

- mówił.

Dużą rolę w przypadkach wielu zbrodni miał odegrać generał Wojciech Jaruzelski. Lech Kowalski nie ma co do tego wątpliwości.

Wojciech Jaruzelski i cała ta generalicja ma za sobą niemalże w każdej dekadzie walkę z własnym narodem. Członkowie WRON brali czynny udział w zwalczaniu Polski tuż po wojnie. Później odnajdujemy ich w Poznaniu, gdy zwalczają zbuntowanych poznaniaków. Całe pokolenia przewinęły się przez to wojsko, czy to zasadnicza służba wojskowa, czy studenci. Oni poprzez kojarzenie tego wojska z mundurem potrafili się za tym mundurem schować. A chowali się zwyczajni zbrodniarze, bo byli zbrodniarzami!

- twierdzi.

Gość redaktor Doroty Kani zdradził też, że rozmawiał z działaczami komunistycznymi, którzy stali za brutalnym tłumieniem strajków przez wojsko. Co mieli do powiedzenia?

Oni nigdy się nie odnoszą do tego, jakby mieli wziąć za chwilę odpowiedzialność. Wyrażali się o dobrej postawie żołnierzy, kadry oficerskiej. Wyszło większe wojsko w grudniu 70 i w stanie wojennym, niż walczyło na Wale Pomorskim. Jaruzelski wyprowadził na Wybrzeże 27 tysięcy wojska. Wojsko strzelało do robotników i wojsko ponosi odpowiedzialność.

- zdradził Kowalski, który ujawnił też szokujące szczegóły zbrodni...

Rozmawiałem z ludźmi, którzy strzelali. Po różnych garnizonach ich porozrzucano. Opowiadano mi, jak wyglądał ten proces mordowania. Za tymi żołnierzami, którzy byli w pierwszym rzucie i strzelali z broni ostrej, stali funkcjonariusze nie tylko z WSW, ale Służby Bezpieczeństwa. Oni podgrzewali atmosferę.

- dodał.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że niezafałszowane fakty o komunistycznych zbrodniach, również dzięki takim historykom jak Lech Kowalski, będą przekazywane z pokolenia na pokolenie, tak by nigdy już nie doszło do podobnych wydarzeń.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


7497 zakażonych w Rosji

/ pixabay.com

  

- W ciągu ostatniej doby w Rosji odnotowano 1154 nowe przypadki zakażenia koronawirusem. Łączna liczba infekcji sięgnęła 7497 - poinformował sztab powołany przez władze. To największy dobowy wzrost liczby zakażeń odnotowany w Rosji od początku epidemii.

Jedenaście osób z Covid-19 zmarło w ciągu ostatniej doby. Łącznie odnotowano dotąd 58 ofiar śmiertelnych.

Tak jak wcześniej, największą liczbę nowych przypadków odnotowano w Moskwie - 697. W stolicy Rosji liczba zakażeń przekroczyła 5,1 tys.

Spośród ponad 80 regionów Rosji tylko w czterech nie odnotowano jeszcze przypadków koronawirusa - wynika z danych ogłoszonych przez sztab.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts