Wojskowe Biuro Historyczne – tradycje Wojska Polskiego

Gen. Kazimierz Sosnkowski – patron WBH / wbh.wp.mil.pl

  

„Pamięć o bohaterach jest fundamentem naszej tożsamości narodowej” – mówił minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podczas otwarcia w warszawskim Rembertowie nowej siedziby Wojskowego Biura Historycznego i odsłonięcia popiersia patrona Biura – gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Jak podkreślił, dzięki konsekwentnej pracy historyków „możemy dziś oddać hołd naszym bohaterom”. 

Szczególnie w tym roku – niezwykłym roku stulecia odzyskania niepodległości – pamiętamy o tych, którzy sto lat temu przyczynili się do odzyskania niepodległości. Jedną z takich postaci niewątpliwie jest gen. Kazimierz Sosnkowski – patriota, dowódca, wzór żołnierza, wzór żołnierza do naśladowania przez dzisiejszych dowódców i przez dzisiejszych żołnierzy. Bardzo cieszę się z tego, że Wojskowe Biuro Historyczne ma takiego wspaniałego patrona. To dobrze świadczy o zespole, na czele którego jest pan dyrektor Cenckiewicz. To też dobrze świadczy o kierunkach badań historycznych. Przy takim patronie z całą pewnością badania będą rzetelne, będą pokazywały prawdę na temat naszej przeszłości.

– powiedział szef MON. 

Dzięki lepszym warunkom lokalowym, WBH będzie mogło udostępniać interesujące materiały oraz lepiej upowszechniać wiedzę „skierowaną szczególnie do młodego pokolenia, do tych wszystkich, którzy dziś kształcą się, do tych wszystkich, którzy dziś poznają naszą przeszłość. Pamięć o bohaterach stanowi fundament naszej tożsamości narodowej. (…) Gratuluję tego, że WBH może w pełni już rozwijać swoją działalność naukową, popularyzatorską, ale także archiwistyczną, bo przecież WBH gromadzi także dokumenty związane z działalnością Wojska Polskiego” – dodał Błaszczak.

Dyrektor WBH Sławomir Cenckiewicz przypomniał, że misją Biura jest

zebranie w całość różnych tradycji Wojska Polskiego. Oczywiście, w nawias bierzemy historię Ludowego Wojska Polskiego, ale to nie oznacza – i tutaj odwołam się do słów generała Kazimierza Sosnkowskiego z 1943 r. – że przekreślamy indywidualne postawy żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Wierzymy, że w wielu sercach tych żołnierzy biła Polska i polski duch i w jakimś sensie symbolem tych żołnierzy są żołnierze I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki, przynajmniej ci sybiracy, którzy wybrali tę drogę, bo innej nie znali do wolnej Polski, ale w jakimś sensie wielkim symbolem tych postaw w całym okresie zimnej wojny pozostanie na zawsze pułkownik generał Ryszard Kukliński.

Cenckiewicz zwrócił uwagę, że patron WBH gen. Kazimierz Sosnkowski ma być „symbolem cnót żołnierskich i obywatelskich".

Jest to, można powiedzieć, jedna z najpiękniejszych postaci w dziejach nie tylko Wojska Polskiego, ale w ogóle polskiej historii. Jest to jeden z twórców niepodległości Polski, jeden z twórców sztabu generalnego Wojska Polskiego, jeden z najbardziej znamienitych obrońców niepodległości Polski. Generał, który nie przegrał żadnej bitwy, nawet w 1939 r., generał, który stworzył podwaliny państwa podziemnego, armii podziemnej, który pozostał niezłomny aż do ostatnich swoich dni w końcu lat 60.

W uroczystości wzięli udział również m.in. wiceminister obrony narodowej Tomasz Zdzikot oraz wdowa po adiutancie generała Kazimierza Sosnkowskiego Halina Babińska.

Wojskowe Biuro Historyczne powstało w 2016 r. na mocy decyzji ówczesnego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Utworzono je z połączenia Centralnego Archiwum Wojskowego, które stało się wewnętrzną komórką Biura i Wojskowego Biura Badań Historycznych Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej. Do zadań WBH należy m.in. projektowanie rozwiązań systemowych dotyczących organizacji i funkcjonowania wojskowej sieci archiwalnej oraz kształtowanie archiwalnego zasobu wojskowej sieci archiwalnej. Biuro odpowiada także m.in. za opracowanie i zabezpieczenie materiałów archiwalnych, a także za udostępnianie materiałów archiwalnych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl, wbh.wp.mil.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...


Prezydent o najtrudniejszej chwili po katastrofie smoleńskiej: "To był moment kompletnej pustki"

zdjęcie ilustracyjne, / faktysmolensk.pl

  

Najgorszym dla mnie momentem było, gdy powiedzieli, że wszyscy zginęli; to był moment kompletnej pustki - powiedział w TVP1 prezydent Andrzej Duda, wspominając wydarzenia 10 kwietnia 2010 r. "Dzisiaj nie można powiedzieć, co tam (w Smoleńsku) się stało i dlaczego, między innymi dlatego, że na samym początku podejmowano takie, a nie inne decyzje" - dodał.

Prezydent wspominał w TVP wydarzenia 10 kwietnia 2010 roku. Podkreślił, że tego dnia nie był w delegacji prezydenckiej i pojechał do swojego domu w Krakowie, gdzie tuż przed godziną 9. otrzymał telefon.

"Dzwoniła nasza znajoma, która kiedy usłyszała mój głos, rozpłakała się, ja zacząłem się pytać, co się stało? A ona powiedziała do mnie takim zapłakanym głosem, że spadł samolot z prezydentem. Nigdy tych słów nie zapomnę"

- wspominał prezydent.

Pytany, jakie emocje wtedy nim targały, Andrzej Duda odparł, że przede wszystkim wiedział, kto poleciał do Smoleńska.

"Więc największe emocje dla mnie, to był moment, w którym powiedzieli, że wszyscy zginęli. To był moment kompletnej pustki, takiej bezdennej rozpaczy, która powoduje, że człowiek czuje się jakby był wydrążony w środku"

- powiedział prezydent.

Dodał, że długo nie mógł się z tego otrząsnąć.

"A kto wie, myślę, że dużo z tego i do dzisiaj jest gdzieś tam w mojej głębokiej świadomości, jako po prostu pewien ból"

- zaznaczył Andrzej Duda.

"Dzisiaj nie można powiedzieć, co tam (w Smoleńsku) się stało i dlaczego, między innymi dlatego, że na samym początku podejmowano takie, a nie inne decyzje"

– powiedział prezydent.

Jako przykład prezydent podał "kompletnie niezrozumiałą decyzje o tym, żeby uznać, że lot polskiej delegacji do Smoleńska samolotem wojskowym (...) był lotem cywilnym, że w związku z tym nie będzie stosowana dwustronna umowa pomiędzy Polską a Federacją Rosyjską dotycząca katastrof przy lotach wojskowych, tylko będzie stosowana konwencja chicagowska dotycząca lotów cywilnych".

To - według prezydenta - "znacząco pogorszyło naszą sytuację w całym śledztwie dotyczącym przyczyn katastrofy".

"To między innymi, w moim przekonaniu, spowodowało, że do dzisiaj nie mamy w Polsce czarnych skrzynek, do dzisiaj nie mamy wraku samolotu, tylko wszystko znajduje się w Rosji. To właśnie dlatego, że na początku podjęto takie, a nie inne decyzje. To były decyzje Donalda Tuska, jego rządu, to były bardzo poważne błędy"

– mówił prezydent.

"Ówcześnie rządzącym można za to postawić tylko i wyłącznie ocenę niedostateczną" – oświadczył Andrzej Duda. 

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts