Szef MON w Kazuniu Błaszczak poinformował, że do wojska trafią 473 pojazdy, która to liczba może zostać powiększona o kolejne 415 sztuk - w sumie do 888 pojazdów. Za łączną liczbę pojazdów Jelcz otrzymać ma ponad 780 mln zł.

To sprawdzone pojazdy

- ocenił.

Minister zaznaczył, że dziennie w całej Polsce saperzy wyjeżdżają kilkanaście razy do rozminowywania i unieszkodliwiania niewybuchów - głównie z okresu II wojny światowej. Wskazał, że te patrole saperskie są szczególnie zaangażowane w wykonywanie swoich obowiązków w sezonie budowlanym.

Jest taka potrzeba, a więc nowoczesny sprzęt trafia do jednostek Wojska Polskiego. Tym większa satysfakcja, że jest to sprzęt wyprodukowany w Polsce, przez zakłady Jelcza. Gratuluję polskim konstruktorom, polskim inżynierom. Dla mnie jest to o tyle istotne, że modernizując Wojsko Polskie, wyposażając Wojsko Polskie w nowoczesny sprzęt, przyczyniamy się także do tego, żeby nadać polskiej gospodarce, przemysłowi ogromny nowy impuls - impuls rozwoju gospodarczego. Ważne, żeby pieniądze, które są wydawane na modernizację, trafiały do polskiego przemysłu zbrojeniowego

- mówił szef MON.

Minister zauważył, że "ten pojazd (...) sprawdza się, ten pojazd jest wykorzystywany przez saperów, ale także przez inne jednostki Wojska Polskiego".

Ten pojazd jest wykorzystywany na misjach. Uzyskuje jak najlepsze oceny ze strony użytkowników - a więc żołnierzy Wojska Polskiego. Jest produkowany w kilku wersjach

- dodał.

Zdaniem ministra to produkt, który zdaje egzamin, nowoczesny, polski i potrzebny Wojsku Polskiemu.