Prąd mamy tani i taki pozostanie. Minister: Obietnica braku podwyżki cen energii się spełni

  

W nowy rok wejdziemy ze starymi taryfami cen energii. Rząd ma wiele instrumentów, by odsuwać potencjalny wzrost cen – zapewniła minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Z danych Eurostatu wynika, że średnia cena prądu w Polsce jest niższa od średniej w UE i ponad dwukrotnie mniejsza niż w Danii.

Obietnica braku podwyżki cen energii się spełni. 1 stycznia wejdziemy w nowy rok ze starymi taryfami – zapewniła wczoraj minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz w TVN24. Przypomniała, że energetyczne koncerny mają czas do 18 grudnia, by odpowiedzieć na wezwanie prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie korekty planowanej podwyżki cen prądu.

To oznacza, że 1 stycznia nie będzie nowych taryf, dlatego że prezes URE nie zdąży ich ustanowić

– powiedziała minister.

Emilewicz podkreśliła, że rząd dysponuje wieloma instrumentami, by odsuwać potencjalny wzrost cen. – Mamy kilka elementów, które możemy jak na suwaku przesuwać, jednocześnie odsuwając potencjalny wzrost cen. Jest kilka opłat w strukturze ceny jednej megawatogodziny, których możemy się pozbyć. Pracuje nad tym minister energii Krzysztof Tchórzewski, a we wtorek sprawą cen prądu zajmie się rząd – wyjaśniła Emilewicz.

Przedstawiciele rządu twierdzą, że straszenie przez opozycję Polaków wysokimi cenami energii elektrycznej nie ma sensu, bo prąd w Polsce mamy tani i taki pozostanie. Świadczą o tym dane Eurostatu, z których wynika, że średnia cena za kilowatogodzinę jest u nas niższa od średniej w Unii Europejskiej. My płacimy średnio 14 eurocentów za kWh, a średnia w UE to 20 eurocentów za kWh.

Najdroższy prąd w Europie jest w Danii – średnio 0,31 euro za kWh, a najtańszy w Bułgarii – 0,09 euro za kWh. Różnice w cenach energii – oprócz takich czynników, jak aktualny popyt i podaż, koszty przesyłu i warunki pogodowe – są głównie efektem podatków i innych opłat stosowanych przez poszczególne państwa.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Sardynia: kary za palenie na plażach

/ Photo Grafix

  

Kary w wysokości 50 euro zapłaciło na Sardynii w ostatnich dniach wielu turystów, którzy złamali zakaz palenia tytoniu na plaży. Lokalne władze przyznają, że palacze sięgają po papierosy. mimo widocznych tablic z informacją, że jest to zabronione.

Zakaz palenia obowiązuje na plażach w różnych częściach włoskiej wyspy, a w dniach szczytu sezonu wakacyjnego zaczął być egzekwowany.

Pierwsze kary posypały się na południu Sardynii, w rejonie Cagliari.

Lokalny dziennik „L'Unione Sarda” poinformował, że szczególnie aktywne są patrole straży miejskiej na wybrzeżu w miejscowości Castiadas, gdzie na tamtejszych plażach wypoczywają tysiące ludzi. Kary wymierzono zarówno Włochom, jak i cudzoziemcom. Rozporządzenie o zakazie palenia, jakie wydał burmistrz Eugenio Murgioni, weszło w życie w kwietniu, ale – jak zauważono - nikt go nie przestrzegał mimo tablic ostrzegawczych.

„Niestety wielu turystów, także widząc wyraźnie informacje o zakazie, dalej pali. Otrzymałem ostatnio liczne skargi i sygnały od osób, które wybrały Castiadas na miejsce wypoczynku właśnie z powodu rozporządzenia zabraniającego palenia. Dlatego należało interweniować”

- wyjaśnił burmistrz. Jak zaznaczył, z tego powodu wysłał strażników miejskich na brzeg morza, by zaczęli karać za łamanie zakazu.

„Naszym celem - dodał Murgioni – jest redukcja biernego palenia oraz gromadzenia się niedopałków papierosów na piasku”.

Strażnicy, którzy wymierzyli pierwszych kilkadziesiąt mandatów, byli w mundurach, ale kontrole mają też prowadzić w cywilu. Zakaz w tej popularnej miejscowości nadmorskiej nie dotyczy papierosów elektronicznych.

Karę dziesięć razy wyższą, bo wynoszącą maksymalnie 500 euro, przewidują przepisy o zakazie palenia na plażach w Alghero, jednym z najbardziej popularnych ośrodków turystycznych na wyspie.

Na razie, zanim tamtejsze służby porządkowe zaczną wypisywać grzywny, udzielają pouczeń palaczom, by dać czas na przyzwyczajenie się do nowych zasad.

Najbardziej, jak podkreślają lokalne media, zadowoleni są z nich właściciele i najemcy płatnych plaż, którzy walczą z plagą rzucanych wszędzie niedopałków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl