Jak długo „żyją” aplikacje mobilne?

zdjęcie ilustracyjne / Free-Photos; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z danych Adjust wynika, że aż 80% użytkowników przestaje korzystać z aplikacji mobilnej już dzień po jej zainstalowaniu. Czy konsumenci powracają do aplikacji, których nie używali przez długi czas?

Celem twórców aplikacji nie jest przekonanie użytkownika do jednorazowej opłaty za jej pobranie, ale utrzymanie jego zainteresowania przez dłuższy czas. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy preferencje konsumentów szybko się zmieniają, a twórcy prześcigają się w tworzeniu contentu odpowiadającego na potrzeby nawet najbardziej wymagających odbiorców.  

Statystyki pokazują, że średnio 80% pobierających korzysta z zainstalowanej aplikacji tylko przez jeden dzień, natomiast niespełna 12% używa jej przez tydzień. Czy to oznacza, że wszyscy którzy skorzystali z aplikacji tylko raz, już nigdy do niej nie powrócą? Okazuje się, że nie! Użytkownicy często instalują ją ponownie po miesiącu, a nawet po roku.
- wyjaśnia Andrzej Goleta, Digital Marketing Manager Adexon.

Powracający użytkownicy

Badania wskazują, że 11% osób, które przestały korzystać z danej aplikacji, powraca do niej po trzech miesiącach, 17% po dwóch miesiącach, a 4% nawet po rocznej przerwie. Statystyki te uzależnione są również od kategorii, do której należy aplikacja. Najwięcej „powrotów” odnotowują: gry, narzędzia oraz e-commerce. Poniżej średniej znajdują się natomiast: sieci społecznościowe, styl życia, podróże, rozrywka, a także biznes. Szacuje się, że do aplikacji z obszaru e-commerce, po trzymiesięcznej przerwie powraca nawet 18% użytkowników, natomiast po tym samym czasie do tych z kategorii biznes tylko 2%.  

Istnieje jednak duże ryzyko, że powracający użytkownicy mogą zostać uznani za nowych – nigdy wcześniej niekorzystających z danej aplikacji. Dlatego też, chcąc prowadzić rzetelne statystyki, należy obserwować użytkowników, aby wiedzieć którzy z nich powrócili po dłuższym czasie, a którzy faktycznie pobierają aplikację po raz pierwszy. Jest to działanie korzystne także dla konsumentów, ponieważ w przypadku płatnej kampanii mogą oni zostać potraktowani jak nowi użytkownicy, co wiąże się z obciążeniem ich kolejną opłatą.  
- tłumaczy ekspert Adexon.

Obserwowanie użytkowników  

Użytkownik przestał korzystać z aplikacji? To nie powód do zmartwień! Ważne jest jednak, aby monitorować, po jakim czasie aplikacja zostaje usunięta z urządzenia odbiorcy. Pozwoli to oszacować, ile czasu marketerzy mają na to, aby zainteresować odbiorców swoim produktem, tak aby zostali czynnymi użytkownikami danej aplikacji na dłużej.

Wiele zależy również od kategorii. Istnieje bardzo dużo aplikacji rozrywkowych, które usuwane są już po jednym dniu, natomiast z tych z obszaru e-commerce użytkownik korzysta średnio ponad 11 dni.
- twierdzi Andrzej Goleta.  
 
A co z ponownymi instalacjami? Z badań Adjust wynika, że średnio 40% użytkowników, którzy usunęli aplikację, zainstaluje ją ponownie.  
 
Należy pamiętać, że najważniejsze jest śledzenie zachowań użytkowników i tego, jak często usuwają aplikacje lub ponownie je instalują. Pozwala to uzyskać wiele cennych informacji o ich wartości, jakości oraz źródłach pozyskiwania odbiorców. Dzięki temu można również dokładniej określić, jakie zmiany należy wprowadzić, aby produkt był jeszcze atrakcyjniejszy dla klienta oraz lepiej dopasowany do jego potrzeb.   
 - mówi Andrzej Goleta,
 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, knowledgehub.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Burza wokół unijnego budżetu. Węgry mówią dość! „Propozycja nie do przyjęcia”

zdjęcie ilustracyjne / Astryd_MAD; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Przedstawiona dziś fińska propozycja dalszej redukcji budżetu UE na lata 2021-2027 spotkała się z ostrą krytyką. Węgierska minister sprawiedliwości Judit Varga nie przebierała w słowach podkreślając, że oferta przedstawiona przez Finlandię jest „absolutnie nie do przyjęcia”. Wśród głównych zarzutów pojawia się m.in. ograniczenie funduszy spójnościoweych w ramach sumy na rozwój.

Judit Varga oceniła w rozmowie z węgierskimi dziennikarzami w Luksemburgu, że Finlandii, która sprawuje obecnie przewodnictwo w Radzie UE, nie udało się przedstawić bezstronnej propozycji.

Jak powiedziała węgierska minister, w propozycji przewidziano znacznie mniejsze wpływy niż w budżecie postulowanym przez Komisję Europejską, co wraz z wystąpieniem Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty oznaczałoby dużo mniejsze fundusze dla UE. Jej zdaniem niekorzystne jest również to, że Węgry miałyby dostęp do dużo mniejszych funduszy spójnościowych niż obecnie. Fińska propozycja nie jest zatem w jej opinii dobrą podstawą do rozpoczęcia debaty politycznej.

Za niedopuszczalne uznała Varga też to, że wypłata środków byłaby powiązana z praworządnością, a z funduszy spójnościowych należałoby finansować integrację migrantów. Odnośnie tej pierwszej kwestii oceniła, że nie ma na razie takiego projektu, który kwestię praworządności „normowałby gwarantując pewność prawną, a to jednoznacznie oznacza weto”.

Węgierska minister sprawiedliwości dodała, że propozycja uwzględnia interesy krajów płatników netto, a jednocześnie narusza interesy wielu innych krajów UE przez to, że nie stara się znaleźć wspólnego mianownika dla rozmaitych postulatów.

Prezydencja fińska proponuje budżet UE na poziomie 1,055 proc. dochodu narodowego brutto UE27. Oznaczałoby to cięcia wysokości 60-65 mld euro wobec i tak przewidującej redukcję propozycji KE.

Nie ma zgody co do tego, które z programów unijnych miałyby zostać uszczuplone. Ustępujący komisarz ds. budżetu UE Guenther Oettinger ocenił w ubiegłym tygodniu w Komitecie Regionów, że cięcia w polityce rolnej i polityce spójności zostaną zmniejszone. Z kolei niektóre źródła w unijnych instytucjach utrzymują, że prezydencja fińska chciałaby skoncentrować cięcia właśnie na polityce spójności (około 25 mld euro).

Większość krajów UE jest jednak przeciwna dalszemu redukowaniu budżetu polityki spójności, który w porównaniu z obecnym okresem 2014-2020 i tak ma być mniejszy o 7 proc., a nawet 10 proc. w zależności od tego, czy uwzględniana jest inflacja. Polityka spójności to fundusze unijne, które wpływają na codzienne życie; jej celem jest niwelowanie różnic w jakości życia mieszkańców UE i likwidacja zacofania gospodarczego europejskich regionów.

Prezydencja fińska powinna do końca roku ujawnić schemat negocjacyjny zawierający dane liczbowe. Nie oczekuje się, by kolejna prezydencja, chorwacka, doprowadziła do osiągnięcia ostatecznego porozumienia. Jego zawarcie spodziewane jest dopiero podczas prezydencji niemieckiej, czyli w drugiej połowie 2020 roku. Harmonogram ten pociąga za sobą poważne opóźnienia w rozpoczęciu kolejnego etapu programowania unijnego budżetu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl