COP24 – kompromis i strata wizerunkowa

Pakiet katowicki konferencji klimatycznej COP24 to owoc trudnego kompromisu. Na pewno mogło być gorzej, bo blisko było, by szczyt zakończył się bez jakiegokolwiek porozumienia. Natomiast to, co osiągnięto, to działania mniej ambitne niż postulowane przed konferencją.

Mamy postulaty bez konkretnych zobowiązań, deklaracje woli, ale bez mechanizmów kontroli. Nie mamy sankcji za brak realizacji wspólnej polityki klimatycznej, nie ma funduszu klimatycznego – choć trwają rozmowy na jego temat. Tytaniczny wysiłek polskiej prezydencji skończył się tym, że mamy jakieś porozumienie, ale na pewno nie można mówić o przełomie. Niestety przez fakt, że Polska zaprezentowała się jako jeden z krajów węglowych, obstających przy status quo, ze względu na wypowiedzi polityków nieraz bardziej radykalne niż rzeczywista polityka Polski, która zmierza ku ochronie klimatu w sposób ewolucyjny, na nas spada odium współodpowiedzialności za niskie ambicje pakietu. Gdybyśmy pozostali przy promocji elektromobilności, polskich czystych rozwiązań, a zrezygnowali z promocji węgla, na pewno wizerunkowo szczyt skończyłby się dla nas o wiele lepiej.


Autor jest redaktorem naczelnym portalu BiznesAlert

 

 

Źródło:

#ekologia #COP 24

Wojciech Jakóbik
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo