Horała przypomniał o zmniejszeniu bonifikaty przy przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości z 98 proc. do maksimum 60 proc.

W zeszłym tygodniu projekt uchwały zyskał akceptację radnych na sesji rady miasta Warszawy. Wiceprezydent Soszyński informował, że przy 98-proc. bonifikacie utrata przychodów Warszawy jest szacowana w stosunku do zerowej bonifikaty na poziomie 3,5 mld zł, a w stosunku do 60-proc. bonifikaty – na poziomie ok. 1,8 mld zł. Radni PiS głosowali przeciw uchwale.

"PO właśnie tak działa, że dzień po wyborach wszystkie obietnice wyrzuca do kosza i dobiera się do kieszeni Polaków. To jest rzeczywisty problem Platformy, toteż teraz to, co obiecują, jest na pierwszy rzut oka czysto absurdalne. Przed chwilą mówili, że nie ma i nie będzie pieniędzy na "Program 500 plus", a teraz zapewniają wydatki co najmniej pięć razy większe. Jednak mogą mówić dowolne rzeczy. Grzegorz Schetyna może obiecać po 50 czy 100 tys. zł plus na każdego Polaka albo słonia w karafce, a i tak nic z tego nie będzie" 

– powiedział Marcin Horała.

Według polityka PiS w zbliżającym się maratonie wyborczym Platforma będzie prowadziła kampanię podobnie jak przy okazji wyborów samorządowych.

"Z naszej strony będą konkretne propozycje programowe, a ze strony opozycji będzie przede wszystkim nakręcanie negatywnych emocji. Jak pokazały wyniki w dużych miastach, to niestety do pewnego stopnia jest skuteczne, ale na szczęście nie jest w ogóle skuteczne" 

– podkreślił Marcin Horała.

"Generalnie rzecz biorąc, w demokracji dobra opozycja, taka, która proponuje swoje pomysły, propozycje programowe, która wskazuje tak merytorycznie, co rządzący robią źle, jest bardzo potrzebna, no i wielka szkoda, że w Polsce te główne siły opozycyjne zupełnie takiej roli nie pełnią. Tak jak mówię, będzie to granie na takich dosyć niskich emocjach"

- mówił.

Pytany przez Katarzynę Gójską o realizację obietnic wyborczych PO na poziomie największych miast, polityk stwierdził:

"To pewien polityczny teatr, bo to przecież nie tylko Warszawa i nie tylko bonifikaty w Warszawie. W wielu miastach – w Łodzi, w Bydgoszczy – z dnia na dzień dowiadujemy się o kolejnych. Tam, gdzie Platforma doszła do władzy lub potwierdziła władzę na kolejną kadencję, natychmiast"

- podsumował Marcin Horała.