Morawiecki wspomniał o krzyżu, który upamiętnia ofiary pacyfikacji.

- Tutaj ten krzyż stoi w miejscu innego krzyża, który wówczas po tamtych wydarzeniach stanął i został usunięty przez władzę komunistyczną, jako symbol pamięci i prawdy. Bo o prawdę, o pamięć trzeba dbać, bo cały czas są różnego rodzaju siły, które próbują zmieniać historię Polski i ją fałszować

 - oświadczył.

Wyraził nadzieję, że ulica imienia bohaterów z kopalni Wujek będzie przywrócona nie tylko w Warszawie, ale również w innych miastach Polski takie ulice powstaną.

Premier zwrócił uwagę, że "tamte czasy" decydowały o przyszłości Polski i potwierdziły, że "dla Polaków walka o wolność i niepodległość jest godna najwyższej ofiary, ofiary złożonej z własnego życia".

- Ci górnicy, którzy wtedy strajkowali mieli świadomość tego, że stają w obliczu czołgów, pojazdów opancerzonych, które mogą zadać im śmierć. To właśnie ich działaniu, ich bohaterstwu zawdzięczamy, że droga do wolności wtedy była kontynuowana mimo nocy stanu wojennego

 - podkreślił.

- Dla mnie, w tamtych czasach, w latach osiemdziesiątych, ofiara górników z kopalni "Wujek" była wielką latarnią wolności

- mówił premier w Katowicach. Podkreślił, że lata stanu wojennego były czasem "naznaczonym wielkimi cierpieniami wielu rodzin".

- Górnicy z kopalni "Wujek" i inni, którzy stawili opór w latach stanu wojennego, "wyrywali zęby krat" tamtym oprawcom, tamtemu zniewalającemu reżimowi komunistycznemu

 - oświadczył premier.

Morawiecki podkreślił też swoją wdzięczność dla "Solidarności".

- Chciałem złożyć hołd wszystkim wielkim działaczom, bohaterom "Solidarności" tamtych lat, którzy kroczyli drogą górników z kopani "Wujek" i wywalczyli dla was wolność, niepodległość i prawdę

 - powiedział.

Wcześniej premier Morawiecki zdecydował o przyznaniu specjalnych świadczeń 17 górnikom rannym podczas pacyfikacji kopalni "Wujek" w 1981 r.

37 lat temu, 16 grudnia 1981 r., w czasie pacyfikacji strajku w Kopalni Węgla Kamiennego Wujek w Katowicach milicja użyła broni palnej; zginęło dziewięciu górników, wielu zostało rannych. Śmierć górników kopalni Wujek była największą tragedią stanu wojennego