Uroczystości rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek

Kopalnia Wujek / Ahorcado [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

  

Uroczysta msza św. w katowickim kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego rozpoczęła główną część obchodów, upamiętniających dziewięciu górników z kopalni Wujek, którzy przed 37 laty zginęli od milicyjnych kul podczas pacyfikacji strajkującego zakładu.

W uroczystościach - obok bliskich poległych, ich kolegów - bierze udział premier Mateusz Morawiecki oraz przedstawiciele lokalnych i regionalnych władz. Jeszcze przed mszą premier wziął udział w obiedzie z rodzinami poległych górników - podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Położony w pobliżu kopalni kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego powstał jako swoiste wotum po tej największej tragedii stanu wojennego. Popołudniowej mszy przewodniczy metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Homilię wygłosi biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Grzegorz Olszowski. Później uczestnicy uroczystości przejdą pod Krzyż-Pomnik przy kopalni, gdzie zostanie odczytany Apel Poległych oraz zostaną złożone wieńce i kwiaty.

Patronat nad obchodami objął prezydent Andrzej Duda. Organizatorami uroczystości są: Społeczny Komitet Pamięci Górników KWK Wujek w Katowicach Poległych 16 grudnia 1981 r., Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność" oraz Śląskie Centrum Wolności i Solidarności.

Pacyfikacja Wujka była największą tragedią stanu wojennego. Protest w tej kopalni rozpoczął się na wieść o zatrzymaniu szefa zakładowej Solidarności Jana Ludwiczaka. 16 grudnia czołgi sforsowały kopalniany mur, a uzbrojone oddziały ZOMO wkroczyły na teren zakładu. Po tym do akcji wprowadzony został pluton specjalny ZOMO, padły strzały. Na miejscu zginęło sześciu górników, jeden umarł kilka godzin po operacji, dwóch kolejnych na początku stycznia 1982 r.

W czerwcu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach skazał prawomocnie byłego dowódcę plutonu specjalnego Romualda C. na 6 lat więzienia, a 13 jego podwładnym wymierzył od 3,5 do 4 lat więzienia. Wniesione kasacje oddalił w 2009 r. Sąd Najwyższy - wyrok stał się ostateczny blisko 28 lat po tragedii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


Trzaskowski kwestionuje liczbę ofiar COVID-19 w Warszawie. Czegoś jednak chyba nie doczytał

Rafal Trzaskowski / Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Rafał Trzaskowski poddał dziś w wątpliwość oficjalne statystyki zgonów spowodowanych koronawirusem w Warszawie. Według polityka Platformy rzeczywista ich liczba jest znacznie większa. Rozterki prezydenta Warszawy rozwiał rzecznik rządu Piotr Muller, powołując się na Główny Inspektorat Sanitarny. Okazuje się, że bulwersujące słowa Trzaskowskiego mogły wynikać z braku znajomości stosownej ustawy.

Prezydent Warszawy był pytany dzisiaj w TVN24, czy ma wiedzę, jaka jest skala zakażeń koronawirusem w Warszawie, a także skala ofiar. 

"Tutaj są dosyć poważne rozbieżności, które sygnalizowałem rządowi już dwa tygodnie temu. Pisałem o tym do pana wojewody i również do głównego inspektora sanitarnego"

– odparł Trzaskowski.

"Dlatego, że na wczoraj rząd podawał osiem przypadków śmiertelnych w Warszawie, natomiast akta zgonu w Warszawie, w które ja mam wgląd, pokazują, że tych ofiar jest 32 na dzień wczorajszy. Czyli w 32 przypadkach w akt zgonu jest wpisany koronawirus, natomiast rząd raportuje z Warszawy tylko osiem przypadków"

– dodał prezydent Warszawy. Jak zaznaczył, takie rozbieżności pojawiały się już wcześniej na mniejszych liczbach i także to sygnalizował.

Pytany z czego to wynika, odparł, że jest to pytanie do rządu, "zwłaszcza, że większość tych aktów zgonu, z trzydziestu dwóch – trzydzieści, jest wystawionych w tym szpitalu jednoimiennym na ul. Wołoskiej, czyli w szpitalu rządowym" – zaznaczył.

"Wszystko wskazuje na to, że niestety tych ofiar śmiertelnych jest dużo więcej, prawdopodobnie zarażonych jest dużo więcej" - powiedział.

Do słów Trzaskowskiego odniosła się na Twitterze Małgorzata Kidawa-Błońska. "Dlaczego Ministerstwo Zdrowia w tak chaotyczny sposób publikuje komunikaty o kolejnych przypadkach zachorowań i zgonów z powodu koronawirusa? Dlaczego podaje niepełne informacje i wciąż zmienia zasady komunikacji? W tych niepewnych czasach najważniejsza jest rzetelna informacja" – napisała.

Z kolei rzecznik rządu Piotr Müller powołał się na Twitterze na wpis Gównego Inspektoratu Sanitarnego, w którym poinformowano:

"Zgodnie z art 27 Ustawy z dnia 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych, informacje o zgonach raportowane są właściwemu inspektorowi sanitarnemu zgodnie z miejscem zamieszkania osoby zmarłej, a nie zgonu. Taka sytuacja miała miejsce w Warszawie".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts