W Szeligach pod Warszawą odbyła się w sobotę konwencja Prawa i Sprawiedliwości, podczas której podsumowano dotychczasowe osiągnięcia rządu Zjednoczonej Prawicy i wskazano najważniejsze cele na przyszłość. 

Konwencja stała się również punktem wyjścia dzisiejszego programu "7x24" Katarzyny Gójskiej. Na niej bowiem zapowiedziano, iż na przełomie stycznia i lutego ogłoszony zostanie program na kampanie do wyborów do europarlamentu oraz parlamentarnych.

Ryszard Czarnecki (PiS) przypomniał, że PiS, jak zawsze, "działa od ogółu do szczegółu".

Najpierw przedstawienie pewnych drogowskazów: europeizacja - tak, powinniśmy zarabiać tyle, ile nasi sąsiedzi zachodni. Przedstawimy propozycje budżetowe, które dadzą więcej pieniędzy Polakom. Chcemy, żeby wzrost gospodarczy był konsumowany nie przez elity, ale przez społeczeństwo

- mówił.

Jak poinformował, "trwają intensywne konsultacje premiera z panią minister finansów. Chcemy, żeby więcej pieniędzy dla Polaków spinało się, żebyśmy nie dawali niczego na kredyt, ale potrafili korzystać z dotychczasowych sukcesów. Chcemy, żeby wpływy ze wzrostu gospodarczego, który jest najlepszy w Europie, były odczuwalne przez Polaków".

Zdaniem Marcina Święcickiego (Platforma Obywatelska) sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

W budżecie jest ciasno, brakuje pieniędzy m.in. dla rolników za susze, inwestycje są mniejsze niż niż zaplanowano (...) Mierzeja Wiślana, jej przekop, będzie budowana przez 40 lat z takim budżetem, jak obecnie

- mówił. 

Na stwierdzenie o wzroście wynagrodzeń w policji i w oświacie stwierdził, że są dwie sprawy: "w takiej dobrej koniunkturze powinna być nadwyżka, po drugie notujemy spadek w inwestycjach".

Tomaszowi Rzymkowskiemu (Kukiz'15) w wystąpieniu premiera Morawieckiego brakowało "tego, czego ja oczekuję, m.in. obniżki podatków".

Bardziej charyzmatyczny był minister Jarosław Gowin. Problem realny to kolejne grupy zatrudnione m.in. w sektorze sprawiedliwości. chodzące na zwolnienia L4

- stwierdził.

Paweł Rabiej (Nowoczesna) wykazywał, że "dobra koniunktura to zasługa pracy Polaków, a nie rządu. U premiera Mateusza Morawieckiego było dużo krzyku: tak krzyczy ktoś, kto się boi, tonie. PiS traci siłę, stąd taka reakcja". 

Natomiast Marek Sawicki (PSL) wykazywał, iż "to, co mnie zadziwia w wystąpieniach premiera - są coraz głośniejsze i pytanie, co chce zagłuszyć i zakrzyczeć".

Czy protest rolników, niewypłacenie środków na suszę, czy wykorzystanie funduszy europejskich w kwestii pomoru świń, czy holdingu gospodarczego. Zamiast narodowego holdingu polskiego powstanie chiński pod patronatem polskiego rządu. Kwestia KNF i zamieszania wokół SKOK nie jest wyjaśniana

- stwierdził i przypomniał: "proponujemy, żeby Prawo i Sprawiedliwość włączyło się w nasz pomysł emerytury bez podatku".

Natomiast Zbigniewa Gryglasa (Porozumienie) i sobotnia konwencja, i głosowanie nad votum zaufania, uczyniło jedno: "wychodzimy jako Zjednoczona Prawica wzmocnieni".

Pan premier otrzymał silny mandat do rządzenia Polską. Na konwencji padły kierunki programowe dotyczące szczegółowych propozycji na wybory do europarlamentu i wyborów parlamentarnych. Cel jest jeden: chcemy kontynuować przebudowę i upodmiotowienie Polski, żeby była państwem funkcjonującym sprawnie, państwem sprawiedliwym

- dodał.