Mężczyzna na miejskim targowisku w Krotoszynie we wtorki i piątki sprzedawał karpie, zabijając je za pomocą gilotyny, bez uprzedniego ogłuszania ryb.

O podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez sprzedawcę karpi policję zawiadomili we wtorek obrońcy zwierząt z fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!

Zdaniem przedstawicielki fundacji Anny Plaszczyk jest to jeden z bardziej drastycznych filmów, który Viva! otrzymała w tym roku.

- Na filmie zamieszczonym na naszym portalu społecznościowym widać, że karpie przed zabiciem nie są ogłuszane. A sprzedawca używa tępej gilotyny, bo piłuje i piłuje te ryby, i to nie ma końca

– wyraziła oburzenie Anna Plaszczyk.

Piotr Szczepaniak z policji poinformował, że mężczyzna został dzisiaj zatrzymany na targowisku miejskim i przedstawiono mu zarzut znęcania się nad karpiami ze szczególnym okrucieństwem "w ten sposób, że wbrew ustawie o ochronie zwierząt uśmiercał ryby poprzez obcięcie głowy gilotyną bez uprzedniego ogłuszenia" – powiedział.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Tłumaczył, że nie wiedział, że nie można w taki sposób zabijać karpi.

- Zapewnił podczas zeznań, że więcej nie będzie tak robił

– powiedział Szczepaniak.

Według prawa zapisanego w ustawie ochronie zwierząt, mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności..