Dziś w "Faktach po faktach" w TVN24 Władysław Frasyniuk, związany obecnie z opozycją pozaparlamentarną były działacz "Solidarności" wyraził swoją frustrację tym, że "nie ma na kogo głosować".

- Mam wrażenie, że Donald Tusk jest jedynym politykiem w Polsce, który rozumie oczekiwanie polskiego społeczeństwa i ma świadomość poczucia, że w różnych sprawach społeczeństwo jest skuteczniejsze niż politycy

- stwierdził Frasyniuk. Od długiego czasu spekuluje się, że Donald Tusk ma zamiar powrócić do polskiej polityki po zakończeniu drugiej kadencji w fotelu przewodniczącego Rady Europejskiej, która wygasa w 2019 r. Wielu wskazywało, że pierwszym krokiem do "przygotowania gruntu" pod powrót do polityki było wystąpienie Tuska podczas Igrzysk Wolności w Łodzi. Skończyło się ono jednak na tłumaczeniach...

O ile Frasyniuk pozytywnie odnosił się do osoby Donalda Tuska, o tyle mocno krytycznie wyrażał się w TVN24 o obecnym liderze Platformy Obywatelskiej, Grzegorzu Schetynie. 

- Człowiek, który wykiwał politycznie swojego partnera w biznesie politycznym jest najlepszą gwarancją, że nie wykiwa nas, obywateli. Człowiek, który przez lata z żelazną konsekwencją buduje swój negatywny elektorat. No, fantastyczny kandydat

 – ironizował o Schetynie Frasyniuk.

Potem, postawił przed szefem PO niełatwe zadanie...

- Ja bym chciał, żeby raz [Grzegorz Schetyna - red.]powiedział, po co mu jest ta władza, jaki jest jego stosunek ws. Kościoła, ochrony środowiska, drożejącej energii, węgla, aborcji. Jest parę takich rzeczy, które warto, żeby pan Schetyna powiedział. Mam wrażenie, że w Polsce cały czas brakuje lidera

- stwierdził Władysław Frasyniuk.