Sierow był doradcą Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Rosjanin zdawał sobie sprawę z tego, że NKWD działa w kraju, który jest w ogromnej większości katolicki. Uważał więc, że trzeba zastosować metody bardziej delikatne i rozłożone w czasie. Postanowił stworzyć grupę księży, wiernych władzy komunistycznej, przez których można by wpływać na to, co dzieje się w polskim Kościele. Gen. Sierow oprócz werbowania „księży patriotów” podjął się też organizowania grupy świeckich katolików zwanych postępowymi. Ci z kolei zostali skupieni w Stowarzyszeniu PAX.

Ten werbunek prowadzony był utartymi drogami NKWD. Wybitniejszych działaczy katolickich osadzono od razu w więzieniu i tam w drodze długiego śledztwa, drogą zastraszenia i szantażu, zmuszano do wspierania ustroju komunistycznego w Polsce – mówił Światło.

Głównym zadaniem „księży patriotów” było uniezależnienie polskiego Kościoła katolickiego od Watykanu i wywieranie wpływu na wiernych, aby zaakceptowali oni władze komunistyczne.

12 stycznia 1950 roku Urząd Bezpieczeństwa powołał Komisję Księży przy Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Początkowo do ruchu mogli wstępować duchowni, którzy mieli za sobą przeszłość kombatancką i obozową. Bardzo szybko te reguły zostały zmienione i „każdy ksiądz chcący dać wyraz pozytywnego stosunku do Polski Ludowej” mógł zostać członkiem komisji. Zaniepokojony Episkopat już w 1950 roku wystosował list do prezydenta Bolesława Bieruta, w którym m.in. podjął kwestię „księży patriotów”:

Nie ma żadnego uzasadnienia tworzenie specjalnej grupy księży, współpracujących z rządem. Problem natomiast leży w rozmyślnym wyszukiwaniu osób, którym później nadaje się nazwę „księży patriotów”, i którzy przeznaczeni są do odegrania specjalnej roli w Polsce. W rzeczywistości wszyscy przywódcy sekcji księży w Związku Bojowników o Wolność i Demokrację byli, w tym czy innym czasie, w konflikcie ze swymi moralnymi i kanonicznymi obowiązkami, a wielu z nich obłożonych jest karami kościelnymi. Wyznaczenie tego rodzaju osób do odgrywania roli reformatorów życia Kościoła w Polsce zagraża poważnie ich własnemu stanowisku w społeczeństwie katolickim, które zna swoich duchownych i wie, do których ma mieć zaufanie.

Po otrzymaniu tego listu władze wzmogły kampanię antykościelną, a jednym z jej narzędzi był właśnie ów zjazd. Kardynał Stefan Wyszyński zagroził członkom Komisji ekskomuniką. We wrześniu 1953 roku został aresztowany.

Ruch „księży patriotów” przestał istnieć 12 lipca 1955 roku. Władze wznowiły jego działalność cztery lata później przy Zrzeszeniu Katolików Caritas. W 1961 roku Episkopat zabronił duchownym katolickim uczestnictwa w strukturach Zrzeszenia Katolików Caritas. W latach 70. XX wieku ruch „księży patriotów” uległ całkowitej likwidacji.