„Za deszcz angielski i chłód Londynu walczyli polscy piloci. Za Archibaldów, Winstonów, Kevinów walczyli polscy piloci. Za uśmiech Mary, jeden dzień przy niej, walczyli polscy piloci. Za łyk herbaty o piątej godzinie walczyli polscy piloci. Pamiętaj Brytanio, pamiętaj Europo Dywizjon 303! To dzięki im – odważnym pilotom, masz dziś spokojne sny”.
– śpiewa w najbardziej chyba przejmującej z piosenek Kapela z Placu Wolności.

„To było tylko raz” – tak zatytułowany jest z kolei utwór o Powstaniu Wielkopolskim, czyli jedynym wygranym dużym polskim powstaniu. Skąd dziś kryzys poznańskości i podobne sytuacje w innych wielkich miastach?.

Kiedy wychodzimy w miasto, to elementów poznańskości jest w nim nie za wiele, nie są dominujące. Mamy Lecha Poznań, tak jak każde duże miasto na swój klub, z którym się utożsamia. Lech Poznań jest bardzo mocnym nośnikiem emocji, czasami nawet zbyt mocnym. Ale kibice mają to poczucie poznańskości, bo chociażby poprzez klub są z miastem bardzo mocno emocjonalnie związani. A my? Żyjemy sobie w tym mieście, ale co o nim, o jego historii wiemy?
- pyta Wojciech Winiarski.

Zarówno Winiarski, jak i Piechota przyznają, ich dzieci słuchają rapu, w którym mocno brzmią opowieści o polskiej historii i patriotyzmie.

Moi synowie słuchają rapu. Z racji pokoleniowych niekoniecznie chce się wniknąć w tę muzykę, ale doceniam to, że raperzy śpiewają naprawdę o czymś. Mają jakąś wizję, chcą coś konkretnego opowiedzieć. Czasami dzieje się to w mocnych słowach.
mówi Winiarski.
Obejrzyj twórczość „Kapeli z Placu Wolności” oraz zespołu Good Staff i rozmowę z Wojciechem Winiarskim w „Wywiadzie z chuliganem” poniżej: