Założyciel KOD-u został zmuszony, w atmosferze skandalu, do ustąpienia z funkcji szefa tego stowarzyszenia po tym, jak wyszły na światło dzienne jego podejrzane machinacje fakturami oraz kłopoty z rozliczeniem pieniędzy pozyskiwanych podczas zbiórek.

Mimo tak potężnej kompromitacji Kijowski miał odwagę, aby w dalszym ciągu prosić sympatyków KOD o pieniądze. Tym razem otwarcie mówił, że chodzi o kasę dla niego i jego rodziny, bo rzekomo miał problemy z podjęciem pracy. 

Zbliżają się święta, więc całkiem możliwe, że pan Mateusz znowu chciałby znaleźć dla siebie sponsorów, a do tego, jak wiadomo, potrzebny jest rozgłos.

Kijowski publicznie zapowiedział, że wraz ze swoimi kompanami z KOD-u i Obywateli RP będzie w rocznicę stanu wojennego bronił demokracji pod siedzibą PiS.

Widzieliśmy już różnych "lanserów", ale Kijowski w swojej bezczelności przebija wszystkich, co dostrzegli również internauci.