Komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT poinformowała pod koniec listopada, po przesłuchaniu byłej wiceminister finansów, Elżbiety Chojny-Duch, że żłoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa urzędniczego przez byłego ministra finansów, Jacka Rostowskiego oraz byłego szefa Kancelarii Premiera, Sławomira Nowaka. Członkowie komisji podejrzewają, że mogło dojść do czterech przestępstw - przekroczenia uprawnień, ujawnienia niejawnych informacji, doprowadzenia do straty w mieniu publicznym w ogromnych rozmiarach oraz niedopełnienia obowiązków.

Dziś przesłuchiwany przez komisję Rostowski w rozmowie z dziennikarzami zapowiedział, że czeka na decyzję prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa po zawiadomieniu członków komisji. 

- Wtedy powiadomię prokuraturę o złożeniu fałszywego zawiadomienia. Jest takie przestępstwo. To nie jest tak, że członkowie komisji mogą sobie składać dowolnie absurdalne zawiadomienie

- stwierdził Rostowski. Chodzi o przestępstwo z art. 238 KK, za które grozi do 2 lat pozbawienia wolności.