Rosyjskie służby ścigają... raperów

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Pexels

  

W ostatnich miesiącach w wielu miastach Rosji odwołano koncerty rosyjskich raperów, a kilku wykonawców zatrzymano. Krytycy tych posunięć ocieniają je jako najnowsze przejawy cenzurowania rosyjskiej sztuki.

Temat wzrostu nacisków na rosyjskich muzyków jest gorąco dyskutowany w ostatnim czasie w rosyjskich mediach. Wśród artystów, których koncerty odwołano, byli m.in. Jegor Krid, raper Husky czy Ełdżej (Allj).

Według rosyjskich mediów za odwoływaniem koncertów mogą stać organy ścigania, Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB), władze lokalne i grupy rodziców. Szef organizacji broniącej praw człowieka Agora Paweł Czikow powiedział, nie podając źródła, że w FSB stworzono czarną listę muzyków, których występy należy przerywać.

Źródła portalu Znak twierdzą z kolei, że za odwoływanie wydarzeń odpowiedzialny jest główny urząd MSW ds. walki z ekstremizmem. Źródła te wiążą odwoływanie koncertów z atakiem w szkole w Kerczu, gdzie jeden z uczniów otworzył ogień do kolegów i nauczycieli i zabił 20 osób, i wybuchem w archangielskim FSB, przeprowadzonym przez 17-latka. Źródła podają, że po tych zajściach służby specjalne przeanalizowały konta nastolatków na portalach społecznościowych, m.in. w grupach anarchistycznych, i stworzyli listę słuchanych przez nich wykonawców.

Działania te, jak wskazuje agencja Associated Press, przywołują na myśl restrykcje, jakimi w czasach sowieckich obejmowano niektórych artystów.

W listopadzie Husky, którego nagrania na YouTube mają kilka milionów wyświetleń, został zatrzymany, kiedy śpiewał swoje piosenki na masce samochodu. Wcześniej klub w Krasnodarze na południu kraju, gdzie miał odbyć się koncert, odwołał wydarzenie ze względu na ostrzeżenie od prokuratury, w którym powiadomiono, że piosenki rapera są analizowane pod względem ekstremistycznych treści. Dzień wcześniej podczas koncertu Husky'ego w Rostowie nad Donem wyłączono prąd. Niezależna TV Dożd utrzymuje, że rapera wypuszczono z aresztu dzięki ingerencji Kremla.

Rosyjskie ministerstwo kultury skrytykowało falę odwoływania koncertów. "Zakaz to nie metoda we współczesnym społeczeństwie (...)" - powiedział rzecznik ministerstwa kultury Jurij Bondarienko. Zaapelował do raperów, by "bardziej wnikliwie" podchodzili do tekstów i żeby przestrzegali w czasie koncertów przepisów, które m.in. zakazują używania niecenzuralnego języka na masowych wydarzeniach.

W czwartek w Dumie Państwowej, niższej izbie rosyjskiego parlamentu, odbyło się spotkanie deputowanych z raperami. Jak zaznacza rosyjska redakcja BBC, wśród gości nie było jednak wykonawców, których koncerty odwołano. Rosyjskie niezależne media oceniają, że zaproszeni muzycy to osoby "lojalne" wobec władz.

Boris Barabanow, dziennikarz muzyczny rosyjskiej gazety "Kommiersant", stwierdził, że odwoływanie koncertów przyczyni się do powstania "mocniejszych, ostrzejszych piosenek". W przeciwieństwie do czasów ZSRR, kiedy gwiazdy rocka musiały występować w podziemiu, "teraz wszyscy muzycy są równi w obliczu głównego kanału dystrybucji utworów - internetu" - ocenia Barabanow.

"Nie uważam, że władze chcą zakazać konkretnego gatunku muzyki i nie uważam, że jest to wcześniej zaplanowana kampania" Kremla - wskazał. "Bardziej prawdopodobne, że jest to kwestia głupoty we władzach regionalnych" - dodał.

Były redaktor magazynu "Esquire Russia" Trifon Biebutow ocenił, że "jest to oznaka tego, że rząd poważnie obawia się audytorium, którego nie ma możliwości kontrolować, i boi się tego, że osoby te mogą zostać zmobilizowane do akcji i protestu". Jak wskazuje AP, raperzy mają miliony odbiorców, młodych Rosjan, którzy nie korzystają z mediów państwowych, tak jak starsze pokolenie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przedłużono areszt wobec wójta Żelazkowa. Jest podejrzany o znęcanie się nad bliskimi

/ pixabay.com/CC0/Ichigo121212

  

Do trzech miesięcy został przedłużony areszt dla wójta wielkopolskiego Żelazkowa Sylwiusza J., podejrzanego m.in o znęcanie się nad rodziną. Decyzję tę dzisiaj podjął kaliski sąd okręgowy, uwzględniając tym samym apelację prokuratury.

Prokurator Rafał Rybarczyk po decyzji Sądu Rejonowego w Kaliszu 5 lutego w sprawie zastosowania miesięcznego aresztu wobec Sylwiusza J. zapowiedział złożenie zaskarżenia. Dziś Sąd Okręgowy uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował trzymiesięczny areszt.

Prokuratura Rejonowa w Kaliszu 22 stycznia przedstawiła 60-letniemu Sylwiuszowi J. trzy zarzuty.

- Pierwsze dwa dotyczą znęcania się nad rodziną w okresie między sierpniem 2018 r., a 20 stycznia 2019 r. Trzeci dotyczy znieważenia funkcjonariuszy publicznych w osobach strażaków z PSP w Kaliszu

– informował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

Wobec wójta Żelazkowa prokurator zastosował najpierw dozór policji. Mężczyzna miał dwa razy w tygodniu stawiać się w kaliskiej komendzie, wyprowadzić się z domu i wpłacić 10 tys. zł poręczenia majątkowego.

- Okazało się, że podejrzany Sylwiusz J. nie wyprowadził się z domu, wielokrotnie wchodził na teren posesji i groził pokrzywdzonej (żonie) pozbawieniem życia

– wyjaśnił prokurator Meler.

Dlatego prokurator rozszerzył wobec Sylwiusza J. zarzuty znęcania się nad rodziną w okresie między 22 i 31 stycznia. Aby zapewnić prawidłowy tok postępowania i bezpieczeństwo rodzinie wójta, prokurator skierował na początku lutego wniosek o zastosowanie aresztu.

Wójt w prokuraturze nie przyznał się do winy i nie chciał składać wyjaśnień. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Sylwiusz J. od sierpnia 2017 r. ma założoną tzw. niebieską kartę, co oznacza, że w rodzinie dochodzi do przemocy.

Odrębne postępowanie prowadzi także kaliska policja w związku ze wszczęciem przez Sylwiusza J. fałszywego alarmu. Sprawa dotyczy wezwania przez J. policji do rzekomej kolizji drogowej, w której wyniku sprawca miał uszkodzić ogrodzenie domu wójta. Okazało się, że zdarzenia doszło kilka dni wcześniej i funkcjonariusze drogówki je sprawdzali.

W 2017 r. wójt Żelazkowa został ukarany 5 tys. zł grzywny za udzielenie ślubu pod wpływem alkoholu.

Rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego w Poznaniu Tomasz Stube powiedział, że wojewoda wystąpił dzisiaj do premiera z wnioskiem o wyznaczenie osoby powołanej do pełnienia funkcji wójta.

- Zgodnie z przepisami w sytuacji niepowołania zastępcy wójta oraz zaistnienia przemijającej przeszkody w wykonywaniu zadań i kompetencji, takiej jak areszt, prezes rady ministrów wyznacza osobę, która przejmuje wykonywanie zadań i kompetencji wójta

– poinformował rzecznik. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl