Drewniane listwy przypodłogowe, czyli efektowne wykończenie aranżacji wnętrza.

Drewniana listwy jest efektownym wykończeniem podłogi/Fot. Barlinek

  

Listwy przypodłogowe są nieodłącznym elementem każdego wnętrza. Dodają aranżacji charakteru, maskują szczeliny pomiędzy podłogą a ścianą i sprawiają, że pomieszczenie staje się bardziej przytulne. Ponadto są niezwykle praktyczne, ponieważ można nimi łatwo zakryć mało estetyczne okablowanie.

Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów materiałów wykończeniowych. Podłogę z paneli lub naturalnych desek najlepiej wykończyć drewnianymi listwami przypodłogowymi. W przeciwieństwie do produktów z materiałów sztucznych są one trwałe, estetyczne i przyjazne dla zdrowia. Co więcej, dzięki naturalnemu rysunkowi drewna aranżacja stworzona z ich wykorzystaniem zyska unikalny charakter.

Drewniane listwy przypodłogowe – piękne i funkcjonalne

 Warto zaznaczyć, że wymiana listew przypodłogowych to również dobry sposób na szybką i niedrogą metamorfozę wnętrza, które nabierze nowego, odświeżonego wyglądu.

Główną funkcją drewnianych listew przypodłogowych jest maskowane szczelin dylatacyjnych pomiędzy ścianą a podłogą. Dzięki nim ukryjemy także kable, które można łatwo umieścić w specjalnym rowku. Ponadto listwy przypodłogowe odpowiadają za odpowiednie ułożenie paneli i desek, chroniąc je przed przemieszczeniem nawet wtedy, gdy ulegną ewentualnym odkształceniom. Co więcej, zapobiegają one również wnikaniu kurzu pod podłogę i zabezpieczają dolną część ścian przed porysowaniem i zamoczeniem w czasie sprzątania.

Dzięki listwom przypodłogowym możemy ukryć niepożądane okablowanie/ Fot. Barlinek

Jak dobrać drewniane listwy przypodłogowe do aranżacji?

Jeszcze do niedawna najbardziej pożądaną cechą listew przypodłogowych było to, aby nie rzucały się w oczy. W ostatnich latach jednak architekci wnętrz docenili ich potencjał i coraz częściej wykorzystują je jako istotny element aranżacji. Dziś drewniane listwy przypodłogowe powinny być dobrze widoczne. Modnym trendem jest choćby montaż białych listew dekoracyjnych. Ich zadaniem jest podkreślenie kontrastu pomiędzy podłogą a ścianą. Co więcej, mogą one także optycznie powiększyć wnętrze. Ciekawym pomysłem jest również montaż malowanych, drewnianych listew przypodłogowych, których kolor może zostać harmonijnie dopasowany do barwy ściany lub z nią kontrastować. Nieprzerwanie ogromną popularnością cieszą się również listwy fornirowane, których barwę zwykle dopasowuje się do rodzaju podłogi.

Rodzaje listew, które wykorzystasz w domu

Listwy drewniane nie tylko kryją połączenia pomiędzy ścianami i podłogą. Są wykorzystywane także w innych funkcjach. Aranżując dom, powinieneś pamiętać również o zakupie:

  • Listew przyschodowych, które pięknie wykańczają brzegi stopni.
  • Listew dylatacyjnych, efektownie maskujących różnice poziomów pomiędzy dwoma podłogami. Łączy się nimi dwie sąsiednie deski lub deskę z podłogą z płytek.
  • Listew progowych. Można zamontować je na przykład na styku deski drewnianej z wykładziną.

Zobacz więcej: Deski podłogowe Barlinek

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Barlinek

Wczytuję komentarze...

Co przemilczano w produkcji Sekielskich? W "Końcu systemu" o agenturalnej przeszłości bohaterów filmu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Senlay

  

Trzech bohaterów filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - Alfreda Cybulę, Jana A. oraz Eugeniusza M. - łączy jeden wspólny mianownik. Wszyscy trzej byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Tej informacji w filmie jednak próźno szukać. Prof. Jan Żaryn w programie Doroty Kani "Koniec systemu" mówił o zasadzie "korek, rozporek i worek", stosowanej bezwzględnie w komunistycznej bezpiece. - Chodziło o alkoholizm, wszelkie formy rozpusty, jak pederastia czy posiadanie nieślubnych dzieci, oraz pieniądze, które są pewną formą uznania przez SB, że po rozpoznaniu danego kapłana można mu zaproponować duże pieniądze – wszystko po to, aby księża stali się posłusznymi narzędziami - tłumaczył historyk.

Znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty dotyczące księży – Alfreda Cybuli, Jana A. oraz Eugeniusza M.- bohaterów filmu Sekielskich, mają wspólny mianownik – byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Informacje na temat duchownych trafiły do zajmującego się walką z Kościołem Katolickim Departamentu IV komunistycznego MSW.

Jan A. został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako TW „Paweł”. W jego teczce znajduje się informacja o skłonnościach duchownego do młodych dziewcząt, jednak o tym w dokumencie nic nie ma.

W zasobach IPN znajdują się także dokumenty dotyczące kolejnych bohaterów filmu Tomasza Sekielskiego – księdza Alfreda Franciszka Cybuli – zarejestrowanego jako TW „Franek” oraz Eugeniusza M. - zarejestrowanego jako TW „Sikorski”. Wymienieni księża utrzymywali homoseksualne kontakty z ministrantami; o swoich traumatycznych przeżyciach ich ofiary – już jako dorośli mężczyźni -opowiedzieli w filmie.

Z dokumentów dotyczących Alfreda Franciszka Cybuli (ur. 10 sierpnia 1940 – zm. 21 lutego 2019 r.) wynika, że został on zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Franek” 28 listopada 1969 roku na zasadzie dobrowolności do zagadnień dotyczących kleru. Materiały dotyczące ks. Cybuli – jak czytamy w notatce SB – zostały 21 lutego 1990 roku „komisyjnie zniszczone we własnym zakresie ze względów operacyjnych” .

Ksiądz Cybula od 1981 roku utrzymywał bliskie kontakty z Lechem Wałęsą, podobnie ksiądz Henryk Jankowski - w filmie jest pokazana scena obalenia jego pomnika w Gdańsku i jest on wymieniony w kontekście księdza Cybuli. Według ustaleń historyków, ksiądz Henryk Jankowski został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako kontakt operacyjny.

W rozmowie z Dorotą Kanią w programie "Koniec systemu", prof. Jan Żaryn stwierdził, że "nie tylko Wałęsa wiedział o agenturalnej przeszłości ks. Cybuli". 

- Przypomnijmy, że jako pierwsza komisja, która weszła na teren akt SB składała się z takich osób, jak Bogdan Kroll, prof. Jerzy Holzer historyk z PAN, historyk prof. Andrzej Ajnenkiel i Adam Michnik, ówczesny poseł OKP oraz jednocześnie redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”. Ta czwórka zdobyła pewną wiedzę, którą będzie do końca życia obciążona. Ta decyzja, i kolejnych ludzi, którzy weszli do tych akt, mogła uzdrowić nasze życie społeczno-polityczne. Tamci ludzie podjęli decyzję, że będzie można wykorzystać różne postawy z przeszłości do tego, żeby wygrywać w bieżącym życiu politycznym. Niezależnie od tego, czy widzieli wszystkie akta, to przez to, że zdecydowali się wykluczyć innych w latach '90, my Polacy nie mieliśmy odpowiedniej wiedzy. Próba lustracji nie powiodła się nie dlatego, że była źle przygotowana, tylko dlatego, że ówczesna strona posiadająca władze nie dopuściła do tego

- powiedział prof. Żaryn.

Wcześniej gość Doroty Kani tłumaczył zasady działania bezpieki przy werbowaniu duchownych i zobowiązywania ich do współpracy. Powiedział o stosowanej - najpierw przez UB, potem przez SB - zasadzie "korek, rozporek i worek".

-  To były zasady brutalnie nazwane przez aparat bezpieczeństwa. Chodziło o alkoholizm, wszelkie formy rozpusty, jak pederastia czy posiadania nieślubnych dzieci oraz pieniądze, które są pewną formą uznania przez SB, że po rozpoznaniu danego kapłana można mu zaproponować duże pieniądze – wszystko po to, aby księża stali się posłusznymi narzędziami

- ocenił Jan Żaryn.

Więcej o tym, co zostało przemilczane w filmie Sekielskich - w tekście Doroty Kani w środowym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska" - NIE PRZEGAP

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl