„Wolność słowa nie jest wolnością absolutną”. Wałęsa się o tym przekonał

Lech Wałęsa / Jarle Vines [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], from Wikimedia Commons

  

Lech Wałęsa musi przeprosić Jarosława Kaczyńskiego. Wyrok w głośnym procesie zapadł dziś w Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Jak podkreślono w uzasadnieniu, „sąd stanął przed niezwykle trudnym zadaniem nieznajdującym precedensu nie tylko w orzecznictwie krajowym, ale także europejskim”.

Gdański sąd okręgowy orzekł, że Lech Wałęsa ma przeprosić Jarosława Kaczyńskiego za naruszenie dóbr osobistych poprzez wypowiedzi, że - jak głosi nakazane Wałęsie oświadczenie -

"Kaczyński mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych panujących podczas lotu polskiej delegacji do Smoleńska wydał polecenie nakazania lądowania samolotu, czym doprowadził do katastrofy lotniczej 10 kwietnia 2010 roku, a swoimi późniejszymi działaniami zmierzał do przerzucenia odpowiedzialności za katastrofę smoleńską na inne osoby".

W uzasadnieniu wyroku sędzia Weronika Klawonn podkreśliła, że wolność słowa nie jest wolnością absolutną.

"Wolność debaty publicznej stanowi jeden z podstawowych fundamentów demokratycznego państwa prawnego. Bez wolności słowa nie ma demokracji, nie ma praw jednostki. Jednak wolność słowa nie jest wolnością absolutną, jedną z jej granic jest ochrona dobrego imienia innych osób i ich godności" - zaznaczył sąd.

"W tej sprawie sąd stanął przed niezwykle trudnym zadaniem nieznajdującym precedensu nie tylko w orzecznictwie krajowym, ale także europejskim. Sprawa, w której zapadł przed chwilą ogłoszony wyrok, toczyła się między politykami, którzy należą do najbardziej znanych i wpływowych w ostatnich dziesięcioleciach. Dotyczyła spraw będących przedmiotem nie tylko gorącej debaty publicznej, ale nawet wyznaczających oś podziału polskiej sceny politycznej, tj. przyczyn katastrofy smoleńskiej, domniemanej współpracy Lecha Wałęsy ze służbami bezpieczeństwa PRL, a także wątpliwości, co do stanu zdrowia psychicznego prezesa rządzącej partii"

- powiedziała sędzia.

Jak zaznaczyła sąd uwzględnił żądania powoda częściowo - "jedynie w zakresie wypowiedzi dotyczących jego odpowiedzialności za decyzję o lądowaniu samolotu w Smoleńsku". "Są to bardzo ciężkie oskarżenia. Sąd ma oczywiście świadomość kontekstu i tła politycznego tych oskarżeń" - podkreśliła Klawonn.

"Nie można nie zauważyć tego, że to właśnie powód i jego ugrupowanie polityczne niemal od samego początku prezentowało stanowisko, że katastrofa smoleńska była bolesnym skutkiem rywalizacji ówczesnego obozu rządzącego z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Kontestując raport komisji badania wypadków lotniczych, aż do usunięcia go z oficjalnych stron internetowych oraz powołując kolejny zespół do zbadania przyczyn katastrofy, obecnie rządzący podtrzymywali w dyskursie publicznym hipotezę o rzekomym zamachu lub spisku" - mówiła sędzia. Dodała, iż nie można zapominać o 96 miesięcznicach smoleńskich, które "z uroczystości żałobnych przeradzały się w manifestacje polityczne".

Jak podkreślił, jednak mimo tych okoliczności sąd uznał, iż w tej sprawie istnieje potrzeba ingerencji w wolność słowa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejny brutalny atak na katolików. Bandyci uderzyli w trakcie Mszy świętej!

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Trzech wiernych zostało zabitych w dokonanym dziś w trakcie mszy napadzie na katolicki kościół w wiosce Toulfe na północy Burkiny Faso, gdzie nasilają się ataki na chrześcijan. Informację podała agencja AFP, powołując się na źródło we władzach bezpieczeństwa.

"Silnie uzbrojeni osobnicy zaatakowali wiejski kościół około godziny 9 rano, gdy wierni uczestniczyli w niedzielnej mszy. Zabito co najmniej trzy osoby"

- powiedziało to źródło, dodając, że na miejsce skierowano policyjne posiłki.

Toulfe leży około 20 kilometrów od miasta Titao, stolicy prowincji Lorum. Według mieszkańca Toulfe, z którym skontaktowano się telefonicznie, atak na kościół "wywołał w wiosce panikę, a wielu ludzi schroniło się w domach i w buszu".

Pod koniec kwietnia uzbrojeni napastnicy podpalili w Toulfe gospodę i zrabowali trzy motocykle. Kilka miesięcy wcześniej pojawili się w lokalnych szkołach, żądając ich zamknięcia - relacjonował ów mieszkaniec.

W ostatnim czasie w Burkinie Faso coraz częściej dochodzi do zbrojnych napaści dżihadystów na kościoły i chrześcijańskich duchownych. 13 maja w Zimtenga na północy kraju zabito czterech katolików uczestniczących w procesji maryjnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl