Wałęsa musi przeprosić Jarosława Kaczyńskiego! Jest wyrok w głośnym procesie

Lech Wałęsa / Fotomag/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł, że Lech Wałęsa jest winny naruszenia dóbr osobistych Jarosława Kaczyńskiego i musi przeprosić prezesa Prawa i Sprawiedliwości za oskarżanie go o spowodowanie katastrofy smoleńskiej. Sąd orzekł jednak, że Wałęsa nie musi dokonać wpłaty 30 tys. złotych na cele społeczne, o co wnosił w pozwie Jarosław Kaczyński.

Lech Wałęsa już wcześniej zapowiadał, że w razie przegranej w sądzie z Jarosławem Kaczyńskim, będzie odwoływał się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Dzisiejszy wyrok nie jest prawomocny.

Wałęsa ma złożyć oświadczenie o treści:

"Przepraszam pana Jarosława Kaczyńskiego za to, że w moich wypowiedziach publicznych w okresie od kwietnia 2015 do maja 2017 roku sformułowałem wobec niego zarzuty, że Jarosław Kaczyński mając świadomość nieodpowiednich pogodowych panujących podczas lotu polskiej delegacji do Smoleńska wydał polecenie nakazania lądowania samolotu, czym doprowadził do katastrofy lotniczej 10 kwietnia 2010 roku, a swoimi późniejszymi działaniami zmierzał do przerzucenia odpowiedzialności za katastrofę smoleńską na inne osoby. Tymi słowami naruszyłem dobre imię i godność osobistą pana Jarosława Kaczyńskiego. Lech Wałęsa".

Jarosław Kaczyński w pozwie domagał się od Wałęsy przeprosin i wpłaty 30 tys. zł na cele społeczne za wpisy na Facebooku od czerwca do września 2016 r.

W pozwie stwierdzono, że ze strony byłego prezydenta padły zarzuty, iż "Jarosław Kaczyński podczas lotu samolotu z polską delegacją do Smoleńska, mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych, kierując się brawurą, wydał polecenie, nakazał lądowanie, czym doprowadził do katastrofy lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010 r." W oświadczeniu, którego domaga się od Wałęsy Jarosław Kaczyński, ma znaleźć się stwierdzenie, że były to "bezprawne i nieprawdziwe zarzuty".

Prezes PiS domagał się też przeprosin za słowa Wałęsy o tym, że "nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie". Prezes PiS chce też, by były prezydent przeprosił go za zarzuty wydania polecenia "wrobienia" go, przypisania mu współpracy z organami bezpieczeństwa PRL.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecka polityk przyznaje: „Polska zapłaciła najwyższą cenę za pakt Ribbentrop-Mołotow”

/ By Mikhail Mikhaylovich Kalashnikov - http://mtdata.ru/u25/photo72FB/20634308905-0/original.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77825023

  

23 sierpnia mija 80. rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Nawet niemiecka polityk Zielonych Marieluise Beck oświadczyła, że to Polska zapłaciła najwyższą cenę za ten pakt. Zdaniem ekspertki ds. Europy Wschodniej również dziś widać w polityce resztki ówczesnego myślenia. "Najwyższą cenę za wspólną zbrodnię dwóch totalitarnych państw zapłaciła Polska" - powiedziała była wieloletnia poseł Zielonych.

"Już w poprzednich wiekach carska Rosja, Prusy i Habsburgowie dzielili między siebie ten kraj. Pakt Hitler-Stalin (jak w RFN nazywa się pakt Ribbentrop-Mołotow) był czwartym lub nawet piątym rozbiorem Polski"

- mówiła polityk na antenie rozgłośni informacyjnej "Inforadio".

Beck, która jest obecnie dyrektorem organizacji pozarządowej Zentrum Liberale Moderne, zastrzegła, że współudział Stalina w żadnym wypadku nie zmniejsza winy Niemiec za napaść na Polskę.

"Ale marsz Wehrmachtu był możliwy również dlatego, że po 17 dniach otworzył się w Polsce drugi front za sprawą armii sowieckiej. Pakt Hitler-Stalin był największą historyczną i dyplomatyczną bombą, która kiedykolwiek w Europie eksplodowała"

- uważa była deputowana.

Zdaniem polityk w dzisiejszej polityce wciąż można dostrzec sposób myślenia, który doprowadził do zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow.

"Wojna na Ukrainie ożywia debatę na temat stref wpływów, które należałoby przyznać imperium (rosyjskiemu). Tym razem nie chodzi już o rozbiór Polski czy Rumunii. Pojawiają się głosy mówiące, że nie można się było spodziewać, że Rosja zaakceptuje otwarcie się Ukrainy na Unię Europejską. Ponieważ leży - rzekomo - w strefie jej wpływów"

- podsumowała Beck.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl