Platforma Obywatelska zerwała niepisaną umowę? Sekretarz Nowoczesnej zdradził pewien fakt

Grzegorz Schetyna; zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Myślę, że Platforma mogła się wstrzymać z przyjęciem osób, które wyszły z klubu. Wcześniej mieliśmy taką niepisaną umowę, że nie podbieramy sobie posłów - powiedział dzisiaj w Radiu Plus Adam Szłapka, sekretarz Nowoczesnej. Wczoraj siedmioro posłów opuściło klub parlamentarny N. i dołączyło do klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska.

Nie milkną echa wczorajszego politycznego eksodusu w Nowoczesnej. Klub parlamentarny partii opuściło siedmioro posłów - Kamila Gasiuk-Pihowicz, Marek Sowa, Michał Jaros, Piotr Kobyliński, Kornelia Wróblewska, Elżbieta Stępień i Krzysztof Truskolaski. Jednocześnie dołączyli oni - wraz z wykluczonym niedawno z N. Piotrem Misiłą - do klubu parlamentarnego Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska.

Wolta części posłów nie mogła spodobać się szefowej Nowoczesnej, Katarzynie Lubnauer.

- Taki klub powstaje na drodze porozumienia, a nie wrogiego przejęcia posłów; to, co dzisiaj się stało, nadwyręża nasze zaufanie do PO - oceniła przewodnicząca ugrupowania.

Z obu stron padają wzajemne oskarżenie o próbę rozbicia Koalicji Obywatelskiej.

Dzisiaj w Radiu Plus Adam Szłapka, sekretarz Nowoczesnej, stwierdził, że Platforma, przyjmując do klubu posłów reprezentujących do niedawna klub N. naruszyła "niepisaną umowę".

- Myślę, że Platforma mogła się wstrzymać z przyjęciem osób, które wyszły z klubu. Wcześniej mieliśmy taką niepisaną umowę, że nie podbieramy sobie posłów

- stwierdził Szłapka.

Dość ostro określił "transfer" posłów do klubu PO-KO, twierdząc, że nie da się tego określić inaczej niż zdradą.

- Tego typu działania i zdrady szkodzą całemu projektowi. Koalicja Obywatelska dała ludziom bardzo dużo nadziei, że może być lepiej, że możemy się porozumieć. I teraz się nagle okazuje, że to porozumienie nie jest tak dobre jak by się wydawało, bo nie jest partnerskie

- powiedział Adam Szłapka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 300polityka.pl, Radio Plus, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Spięcie w niemieckim parlamencie. Szefowa CDU stawia ultimatum socjaldemokratom

Annegret Kram-Karrenbauer / twitter.com / @akk

  

Przewodnicząca niemieckich chadeków Annegret Kramp-Karrenbauer zażądała w poniedziałek, by sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil przestał sugerować bliskość jej ugrupowania do prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD).

Jeśli sekretarz generalny SPD ciągle sugeruje bliskość CDU do AfD, to SPD powinno wyjść z koalicji rządowej, albo zaprzestać ataków

- zażądała Kramp-Karrenbauer w Berlinie.

Tak ostra wypowiedź, to reakcja na powtarzające się od lat ataki Klingbeila pod adresem CDU/CSU i kolejne żądania, by chadecy odcinali się od AfD. Ostatnio, pretekstu dostarczyły wydarzenia w Turyngii, gdzie 5 lutego polityk liberalnej FDP Thomas Kemmerich został wybrany na premiera tego landu głosami jego własnej frakcji, CDU i AfD.

Wywołało to poważne spięcie w koalicji rządowej CDU/CSU-SPD na poziomie federalnym.

Uginając się pod olbrzymią presją, w tym ze strony kanclerz Angeli Merkel, Kemmerich ogłosił rezygnację z urzędu, na który został wybrany dzięki izolowanej AfD. Kramp-Karrenbauer nie udało się jednak zdyscyplinować członków własnego ugrupowania w landtagu Turyngii i skłonić ich do poparcia wniosku o rozwiązanie parlamentu. Zapowiedziała ona w związku z tym rezygnację ze swojej funkcji.

57-letnia Kramp-Karrenbauer, protegowana Merkel, wygrała wybory na lidera CDU w grudniu 2018 roku. Jej autorytet i kompetencje były jednak od początku kwestionowane. Niezdolność do wyegzekwowania dyscypliny w regionalnych strukturach Turyngii ostatecznie podkopała jej wiarygodność.

Kramp-Karrenbauer potwierdziła też w poniedziałek, że kongres CDU, na którym zostanie wybrany jej następca odbędzie się 25 kwietnia. Ewentualni pretendenci mają zostać ogłoszeni jeszcze w tym tygodniu.

Wśród najbardziej prawdopodobnych kandydatów do objęcia schedy po obecnej szefowej wymieniani są Friedrich Merz, były szef frakcji CDU/CSU w Bundestagu i zdecydowany przeciwnik polityki Merkel oraz Norbert Roettgen, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu. Według sondażu przeprowadzonego wśród członków CDU mają oni niemal identyczne szanse na wygraną, odpowiednio 39 i 38 proc.

Z kandydowania nie zrezygnowali jeszcze Armin Laschet, premier Nadrenii Północnej-Westfalii, kojarzony z liberalnym skrzydłem ugrupowania lojalnym wobec Merkel oraz minister zdrowia Jens Spahn, liczący na to, że może zostać kandydatem kompromisowym różnych frakcji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts