CBA zatrzymało byłego szefa KNF! Miał działać na szkodę instytucji gwarantującej depozyty polskich banków

Andrzej J. / By Kancelaria Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37530720

  

Na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Szczecinie funkcjonariusze CBA zatrzymali dzisiaj byłego przewodniczącego KNF Andrzeja J. i sześciu podległych mu urzędników - poinformowała Prokuratura Krajowa. Usłyszą oni zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze urzędniczym. Śledztwo dotyczy nadzoru nad SKOK Wołomin - podały Prokuratura Krajowa i Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Prokuratura Krajowa zapowiedziała, że po doprowadzeniu podejrzanych do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie prokurator ogłosi zatrzymanym zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze urzędniczym.

- Obszerny i skrupulatnie zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że zatrzymani w związku z pełnionymi funkcjami w KNF w latach 2013-2014 dopuścili się przestępstw niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w wielkich rozmiarach na szkodę Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i depozytariuszy

 - poinformowała PK.

Zatrzymań dokonano w Warszawie i podwarszawskich miejscowościach. Po zakończeniu trwających czynności z zatrzymanymi i przeszukań w mieszkaniach jeszcze dzisiaj wyjadą oni w asyście agentów Biura do Szczecina - wynika z informacji przekazanych przez CBA.

"Śledztwo dotyczy nadzoru nad SKOK Wołomin w latach 2012-2014 r." - podano w komunikacie Wydziału Komunikacji Społecznej CBA.

Andrzej J. pełnił funkcję przewodniczącego KNF od połowy października 2011 r. do października 2016 r.

"Czynności z zatrzymanymi trwają, po ich zakończeniu zostaną przekazani do szczecińskiej prokuratury regionalnej"

- powiedział Temistokles Brodowski z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA.

Prokuratura Krajowa podała, że "szersze informacje o zarzutach stawianych zatrzymanym i wykonanych czynnościach procesowych z ich udziałem, zostaną przedstawione przez prokuraturę po ich zakończeniu".

W lutym 2015 r. warszawski sąd ogłosił upadłość SKOK Wołomin. Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił do połowy 2015 r. 2 mld 200 mln zł klientom SKOK Wołomin. Natomiast szkoda z tytułu niespłaconych pożyczek i kredytów, jak wynika z danych prokuratury, wynosi około 3 mld zł.

Latem 2016 r. PK zdecydowała, że postępowania w sprawie przestępstw związanych z działalnością SKOK Wołomin poprowadzą dwa specjalne zespoły prokuratorów: jeden w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, a drugi - w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Sprawy związane ze SKOK w Wołominie prowadzone są też w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku.

W lipcu 2016 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła - po zawiadomieniu osoby fizycznej - śledztwo ws. domniemanego niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, sprawujących nadzór z ramienia KNF nad działalnością SKOK Wołomin. Jak mówił wówczas prok. Przemysław Baranowski, miało to polegać na zaniechaniu odpowiednich środków nadzoru, w tym w związku ze zwłoką w podjęciu decyzji o ustanowieniu w Kasie zarządcy komisarycznego, w sytuacji zaistnienia niebezpieczeństwa zaprzestania spłacania przez nią zobowiązań wobec jej klientów.

Obecnie największe postępowanie ws. SKOK Wołomin prowadzi gorzowska prokuratura, w którym bada działalność grupy przestępczej mającej wyłudzić w ciągu kilku lat z tej Kasy pożyczki na kwotę ponad 1 mld zł. Jednym z głównych podejrzanych w sprawie jest b. oficer Wojskowych Służb Informacyjnych Piotr P., który zasiadał w Radzie Nadzorczej SKOK Wołomin i - według prokuratury - był "głównym pomysłodawcą i koordynatorem grupy przestępczej", ściśle współpracował on z członkami zarządu SKOK w Wołominie - prezesem Mariuszem G. i wiceprezesami Joanną P. i Mateuszem G.

Jak w lutym br. podawała Prokuratura Krajowa, we wszystkich postępowaniach dotyczących SKOK Wołomin, zarzuty usłyszało blisko 900 osób, zaś wobec ponad 300 skierowano już akty oskarżenia. Ponad 150 zostało już prawomocnie skazanych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Manifestacja w rocznicę zabójstwa dziennikarza. Tysiące osób na ulicach Bratysławy

zdjęcie ilustracyjne / By Ing.Mgr.Jozef Kotulič [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

  

W wielu słowackich miastach, w tym w Bratysławie i Koszycach, odbyły się w czwartek zgromadzenia w 1. rocznicę zamordowania dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczonej. 25 tys. osób w centrum stolicy wznosiło także hasła przeciwko koalicji rządowej.

Organizatorem protestów jest inicjatywa „Na rzecz przyzwoitej Słowacji”, która powstała przed rokiem i która firmuje wszystkie akcje związane ze wspomnieniem o Kuciaku i jego narzeczonej Martinie Kusznirovej.

Jeden z liderów inicjatywy Juraj Szeliga powiedział, że rok, który upłynął od śmierci tych dwojga młodych ludzi, zmienił Słowację.

Morderstwo Jana i Martiny wyrwało nas ze słodkiej nieświadomości. Po ich śmierci już nie możemy powiedzieć, że nie wiedzieliśmy, jak silna może być nienawiść, siła pieniędzy i korupcja.
- mówił Szteliga, rozpoczynając rocznicowe zgromadzenie.

Ojciec zamordowanego, Jozef Kuciak, podziękował ludziom, którzy przyszli na plac w centrum Bratysławy.

Chciałbym podziękować nie tylko za dzisiejszy dzień, ale także za wszystkie spotkania, które tutaj mieliście.
- mówił, a tłum skandował „Jesteśmy z wami”.

Wśród mówców byli działacze organizacji pozarządowych, aktorzy i naukowcy.

Kuciak wraz z narzeczoną zostali zastrzeleni w ich domu w miejscowości Velka Macza 21 lutego 2018 roku. Przed śmiercią dziennikarz pracował nad materiałami dotyczącymi powiązań między osobami z otoczenia premiera Słowacji Roberta Fico a włoską mafią. Zabójstwo wywołało masowe protesty i kryzys polityczny na Słowacji, doprowadzając do dymisji Fico, który jednak zachował przewodnictwo swej partii Kierunek-Socjaldemokracja (Smer-SD).

Wśród czworga aresztowanych są domniemana bezpośrednia zleceniodawczyni zabójstwa Alena Zsuzsova i były policjant Tomasz Szabo, który według śledczych zastrzelił Kuciaka. Nieustalony dotąd główny mocodawca zbrodni miał za nią zapłacić co najmniej 70 tys. euro.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl