Skandal! Ambasador RP w Belgii bawi się z wydaloną z Polski Ludmiłą Kozłowską - WIDEO

/ Twitter/Ludmiła Kozłowska

  

Artur Orzechowski, od sierpnia 2016 r. ambasador RP w Belgii, bawił się w Brukseli z... Ludmiłą Kozłowską, wydaloną z Polski prezes fundacji Otwarty Dialog. Zdjęciami ze wspólnej biesiady pochwaliła się sama Kozłowska. Jest też film ze wspólnego śpiewania kolęd...

Bardzo miło poznać JE [Jego Eminencję] Ambasadora RP przy Belgii p. Artura Orzechowskiego i wspólnie śpiewać kolędy! Dołączam się do życzeń p. Ambasadora, aby Polska była bezpieczna. Mam nadzieję, że bez zagrożenia, jakie ewidentnie stanowię, jest już o krok bliżej. Wesołych Świąt, rządowi RP również!

- napisała Kozłowska na Twitterze. I umieściła stosowne zdjęcie:

Impreza miała miejsce nie w ambasadzie RP (która jest terytorium Polski), lecz w Domu Polski Wschodniej w Brukseli. Nie zmienia to faktu, że postawa ambasadora jest skandaliczna... Trudno przypuszczać, by nie wiedział, kto to jest Kozłowska.

Przypomnijmy: Ludmiła Kozłowska jest objęta zakazem wjazdu do RP.  Ta obywatelka Ukrainy i prezes Fundacji Otwarty Dialog została deportowana z terytorium Unii Europejskiej do Kijowa 14 sierpnia przez alert, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS). 

Ostatnio Urząd Celno-Skarbowy w Łodzi sprawdził, jak fundacja Kozłowskiej płaciła podatki w latach 2014-16. W wyniku kontroli okazało się środki wpłacane do fundacji przez firmę Kramka - przewodniczącego rady fundacji - Silk Road Biuro Analiz i Informacji mogą pochodzić z innych źródeł niż oficjalnie deklarowane.

Zgodnie z oficjalnymi dokumentami fundacji większość środków wpłacanych do niej miała pochodzić od osób zasiadających we władzach Otwartego Dialogu lub od powiązanych z nimi osób i podmiotów. Kontrola wykazała, że lista darczyńców fundacji zawarta w oficjalnej dokumentacji nie odpowiadała rzeczywistości. Służby skarbowe ustaliły, że należąca do Kramka Silk Road, która wpłacała środki do fundacji, sama otrzymywała je od podmiotów gospodarczych zarejestrowanych w wirtualnych biurach w Wielkiej Brytanii.

Krajowa Administracja Skarbowa sprawdziła te wpłaty na łącznie 1,27 mln dolarów i 64 tys. euro i ustaliła, że właścicielami przekazujących te środki firm były spółki zarejestrowane na Seszelach, Belize i w Panamie. Wśród nich są podmioty znajdujące się w dokumentacji dotyczącej tzw. afery Panama Papers – wynika z kontroli łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Krajowa Administracja Skarbowa jest zdania, że charakter transferów pieniężnych wskazuje, iż przekazywane środki pieniężne, których ostatecznym adresatem była fundacja, mogą mieć przestępcze pochodzenie.

Po wynikach kontroli skarbowej śledztwo wobec fundacji Otwarty Dialog podjęła ABW.

A teraz z prezes Otwartego Dialogu - niemogącej wjechać na Polski - bawi się uśmiechnięty ambasador RP w Belgii... Kim jest Marek Orzechowski? Pracuje w Ministerstwie Spraw Zagranicznych od 1994 r. Przeszedł przez wszystkie szczeble kariery, przez naczelnika Wydziału, po dyrektora (Departamentu Ameryki w latach 2008-2009 i Departamentu Polityki Europejskiej – od 2013 r.). Pracował na placówkach zagranicznych RP w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych (szef sekcji politycznej Ambasady RP w Waszyngtonie w latach 2005-2007) i Brukseli (Zastępca Stałego Przedstawiciela RP przy NATO i Unii Zachodnioeuropejskiej od 2007 do 2008 r.). Był również wykładowcą Akademii Dyplomatycznej, aktywnie uczestnicząc w szkoleniu nowych kadr dyplomatycznych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Niemiecka polityk przyznaje: „Polska zapłaciła najwyższą cenę za pakt Ribbentrop-Mołotow”

/ By Mikhail Mikhaylovich Kalashnikov - http://mtdata.ru/u25/photo72FB/20634308905-0/original.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77825023

  

23 sierpnia mija 80. rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Nawet niemiecka polityk Zielonych Marieluise Beck oświadczyła, że to Polska zapłaciła najwyższą cenę za ten pakt. Zdaniem ekspertki ds. Europy Wschodniej również dziś widać w polityce resztki ówczesnego myślenia. "Najwyższą cenę za wspólną zbrodnię dwóch totalitarnych państw zapłaciła Polska" - powiedziała była wieloletnia poseł Zielonych.

"Już w poprzednich wiekach carska Rosja, Prusy i Habsburgowie dzielili między siebie ten kraj. Pakt Hitler-Stalin (jak w RFN nazywa się pakt Ribbentrop-Mołotow) był czwartym lub nawet piątym rozbiorem Polski"

- mówiła polityk na antenie rozgłośni informacyjnej "Inforadio".

Beck, która jest obecnie dyrektorem organizacji pozarządowej Zentrum Liberale Moderne, zastrzegła, że współudział Stalina w żadnym wypadku nie zmniejsza winy Niemiec za napaść na Polskę.

"Ale marsz Wehrmachtu był możliwy również dlatego, że po 17 dniach otworzył się w Polsce drugi front za sprawą armii sowieckiej. Pakt Hitler-Stalin był największą historyczną i dyplomatyczną bombą, która kiedykolwiek w Europie eksplodowała"

- uważa była deputowana.

Zdaniem polityk w dzisiejszej polityce wciąż można dostrzec sposób myślenia, który doprowadził do zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow.

"Wojna na Ukrainie ożywia debatę na temat stref wpływów, które należałoby przyznać imperium (rosyjskiemu). Tym razem nie chodzi już o rozbiór Polski czy Rumunii. Pojawiają się głosy mówiące, że nie można się było spodziewać, że Rosja zaakceptuje otwarcie się Ukrainy na Unię Europejską. Ponieważ leży - rzekomo - w strefie jej wpływów"

- podsumowała Beck.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl