Resort cyfryzacji bierze się za antypolskie fake newsy. Powstanie specjalne narzędzie

/ pixel2013

  

Resort cyfryzacji chce zbudować narzędzie, które pomoże administracji publicznej w rozpoznawaniu fałszywych informacji (fake news) inspirowanych przez środowiska antypolskie – zapowiedział wiceszef ministerstwa na spotkaniu z posłami o dezinformacji w internecie.

Przedstawiciele ministerstwa cyfryzacji przedstawiali członkom sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii informacje o "Zagrożeniach wynikających z wykorzystania botów i fake newsów do manipulacji w internecie (ze szczególnym uwzględnieniem mediów społecznościowych)". Mówili także o działaniach podejmowanych przez resort, by walczyć z tym zjawiskiem.

"W ramach działań zastanawiamy się nad rozwiązaniami technicznymi, które pozwoliłyby wesprzeć administrację publiczną w odpowiednim rozpoznawaniu tych treści, szczególnie tych, które są inspirowane przez środowiska antypolskie, w szczególności w naszym kontekście mocno prorosyjskie, których celem jest dezawuowanie działań Polski czy działań NATO"

– zapowiedział wiceszef resortu Karol Okoński.

Jak mówił, istnieją rozwiązania techniczne "pozwalające rozpoznać pewne wzorce, by [...] rozpoznawać i odpowiednio przekazywać informacje służbom informacyjnym, które są w stanie prowadzić działania zaradcze albo dementować to w przestrzeni publicznej".

Jak precyzował wiceminister, należy dokonać rozróżnienia pomiędzy dezinformacją, czyli świadomymi i zorganizowanymi działaniami operacyjnymi, które mają wywrzeć jakiś konkretny wpływ, od fałszywych informacji, tzw. fake news, mogących być jedną z technik wykorzystywanych w dezinformacji.

Według przedstawicieli resortu, problem szerzenia fałszywych informacji, czy manipulacji, któremu sprzyja wykorzystywanie botów, czyli fałszywych kont na platformach społecznościowych, jest poważny. Okoński powoływał się na badania Eurobarometru, z których wynikało, że 82 proc. Polaków spotyka się z "fake news", a 48 proc. ma z nimi do czynienia codziennie.

Pytany o sprawę wykorzystywania botów do manipulacji w czasie kampanii wyborczej, odparł, że nie dysponuje informacjami na ten temat. Podkreślił również, że takie zagadnienia leżą raczej w gestii ABW. Dodał, że także w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa działa zespół, który zajmuje się działaniami zagranicznych służb.

Według Okońskiego, walka z botami jest o tyle trudna, że ich usunięcie należy do samych portali społecznościowych i nie może być narzucone z zewnątrz. Jednak – jak przypomniał – te zaczynają coraz bardziej dostrzegać problem i w ciągu ostatnich kilku miesięcy największe z nich, takie jak Youtube, Twitter czy Facebook same z "pewnymi sukcesami" wydały walkę fałszywym kontom.

Przedstawiciele resortu cyfryzacji podkreślali też, że ministerstwo – podobnie jak Komisja Europejska – w walce z "fake newsami" opowiada się przede wszystkim za "działaniami miękkimi", tzn. edukacją, promowaniem właściwych wzorców czy samoregulacją, gdyż próba zbyt agresywnej walki z tym zjawiskiem mogłaby ograniczać wolność słowa, którą uważają za nadrzędną wartość.

Przykładem takich działań, wskazanym przez wiceministra cyfryzacji, było powołanie przed wyborami samorządowymi wspólnie z NASK, ABW i PKW platformy informacyjnej "Bezpieczne Wybory".

Jak mówił Okoński, resort cyfryzacji podjął też współpracę z mediami społecznościowymi, by wypracować kodeks dobrych praktyk w walce z fałszywymi informacjami. Poinformował też posłów, że podobną inicjatywę podjęła też Komisja Europejska, która bardzo poważnie podchodzi do problemu dezinformacji w internecie

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Litwy na Facebooku: "Litewscy Polacy są bogactwem państwa"

Gitanas Nauseda / By Augustas Didžgalvis - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=80331613

  

Litewscy Polacy są bogactwem państwa – napisał dzisiaj na swoim profilu na Facebooku prezydent Litwy Gitanas Nauseda. Jest to odpowiedź prezydenta na zarzuty, że mógł dopuścić się dyskryminacji na tle narodowościowym.

- Polacy na Litwie, tak jak inne mieszkające tu narody, bardzo przyczynili się do budowy nowoczesnego, otwartego i silnego państwa litewskiego. Są bogactwem Litwy i podkreślam to od pierwszej swojej mowy w dniu inauguracji, gdy akcentowałem ideę Jednej Litwy

 – napisał prezydent.

W ubiegłym tygodniu Nauseda w jednym z wywiadów zarzucił ministrowi komunikacji Jarosławowi Narkiewiczowi z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), zatrudnianie w swoim resorcie 20 osób powiązanych ze swoją partią.

Po zweryfikowaniu tych doniesień okazało się, że spośród 500 osób zatrudnionych w czasie urzędowania nowego ministra komunikacji, czyli od pięciu miesięcy, tylko 12 jest narodowości polskiej. Zostały one zatrudnione nie przez ministra, lecz przez kierowników urzędów podlegających resortowi, i są to nienależący do żadnej partii listonosze, sortownicy listów, kierowca i jeden menadżer.

W reakcji na to premier Saulius Skvernelis wyraził opinię, że krytyka wobec Narkiewicza może stanowić dyskryminację na tle narodowościowym.

W tej sprawie oświadczenia wydały Związek Polaków na Litwie (ZPL) i AWPL-ZChR, w których wypowiedź prezydenta została określona jako „podżeganie do konfliktów narodowościowych”.

Prezydent powyższe spekulacje określa jako „próby realizacji wąskich interesów politycznych” i zdecydowanie je odrzuca. Podkreśla, że złożył przysięgę, iż będzie równie sprawiedliwy dla wszystkich „niezależnie od narodowości, wyznania lub przekonań”.

- Jestem wierny mojej przysiędze i jeśli to konieczne, będę chronić obywateli naszego kraju przed dyskryminacją na jakiejkolwiek podstawie w ramach uprawnień przyznanych mi przez Konstytucję. Przysięgałem również, że będę służyć dla dobra wszystkich ludzi Litwy, więc w postrzeganiu nepotyzmu jestem i pozostanę pryncypialny, niezależnie od tego jaka partia się tym zajmuje

 – zaznaczył prezydent.

Od kilku miesięcy Narkiewiczowi zarzuca się, że nie radzi sobie na stanowisku ministra oraz że dopuszcza się nepotyzmu i stosuje działanie na rzecz własnych interesów kosztem dobra publicznego. Prezydent Nauseda i opozycja żądają jego dymisji. Koalicja rządząca wyraża pełne poparcie dla ministra.

Na początku lipca AWPL-ZChR weszła w skład koalicji rządzącej, której trzon stanowi Związek Chłopów i Zielonych. Polacy otrzymali stanowiska ministra komunikacji oraz spraw wewnętrznych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts