PGZ dostarczy pistolety do SZ RP

/ PGZ

  

20 tysięcy sztuk 9-mm pistoletów samopowtarzalnych VIS 100 trafi od 2019 roku na wyposażenie Wojska Polskiego. 4 grudnia br. została podpisana umowa na zakup broni, którą dostarczy wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej radomska Fabryka Broni „Łucznik”.

Dzięki nowemu kontraktowi możliwe będzie stopniowe ujednolicanie uzbrojenia indywidualnego żołnierzy. Jednocześnie wycofywane z eksploatacji będą przestarzałe pistolety wojskowe Makarow kalibru 9 mm.

Wczoraj podpisaliśmy umowę z zakładami Łucznik w Radomiu na dostawę dla Wojsk Obrony Terytorialnej 20 tysięcy pistoletów Ragun. Aby uczcić ten wyjątkowy rok, zdecydowałem o nadaniu broni nazwy VIS 100, która nawiązuje do chlubnych, przedwojennych tradycji 

 powiedział minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podczas ogłoszenia decyzji o dostawie nowego uzbrojenia.

Dostawy rozpoczną się w drugiej połowie 2019 roku, a ostatnie partie VIS-ów 100 trafią na wyposażenie sił zbrojnych w 2022 roku. W Wojskach Obrony Terytorialnej szkoleniem ogniowym z wykorzystaniem nowego pistoletu zostaną objęte całe stany osobowe, jednak trafi on na wyposażenie kadry dowódczej oraz żołnierzy pełniących służbę w wybranych specjalnościach wojskowych.

Pistolet VIS 100 to nowa konstrukcja wyprodukowana w Fabryce Broni „Łucznik” w Radomiu. Nazwa nawiązuje do pistoletu VIS wz. 35, produkowanego przez Fabrykę Broni w latach 1936-1939. Liczba 100 jest odniesieniem do wprowadzenia broni w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Pistolet jest wersją rozwijanej od 2013 roku konstrukcji PR-15 RAGUN i stanowi element indywidualnego systemu walki Tytan.

Przypomnijmy, że z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej Fabryka Broni „Łucznik” wyprodukowała okolicznościową serię pistoletów VIS wz. 35 w oparciu o oryginalną, przedwojenną dokumentację. Broń, uznawana za jedną z najlepszych polskich konstrukcji, dostępna jest w limitowanej edycji 50 sztuk. Każdy z pistoletów posiada okolicznościowy grawerunek przedstawiający proporzec kawalerii II RP z 1939 roku oraz napis „100 LAT NIEPODLEGŁEJ”. Z początkiem grudnia 2018 r. Fabryka Broni rozpoczęła również sprzedaż na rynek cywilny samopowtarzalnego karabinka Grot S przeznaczonego głównie dla strzelców sportowych oraz kolekcjonerów. Część karabinków o numerach od 1 do 100 jest edycją limitowaną nawiązującą do 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Broni wyprodukowano kilkaset sztuk. GROT S jest uzupełnieniem rodziny karabinków MSBS GROT, stanowiących obecnie wyposażenie Wojsk Obrony Terytorialnej. Konstrukcja karabinka niemalże w 100 procentach odwzorowuje karabinek automatyczny w zakresie obsługi, co pozwala użytkownikom rozwijać swoje umiejętności i pasje strzeleckie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PGZ
Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Jak miliony trafiły do podmiotów wspierających LGBT i gender?

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W najnowszym programie „Koniec Systemu” Dorota Kania ujawniła, w jaki sposób miliony złotych z Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem i Pomocy Postpenitencjarnej trafiły w czasie rządów PO-PSL do fundacji i stowarzyszeń zajmujących się m.in. wspieraniem aborcji, LGBT i gender. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa związanego z przyznawaniem dotacji śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Poznaniu.

Według założeń, środki finansowe z Funduszu POPPiPP otrzymywały organizacje podejmujące działania antyprzemocowe, pomagające pokrzywdzonym i ofiarom przestępstw. Najwięcej jednak pieniędzy otrzymały stowarzyszenia i fundacje, które oprócz działań antyprzemocowych intensywnie zajmują się promocją feminizmu, aborcji, LGBT oraz ideologii gender.
Na liście beneficjentów funduszu znalazły się między innymi Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet BABA oraz Fundacja Centrum Praw Kobiet. Pierwsze z nich, od grudnia 2012 do grudnia 2015 roku, otrzymało blisko 1,5 mln złotych, zaś drugie – od marca 2013 do grudnia 2015 – ponad 2 miliony 166 tysięcy złotych. Co ważne, Centrum Praw Kobiet otrzymało jedne z najwyższych dotacji, które zostały przyznane w czasie działalności Funduszu POPPiPP. Ostatnio, posługując się satanistyczną symboliką, na swojej stronie internetowej fundacja zachęca do odwiedzania jej namiotu na festiwalu Poland Rock.

O kulisy całej sprawy Dorota Kania pytała Jana Kanthaka, rzecznika ministerstwa sprawiedliwości.
 
Warto przypomnieć, że poprzednim ministrem sprawiedliwości był pan Krzysztof Kwiatkowski, który obecnie jest szefem NIK-u. Być może to tłumaczy jego bierność. Kiedy Zbigniew Ziobro został ministrem sprawiedliwości przyjrzeliśmy się dokładnie funkcjonowaniu Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Kiedy zobaczyliśmy wszelkie pieniądze, które były przekazywane, to byliśmy w szoku – to była istna stajnia Augiasza. Osobą, która odpowiadała bezpośrednio za fundusz była słynna Marzena K..
- tłumaczył na antenie Telewizji Republika Kanthak.  
 
To jeszcze nie wszystko. Rzecznik resortu sprawiedliwości rzuca nowe światło na przepływ gotówki do podmiotów wspierających środowiska LGBT.

Z dokumentacji wynika, że gabinet polityczny podejmował decyzje na kilka dni przed wyborami. To były polityczne decyzje, widoczne było kupowanie poparcie wśród organizacji jasno opowiadających się po stronie wartości LGBT, konwencji stambulskiej. To jest środowisko obecnego RPO Adama Bodnara czy jego ówczesnej zastępcy Sylwii Spurek. W wyniku przeprowadzonego audytu zostało skierowane zawiadomienie do prokuratury w Poznaniu. My całkowicie odwróciliśmy sens funkcjonowania Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – jego nazwa została przekształcona na Fundusz Sprawiedliwości. My chcemy, żeby on pomagał pokrzywdzonym przestępstwem, a to jest bardzo duża skala, jeśli chodzi o liczby.
- mówił Jan Kanthak.
 
W dalszej części programu rzecznik ministerstwa sprawiedliwości odniósł się do krytyki pod adresem Funduszu Sprawiedliwości. Wskazał również, na rolę, jaką w całym procesie odgrywa były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Krzysztof Kwiatkowski.

Autorem tych zarzutów, z którymi się zupełnie nie zgadzamy jest NIK – poprzedni minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, który teraz pełni tam funkcję zaczyna pewnego rodzaju kampanię wyborczą. Jestem przekonany, że będzie startował do Senatu w nadchodzących wyborach. Co więcej przejął konto twitterowe NIK-u. Warto również pamiętać, że Krzysztof Kwiatkowski ma postawione zarzuty przez prokuraturę. Stąd właśnie wszelkie zarzuty do Funduszu Sprawiedliwości i nie tylko! Nagminnie jesteśmy kontrolowani i badani. To jest wendetta i rozpoczęcie kampanii wyborczej.
- mówił Jan Kanthak.  

Więcej na ten temat w artykule Doroty Kani „Jak miliony dla ofiar przestępstw trafiły do zwolenników LGBT. Śledztwo prokuratury w sprawie dotacji” na łamach najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”.
[polecam:https://niezalezna.pl/281129-w-najnowszym-numerze-gp-totalne-mordobicie-co-nas-czeka-w-kampanii-wyborczej]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl