Nitras stanie przed sądem? Jest prywatny akt oskarżenia za wyzwiska i atak na działacza pro-life

/ Lukasz Szelemej/Gazeta Polska

  

Instytut Ordo Iuris podjął działania mające na celu pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Sławomira Nitrasa. Powodem jest - jak twierdzi Instytut - złamanie przez niego prawa w trakcie legalnej pikiety antyaborcyjnej. Polityk Platformy Obywatelskiej miał znieważyć działacza pro-life i naruszyć jego nietykalność cielesną .

Prawnicy Ordo Iuris złożyli w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia prywatny akt oskarżenia o znieważenie i naruszenie nietykalności osobistej Dawida Wachowiaka przez Sławomira Nitrasa. Polityk określił go słowami: „dureń”, „gówniarz” i „gnojek”, a uczestników antyaborcyjnej demonstracji nazwał „bandą psycholi”. Jednocześnie w imieniu działacza pro-life skierowano także do marszałka Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu polityka.

22 listopada 2018 r. w Warszawie Dawid Wachowiak uczestniczył w pikiecie obrońców życia. Wydarzenie było zorganizowane przez Fundację PRO-Prawo do Życia. W trakcie pikiety do demonstrantów zbliżyła się kobieta i w zamiarze zakłócenia zgromadzenia odłączyła kable zasilające nagłośnienie. W świetle prawa postępowanie to było wykroczeniem - uważa Ordo Iuris. Wolontariusze Fundacji domagali się od obecnych na miejscu policjantów ustalenia tożsamości tej osoby. Funkcjonariusze przystąpili do legitymowania kobiety. Wtedy Sławomir Nitras usiłował zakłócić ich interwencję. Sam również odmówił policjantom okazania dokumentu tożsamości. Oprócz tego polityk agresywnie zachowywał się w stosunku do działaczy pro-life. Określił Dawida Wachowiaka i innych uczestników pikiety słowami powszechnie uznawanymi za obraźliwe, co stanowi zdaniem Ordo Iuris przestępstwo znieważenia. Jednocześnie w trakcie zdarzenia poseł naruszył nietykalność cielesną pokrzywdzonego szturchając go, popychając i uderzając. Postępowanie Sławomira Nitrasa stanowiło złamanie art. 6 Zasad etyki poselskiej, zgodnie z którym poseł powinien szanować godność innych osób oraz unikać zachowań, mogących godzić w dobre imię Sejmu - twierdzi Ordo Iuris.

Posłowie na Sejm RP są osobami publicznymi, które winny w każdym czasie być przykładem dla innych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, a swoim zachowaniem nie narażać dobrego imienia zarówno pełnionej funkcji, jak i Izby, którą reprezentują. Istotne jest to, że poseł Sławomir Nitras przeszkadzał w interwencji Policji, która dotyczyła osoby zakłócającej legalne zgromadzenie, a zatem popełniającej wykroczenie, za które przewidywana jest sankcja w postaci grzywny albo ograniczenia wolności

 - skomentował sprawę dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris adw. dr Bartosz Lewandowski.

Należy zwrócić uwagę, że naruszenie nietykalności cielesnej stanowi jaskrawy przejaw przekroczenia standardów debaty publicznej, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że całe zajście dotyczyło ważnego społecznie sporu dotyczącego prawnej dopuszczalności aborcji. Zachowanie posła jest podstawą do interwencji sądu. Sprawą powinien się także zająć Marszałek Sejmu, stąd wniosek o uchylenie immunitetu

– zaznaczył adw. Filip Wołoszczak z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Pełnomocnikami Dawida Wachowiaka są mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Bartosz Lewandowski oraz mec. Filip Wołoszczak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kanada chce zaskarżyć Facebooka

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Stock Catalog/CC BY-SA 2.0

  

Facebook dopuścił się poważnych naruszeń prawa o ochronie danych osobowych i nie zapewnił odpowiedniej ochrony swoim kanadyjskim użytkownikom - stwierdził kanadyjski komisarz ds. prywatności w wydanym dzisiaj raporcie związanym ze skandalem wokół Cambridge Analytica.

Ponieważ Facebook zaprzecza zarzutom regulatora i odmawia zastosowania się do jego zaleceń, komisarz Daniel Therrien poinformował również, że zamierza skierować sprawę do Sądu Federalnego, by skłonić firmę do zmiany praktyk.

Dochodzenie prowadzone przez biuro federalnego komisarza ds. ochrony prywatności we współpracy z komisarzem prowincji Kolumbia Brytyjska rozpoczęto w marcu 2018 roku, po ujawnieniu wycieku danych 87 mln użytkowników Facebooka, w tym ponad 600 tys. Kanadyjczyków, i wykorzystaniu tych danych przez firmę Cambridge Analytica do przewidywania ich decyzji wyborczych i wpływania na nie. Według doniesień Facebook miał zezwolić na działanie aplikacji, która zbierała informacje o użytkownikach, a część tych danych przekazywała trzecim organizacjom, w tym Cambridge Analytica.

"Mimo publicznego przyznania się do poważnego nadużycia zaufania w związku ze skandalem wokół Cambridge Analytica Facebook kwestionuje konkluzje z naszego dochodzenia i odmawia wdrożenia rekomendacji, które mają na celu zniwelowanie tych niedoskonałości"

- powiedział podczas konferencji prasowej komisarz Therrien.

W trakcie dochodzenia regulatorzy stwierdzili, że poprzez "powierzchowne i nieskuteczne" mechanizmy wyrażania zgody przez użytkowników Facebook dopuścił do "nieautoryzowanego dostępu zewnętrznego podmiotu do informacji milionów użytkowników", a część tych danych została później wykorzystana do celów politycznych. Firma nie uzyskała też świadomej zgody na wykorzystanie informacji od użytkowników, którzy zainstalowali aplikację, ani od ich znajomych na Facebooku.

Ponadto Facebook nie zastosował właściwego nadzoru nad tym, czy korzystające z jego platformy aplikacje stosowały się do przepisów o ochronie prywatności. Tym samym Facebook "próbował przenieść odpowiedzialność za ochronę osobistych danych na aplikacje korzystające z jego platformy oraz na samych użytkowników" - napisano w raporcie.

Ponieważ decyzje federalnego komisarza ds. prywatności nie są wiążące i nie ma on kompetencji do nakładania kar finansowych, sprawa zostanie skierowana do Sądu Federalnego - poinformowano.

Therrien określił jako nie do zaakceptowania fakt, że firmy takie jak Facebook mogą ignorować zalecenia regulatora, i zaapelował o zmianę prawa.

"Ta sytuacja podkreśla poważne słabości naszego obecnego systemu ochrony prywatności. (...) Decyzje mojego biura powinny być wiążące, by zapewnić ich skuteczne wdrożenie. Powinienem mieć prawo do wydawania nakazów i nakładania kar za niestosowanie się do prawa"

- stwierdził komisarz. Wskazał w tym kontekście na rozporządzenie o ochronie danych osobowych UE, które weszło w życie w maju 2018 roku.

Obecny na konferencji komisarz ds. prywatności prowincji Kolumbia Brytyjska Michael McEvoy dodał, że współpraca z biurem komisarza federalnego dotyczy też roli kanadyjskiej firmy AggregateIQ w skandalu związanym z Cambridge Analytica oraz w brytyjskim referendum na temat wyjścia z UE. Wnioski z tego dochodzenia mają zostać opublikowane jeszcze tej wiosny.

 

Sprawa Facebooka była w kwietniu 2018 roku przedmiotem wysłuchania w kanadyjskiej parlamentarnej komisji ds. dostępu do informacji, danych osobowych i etyki. Komisarz Therrien przyznał wtedy, że wyciek danych mógł mieć wpływ na wybory w Kanadzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl