Innowacja w zakresie wymiany danych w urzędach!

zdjęcie ilustracyjne / VISHNU_KV; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Spółka Diligent ogłosiła, że Blueprint OneWorld połączy siły z CSC, głównym dostawcą usług z zakresu przedstawicielstwa urzędowego dzięki połączeniu nowych technologii, które zapewni organizacjom poszukującym skuteczniejszych metod zarządzania podmiotami powiązanymi dostęp do najlepszych w branży globalnych rozwiązań w tym zakresie.

W obliczu złożonej sytuacji regulacyjnej specjaliści w dziedzinie prawa i zachowania zgodności z przepisami potrzebują połączenia technologii i usług z zakresu globalnego zarządzania podmiotami, aby zapewnić sobie skuteczność, poprawić zgodność z regulacjami i efektywnie zarządzać ryzykiem. Dzięki połączeniu oprogramowania Blueprint OneWorld i usług związanych z przedstawicielstwem urzędowym CSC zintegrowana oferta będzie w stanie sprostać wymaganiom klientów.
 
Dążymy do zapewniania rozwiązań, które poprawiają wydajność i podnoszą zgodność z przepisami, jednocześnie ograniczając ryzyko. CSC to złoty standard, jeśli chodzi o usługi przedstawicielstwa urzędowego, a nawiązana współpraca to niezwykła szansa na zapewnienie naszym klientom zintegrowanego rozwiązania o niezrównanym zakresie i wartości.
- stwierdził Liam Healy, starszy wiceprezes i dyrektor zarządzający ds. Blueprint OneWorld.
 
Dzięki połączeniu Blueprint OneWorld i CSC powstanie zintegrowane rozwiązanie umożliwiające wymianę danych w ramach ofert globalnego zarządzania podmiotami i przedstawicielstwa urzędowego, które przyniesie klientom trzy główne korzyści:
 
1. szybsze uzupełnianie danych i dokumentów po walidacji;
 
2. podwyższona dokładność danych i bieżąca synchronizacja;
 
3. zwiększona wydajność operacyjna w ramach zintegrowanego rozwiązania obejmującego najlepsze w branży usługi i technologię.
 
Integracja oprogramowania Blueprint OneWorld spółki Blueprint i usług z zakresu przedstawicielstwa urzędowego CSC niesie ze sobą potencjał rewolucyjnych zmian, które umożliwią organizacjom zwiększenie wydajności i zgodności z przepisami, jednocześnie ograniczając ryzyko. Wierzę, że ta współpraca znacznie ułatwi firmom gromadzenie danych urzędowych i prowadzenie dokumentów, przeprowadzanie nowych rejestracji, przedłużanie ważności pozwoleń i wycofywanie podmiotów z obrotu w USA.
- powiedziała Teresa Kennedy, kierownik World Fuel Services ds. podmiotów prawnych.
 
Współpraca, nawiązana ze szczególnym naciskiem na bezpieczeństwo, zapewni klientom dostęp do zunifikowanego źródła informacji, które znacznie ułatwia zarządzanie nimi, ponieważ proces decyzyjny opiera się na dokładniejszych danych. Ponadto zasięg globalny współpracy zapewni nowym i dotychczasowym klientom narzędzie zarządcze dostosowane do ich potrzeb pod kątem wielkości podmiotu, jego budżetu i lokalizacji geograficznej.
 
CSC świadczy na rzecz spółek z listy Fortune 500 usługi z zakresu zarządzania podmiotami powiązanymi charakteryzujące się bezpieczeństwem, rzetelnością i niezawodnością od ponad 115 lat. Cieszymy się ze współpracy ze spółką Diligent, ponieważ dzięki niej będziemy mogli zaoferować jej klientom możliwość płynnego włączenia danych kluczowych w zarządzaniu podmiotami powiązanymi do Blueprint OneWorld, jednocześnie zapewniając im wysoki poziom obsługi klienta, z którego jesteśmy znani.
- powiedziała Jennifer Kenton, starsza wiceprezes CSC ds. sprzedaży globalnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: businesswire.com, Diligent, mww.com, centrumprasowe.pap.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

"Zapomniane ofiary nazistowskiej eutanazji". Wystawa

/ muzeum.gliwice.pl/

  

Wystawę poświęconą ofiarom nazistowskiej eutanazji, m.in. zamordowanym pacjentom śląskich szpitali psychiatrycznych, można oglądać w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich w Gliwicach. Historycy wskazują, że ofiarą nazistowskich mordów na chorych w ramach tzw. Akcji T4 padło ok. 2,5 tys. osób ze Śląska.

Dwujęzyczna wystawa, składająca się z ponad 20 plansz, jest – po piątkowym wernisażu – prezentowana w sali ceremonialnej gliwickiego Domu Pamięci. Organizatorem ekspozycji, przygotowanej przez Saksońskie Miejsce Pamięci Pirna-Sonnenstein, jest Muzeum w Gliwicach. Partnerem został katowicki oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Wystawa opowiada o śląskim epizodzie Akcji T4, czyli akcji eutanazyjnej, która będąc pierwszym masowym mordem zorganizowanym przez nazistów, przyniosła co najmniej kilkadziesiąt tysięcy ofiar.

"Chodziło o to, co autorzy tej akcji nazywali "życiem niewartym życia", czyli o eliminację osób uznanych za nieprzydatne dla społeczeństwa z rozmaitych względów"

- powiedział dr hab. Grzegorz Bębnik z oddziałowego biura badań historycznych w Katowicach.

Były to najczęściej osoby obłożnie chore, kalekie, bez szans – z punktu widzenia ówczesnych niemieckich władz – na wyleczenie. Akcja T4 rozpoczęła się w październiku 1939 r. antydatowanym poleceniem Adolfa Hitlera, które zachowało się w oryginale.

"Jest ono bardzo lakoniczne, praktycznie oddaje w ręce lekarza Hitlera i szefa jego kancelarii decyzje o udzielenie pewnym lekarzom pełnomocnictw do skrócenia życia osobom, które według wszelkiej lekarskiej wiedzy skazane są już na cierpienie"

- wskazał Bębnik.

Antydatowanie polecenia Hitlera nie jest – zdaniem historyka IPN – przypadkiem. Całość wydarzeń związanych z wojną miała bowiem odsunąć na dalszy plan zainteresowanie Niemców tym, co dzieje się z ich krewnymi, którzy mieli być poddani Akcji T4 (sam kryptonim wywodzi się od nazwy siedziby sztabu akcji przy berlińskiej Tiergartenstraße 4).

Akcja opierała się na stworzeniu sieci placówek medycznych, szpitali, zakładów opiekuńczych, punktów etapowych itd., przez które filtrowani i przesyłani mieli być ludzie uznani za tych, których należy zgładzić. Transportowani byli oni następnie do kilku wyselekcjonowanych placówek na terenie Niemiec, gdzie ich zabijano. Najbardziej osławioną z nich był zamek Pirna-Sonnenstein.

"Główny etap akcji zakończył się w sierpniu 1941 r., co było związane z przedostającymi się do opinii publicznej coraz żywszymi pogłoskami, co dzieje się z chorymi odstawionymi rzekomo do placówek opiekuńczych i z oficjalnymi wystąpieniami przedstawicieli kościołów, przede wszystkim katolickiego"

- wskazał historyk.

Przywołał w tym kontekście postać biskupa Clemensa Augusta hrabiego von Galena, który otwarcie z ambony wystąpił z potępieniem takich praktyk, licząc się z konsekwencjami.

"Nie miało to miejsca, bo przed taką represją naziści początkowo się cofnęli. Nie uchroniło to jednak von Galena przed osadzeniem w obozie po zamachu Clausa von Stauffenberga"

- zastrzegł.

"Akcja nie została zawieszona, od tej pory robiono to, ale w sposób – jeżeli to w ogóle odpowiednie słowo – dyskretny: na osobach przeznaczonych do zgładzenia wypróbowywano inne techniki. O ile wcześniej było to trucie tlenkiem węgla, to później podawano zabójcze dawki medykamentów, starano się doprowadzić do wycieńczenia, czyli zagłodzenia pacjentów"

- wymieniał Bębnik.

"Co godne uwagi, osoby, które przygotowywały pierwszy etap Akcji T4, związany z truciem w de facto komorach gazowych za pomocą tlenku węgla, później "doskonale sprawdziły się" przy organizacji obozów zagłady. Sobibór, Bełżec, Majdanek – wszędzie tam znajdujemy nazwiska, które wcześniej pojawiały się przy Akcji T4"

- zaakcentował.

Kluczowymi na Górnym Śląsku miejscami akcji – związanej głównie z eliminacją pacjentów szpitali psychiatrycznych, choć też np. osób uznanych za asocjalne, aspołeczne – były dwa duże zakłady psychiatryczne w Lublińcu i Rybniku.

"Szczególnie znany jest przypadek Lublińca i dyrektora tej kliniki Ernsta Buchalika, który po wojnie – podobnie, jak jego podwładna Elisabeth Hecker, kierująca oddziałem dziecięcym, na którym zanotowano ok. 200 zgonów – był sądzony przed sądem Republiki Federalnej. Z braku dowodów proces został umorzony. Praktycznie trudno odszukać nazwisko lekarza, który z tego tytułu zostałby skazany"

- podkreślił historyk katowickiego IPN.

Dwujęzyczną objazdową wystawę czasową "Zapomniane ofiary nazistowskiej eutanazji – mord na pacjentach śląskich zakładów leczniczych w latach 1940–1945" można oglądać do 28 kwietnia br. w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich. To neogotycki żydowski dom przedpogrzebowy z 1903 r. stojący przy gliwickim kirkucie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl