O skierowaniu aktu oskarżenia w tej sprawie poinformowała Prokuratura Krajowa. Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.

Według ustaleń postępowania założony przez M. gang działał w latach 2012-2014 na terenie Polski, Czech i Wielkiej Brytanii. Według prokuratury, grupa zajmowała się wyłudzeniami podatku VAT, praniem brudnych pieniędzy oraz wystawianiem poświadczających nieprawdę faktur.

Jej członkowie tworzyli szereg podmiotów gospodarczych, które wytwarzały dokumentację dotyczącą fikcyjnych transakcji handlowych, niezbędną dla uzyskiwania zwrotu podatku VAT oraz dokonywały operacji na rachunkach bankowych – podali śledczy.

W zorganizowanej strukturze kierowanej przez Sebastiana M. istniał podział ról, jakie w przestępczym procederze odgrywały poszczególne osoby. Część osób zajmowała się pozyskiwaniem tzw. słupów do zakładania fikcyjnie działających firm, inne były łącznikami pomiędzy poszczególnymi firmami, a jeszcze inne nadzorowały proceder, wydając polecenia w zakresie wystawiania faktur VAT i wprowadzania ich do ewidencji księgowo-podatkowej

– napisano w komunikacie PK.

Według ustaleń śledztwa, jedna z częstochowskich firm w ramach tzw. karuzeli podatkowej wykazywała nabycie towarów od fikcyjnych podmiotów, które to następnie były przedmiotem fikcyjnej wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów, opodatkowanej zerową stawką podatku. W ten sposób spółka generowała znaczne kwoty podatku naliczonego VAT, a następnie domagała się ich nienależnego zwrotu.

Sebastianowi M., który zarządzał tą firmą, zarzucono wyłudzenie podatku VAT w wysokości około 25 mln zł, pranie brudnych pieniędzy w kwocie około 134 mln zł, popełnienie przestępstw karnych skarbowych oraz nielegalne posiadanie broni palnej w postaci pistoletu TT z amunicją.

Podczas przesłuchania w prokuraturze M. nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw. Jak twierdził, nie sprawował kierownictwa nad spółką i nie miał wiedzy na temat działalności współpracowników. Podczas śledztwa główny oskarżony był aresztowany.

Na poczet grożących oskarżonym kar grzywny i przepadku korzyści uzyskanych z przestępstw zabezpieczono w śledztwie nieruchomości oraz pieniądze o łącznej wartości około 2 mln zł. Za zarzucane im przestępstwa grozi do 15 lat więzienia.