Wszystko zaczęło się od tego, gdy starszy mieszkaniec Głogowa szedł do banku. Wtedy na ulicy został zaczepiony przez nieznanego mu mężczyznę mówiącego po rosyjsku.

- Poprosił o pomoc i tłumaczenie jego słów osobie, która chciała od niego kupić złote monety. Na oczach głogowianina odbyła się transakcja -  inny mężczyzna kupił od rzekomego cudzoziemca monetę. Następnie poszedł ją sprzedać i wrócił z informacją, że dokonał bardzo korzystnej transakcji. Pokazał również paragon z kwotą, jaką uzyskał ze sprzedaży

- informuje podinsp. Bogdan Kaleta z głogowskiej policji.

Głogowianin, widząc "korzystną" transakcję, sam postanowił kupić 19 złotych monet, płacąc za nie 19 tysięcy złotych. Monety nie trafiły jednak nawet do jego rąk, a obydwaj napotkani na ulicy mężczyźni - zniknęli z kasą.

- Jak się okazało - mężczyźni byli w zmowie. Tak manipulowali, kierowali rozmową i całym zdarzeniem, że pokrzywdzony dał się namówić na kupno rzekomych złotych monet i oddał im własne oszczędności. Padł ofiarą oszustów, którzy najpierw zaaranżowali całą sytuację a potem oszukali pokrzywdzonego. Trwa policyjne dochodzenie w tej sprawie

- dodaje podinsp. Kaleta.