Czego dotyczyło posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. reparacji?

To informacja o realizacji programu – gromadzeniu, opracowaniu, digitalizacji dokumentów poświadczających zbrodnie, egzekucje na ziemiach polskich, a także o utworzeniu katalogów na stronach Archiwum Akt Nowych, gdzie będą zaprezentowane zbrodnie niemieckie i straty wojenne na obszarach poszczególnych miast i wsi. Ten projekt jest realizowany na skutek naszej inicjatywy z początku roku, która polegała na przeznaczeniu środków finansowych właśnie na opracowanie i digitalizację dokumentacji, która będzie przedstawiała informacje o zniszczeniach i zbrodniach wojennych, dotyczące poszczególnych miast i wsi.

Jak postępuje ta digitalizacja materiałów?

Zakończenie prac planowane jest na koniec grudnia. Chcemy zaakcentować tę inicjatywę na początku roku. Natomiast dzisiaj podane zostały informacje o przebiegu prac, digitalizacji dokumentów, tworzeniu katalogów, żeby można było zaprezentować półroczne wyniki prac.

Czy pana zdaniem dzięki tym katalogom uda się coś wywalczyć w kwestii reparacji od Niemiec?

To jest projekt, który ma charakter pomocniczy, bo on jest związany też z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego. Naszym celem jest otwarcie ścieżki sądowej w Polsce dla osób, które były poszkodowane w trakcie II wojny światowej i ich spadkobierców. Celem tego projektu jest umożliwienie ludziom poszukiwania w Archiwum Akt Nowych dokumentów, które opisywałyby straty materialne czy ludzkie, które mogły dotknąć ich rodziny czy też majątki.

Całość rozmowy w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"