Dzień innowacji w polskim pawilonie na COP24

COP24 / Fot. Krystian Maj / KPRM

  

Szefowa koordynującego wydarzenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii Jadwiga Emilewicz ujawniła szczegóły planowanego na środę Dnia Innowacji w pawilonie polskim na COP24.

Każdy dzień w pawilonie polskim na szczycie klimatycznym w Katowicach ma swój temat.

Pawilon polski codziennie przedstawia nowe odsłony i nowe podejścia do tematów środowiskowych. W środę – jako MPiT – jesteśmy gospodarzem; będziemy mówili przede wszystkim o modelu gospodarki o obiegu zamkniętym. Skończyliśmy w ministerstwie prace nad strategicznym dokumentem: Mapą drogową transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, który będzie nakładał konkretne, ważne wymagania na producentów. Będziemy mówili, w jaki sposób wydłużyć cykl życia produktów, w jaki sposób sprawić, aby odpad stał się surowcem, co to znaczy ecodesign (ekoprojektowanie, projektowanie z uwzględnieniem wpływu na środowisko – przyp. red.)
- zapowiedziała minister.

Szefowa Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii wyjaśnia, że w całym wydarzeniu weźmie udział wielu specjalistów z całego świata, z uniwersytetu w Camebridge, ze Skandynawii, ze Stanów Zjednoczonych.

Będziemy o tym rozmawiać, ale będziemy też prezentować konkretne technologie, które już ten model gospodarki o modelu zamkniętym wdrożyły.
- dodała minister przedsiębiorczości i technologii.

Emilewicz nawiązała już do tej tematyki w dyskusji podczas panelu nt. wyzwań dotyczących upowszechniania elektromobilności, zorganizowanego w polskim pawilonie we wtorek. Jak podkreśliła, nawiązując m.in. do wypowiedzi pozostałych uczestników, w modelu miksu energetycznego opartego w znacznej mierze o energię odnawialną największym wyzwaniem jest magazynowanie energii.

Mówię o tym w kontekście drugiego życia baterii – już kiedy wyciągamy je z pojazdu elektrycznego i potem np. budujemy z nich paczki - magazyny energii, to jest już przedłużenie cyklu. Ten cykl nie jest jeszcze zamknięty: nie możemy jeszcze powiedzieć w pełni o ecodesignie, że już wiemy, jak i kiedy odpad stanie się surowcem w kolejnym życiu, ale z pewnością dużą część pierwiastków ziem rzadkich jesteśmy w stanie odzyskiwać.
- zaznaczyła minister.

Zapowiadając środowy Dzień Innowacji w pawilonie polskim resort przedsiębiorczości i technologii zasygnalizował, że światowy trend transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym jest zgodny z Porozumieniem paryskim, na którego wdrożeniu w życie koncentruje się COP24. Kluczową rolę w tym trendzie odgrywają innowacje, a zmiana wymaga zaangażowania, oprócz administracji publicznej, m.in. przemysłu i organizacji pozarządowych.

Udziałowi tych trzech grup, a przede wszystkim roli innowacji w procesie przejścia w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, poświęcony ma być Dzień Innowacji

Według opisu ministerstwa „gospodarka o obiegu zamkniętym” oznacza odstąpienie od działania na zasadzie „weź, wyprodukuj, wyrzuć”. W modelu tym surowce wykorzystywane są w gospodarce możliwie jak najdłużej, ich wartość jest maksymalizowana, ilość generowanych odpadów i emisji - minimalizowana, a – jeśli już powstaną – zagospodarowywane są w sposób optymalny, z punktu widzenia gospodarczego i środowiskowego.

Priorytetami przygotowanej przez MPiT Mapy drogowej transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym są: zrównoważona produkcja przemysłowa oraz konsumpcja, biogospodarka i nowe modele biznesowe. Ich realizacji służyć będą odpowiednie warunki, m.in. prawne. Administracja publiczna zamierza wprowadzić je w najbliższych latach, czemu towarzyszyć ma szeroko pojęta edukacja i promocja zagadnienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Radni PiS interweniują ws. nadwiślańskich bulwarów WIDEO

Konferencja prasowa radnych PiS / instagram.com/kaletasebastian

  

Będziemy domagali się, żeby miasto jak najszybciej rozwiązało spór dotyczący organizacji imprez na terenie nadwiślańskich bulwarów - zapowiedział dzisiaj radny PiS Sebastian Kaleta.

Wczoraj w mediach społecznościowych zostało opublikowane wspólne oświadczenie właścicieli warszawskich nadwiślańskich klubów. Ostrzegają oni, że zaproponowane im przez miasto nowe zasady regulujące działalność mogą uniemożliwić organizację imprez na terenach bulwarów nad Wisłą.

[polecam:https://niezalezna.pl/264332-koniec-imprez-nad-wisla-znane-klubokawiarnie-moga-zniknac-z-mapy-miasta]

Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec takiej postawy ratusza. Oczekujemy, żeby problem szybko się rozwiązał - to znaczy, żeby kompromis między duszą tego miejsca, organizatorami a również mieszkańcami jak najszybciej został przez miasto zawarty. Bo dzisiaj mamy podejście miasta pod tytułem "nie wiemy jak uporządkować to miejsce, zatem nic tutaj nie będzie"

- podkreślił dzisiaj stołeczny radny PiS Sebastian Kaleta podczas konferencji prasowej, która została zorganizowana na bulwarach nadwiślańskich.

Według niego "miasto jest tutaj zobowiązane by zadbać o bezpieczeństwo, zadbać o porządek jeśli tysiące ludzi chce tutaj spędzać czas - a nie po prostu likwidować tak ważną dla tkanki miejskiej przestrzeń".

"Będziemy stanowczo domagali się, żeby miasto jak najszybciej ten problem rozwiązało, żeby to miejsce w tym sezonie mogło tętnić życiem. Z drugiej strony żądamy od miasta, żeby zabezpieczyło w najdalej możliwie idący sposób interes mieszkańców, tzn. poprzez zwiększenie patroli straży miejskiej, poprzez zwiększenie usług sanitarnych"

- powiedział Kaleta.

Kaleta ocenił również, że opóźnienie ogłoszenia przez Urząd Miasta nowego konkursu to "pokaz braku kompetencji Rafała Trzaskowskiego, braku planu rozwoju Warszawy w tym miejscu".

W piątek w mediach społecznościowych zostało opublikowane wspólne oświadczenie właścicieli nadwiślańskich klubów - Hocki Klocki, Cud nad Wisłą, Pomost 511, Miami Wars, Grunt i Woda. Obawiają się oni, że nowe zasady regulujące ich działalność mogą uniemożliwić im organizację imprez. Właściciele lokali podkreślili, że prace nad nowym konkursem w Urzędzie Miasta trwają od jesieni, jednak dopiero teraz przedstawiono im jego warunki; oznacza to również, że jakiekolwiek nowe miejsca będą mogły wystartować dopiero od końca lipca, co oznacza, że od maja do lipca nad Wisłą nie będzie wydarzeń.

Na oświadczenie klubów odpowiedział urząd miasta, który napisał w wydanym w piątek wieczorem komunikacie, że prace nad nowymi propozycjami na dzierżawę terenów nad Wisłą nie zostały zakończone.

Rzecznik urzędu m.st. Warszawy Kamil Dąbrowa powiedział w piątek PAP, że rozmowy trwają tak długo, ponieważ interesy wszystkich stron są trudne do pogodzenia.

"Klubom zależy na szybkości, a miastu zależy na dobrych, racjonalnych rozwiązaniach, które będą miały przede wszystkim korzyść dla mieszkańców Warszawy i będą uwzględniały potrzeby tych, którzy mieszkają na Powiślu"

- powiedział Dąbrowa. Przyznał, że mieszkańcy narzekali na hałas nad Wisłą i że miasto musi to uwzględniać w warunkach konkursu na dzierżawę lokali.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl