"COP24 to test dla globalnej społeczności". Komisarz UE o konieczności wypracowania strategii

Marosz Szefczovicz / Twitter.com/@MarosSefcovic

  

Szczyt klimatyczny ONZ w Katowicach jest testem dla globalnej społeczności – ocenił dzisiaj wiceszef Komisji Europejskiej, komisarz ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz. Podkreślił konieczność uzgodnienia w Katowicach rzetelnych zasad – aby można było spędzić tegoroczne Święta w świadomości, że zrobiono wszystko, aby Porozumienie paryskie zostało odpowiednio wdrożone.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej - wspólnej z ministrem inwestycji i rozwoju Jerzym Kwiecińskim - Szefczovicz akcentował, że katowickie wydarzenie zmienia przyszłość nie tylko tego regionu, Europy, ale też, jak cały świat będzie wyglądał w ciągu kolejnych dziesięcioleci.

- To wydarzenie jest testem dla globalnej społeczności. Musimy uzyskać dobre, rzetelne rezultaty. Potrzebujemy przy tym wsparcia Komisji Europejskiej, aby zapewnić uzgodnienie rzetelnych zasad – abyśmy mogli pojechać na Święta do domu wiedząc, że zrobiliśmy wszystko, by Porozumienie paryskie zostało odpowiednio wdrożone

 - mówił komisarz UE ds. unii energetycznej.

„Polska prezydencja negocjuje, jak sprawić, aby Porozumienie paryskie było możliwe do wdrożenia praktycznego” - podkreślił Szefczowicz. Jak zaznaczył, „Europejczycy zawsze podkreślają, że tym, czego nie da się zmierzyć, nie da się zarządzać”.

„Zadaniem będzie to, jak można wdrożyć rozwiązania zawarte w Porozumieniu paryskim oraz jaki system opracować, aby monitorować postępy, aby zobaczyć czy każdy tak naprawdę przestrzega tych zasad” - zastrzegł komisarz UE. „Mówimy o zarządzaniu, monitorowaniu i planach na przyszłość” - dodał.

Nawiązał też do najnowszego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), w którym jednoznacznie potwierdzono negatywne skutki zmiany klimatu. W dokumencie wskazano, że ogólnoświatowe redukcje emisji gazów cieplarnianych we wszystkich sektorach mają zasadnicze znaczenie w walce z globalnym ociepleniem. W raporcie naukowcy dowodzą, że wzrost temperatury o 2 stopnie Celsjusza będzie miał katastrofalne skutki. Wskazali też, że aby nie przekroczyć tego progu do 2030 r. globalna antropogeniczna emisja CO2 musiałaby spaść o około 45 proc. w porównaniu z 2010 r., osiągając około 2050 r. poziom "zero netto".

Szefczowicz podkreślił, że zgodnie z ustaleniami raportu IPCC nawet jeśli zobowiązania Porozumienia paryskiego zostaną zrealizowane, „trudno będzie kontrolować klimat w przyszłości”.

- Dlatego na szczycie w Katowicach chcemy przedstawić naszą strategię na drugą połowę obecnego wieku. Chcemy pokazać, że trzeba dobrze planować na przyszłość. 2050 r. - to już będzie niedługo. Każda decyzja z zakresu energetyki, z zakresu polityki klimatycznej ma konsekwencje bardzo długoterminowe

- dodał komisarz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie prezydentem do 2030 roku

zdjęcie ilustracyjne / Christine Clark CC BY 2.0

  

Egipska komisja wyborcza podała dziś wieczorem, że uczestnicy trzydniowego referendum w sprawie poprawek do konstytucji opowiedzieli się za umożliwieniem prezydentowi Abd el-Fatahowi es-Sisiemu pozostania na stanowisku do 2030 roku.

Przewodniczący Komisji Laszin Ibrahim poinformował, że poprawki zaaprobowało 88,83 procent głosujących. Frekwencja w referendum, które zakończyło się w poniedziałek, wyniosła 44,33 procent.

Według poprzednich zasad Sisi powinien ustąpić w 2022 roku po zakończeniu drugiej czteroletniej kadencji. Dzięki zmianie art. 140 ustawy zasadniczej ma on prawo do przedłużenia obecnej kadencji o dwa lata i może ubiegać się o jeszcze jedną, tym razem już sześcioletnią kadencję, co potencjalnie doprowadzi do tego, że utrzyma się na urzędzie do 2030 roku.

Zgodnie z poprawkami prezydent będzie mógł wyznaczać sędziów. Zostanie też rozszerzona rola armii, a także jurysdykcja sądów wojskowych w sprawach dotyczących cywilów. Będzie przywrócony Senat, a w Izbie Reprezentantów, która będzie niższą izbą parlamentu, jedna czwarta miejsc będzie zarezerwowana dla kobiet.

Członkowie partii opozycyjnych głosowali przeciwko zwiększeniu uprawnień prezydenta, lecz mają oni zbyt mało głosów w parlamencie, aby nie dopuścić do zatwierdzenia propozycji zmiany konstytucji. Argumentują oni, że nowe prawo to droga do autorytaryzmu i ograniczenia niezależności sądów.

Sisi stał na czele wojskowego przewrotu, wskutek którego w 2013 r. odsunięto od władzy demokratycznie wybranego prezydenta Mohammeda Mursiego. W 2014 r. został wybrany na prezydenta, a w zeszłym roku zapewnił sobie reelekcję - w głosowaniu, w którym praktycznie nie miał konkurentów, bo jego potencjalnych rywali zmuszono do rezygnacji bądź aresztowano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl