„Autor jakichś tam niezrozumiałych książek, zdrajca ojczyzny”. Admirał publicznie o… Kancie

Zdjęcie ilustracyjne / Nowy Kaliningrad.ru print screen

  

Coś takiego - tylko w Rosji… „Zdrajca ojczyzny, który poniżał się i pełzał na kolanach”. „Pisał jakieś niezrozumiałe książki, których nikt z tu stojących nie czytał i nigdy ich czytać nie będzie”. O kim taką opinię ma szef sztabu Floty Bałtyckiej, wiceadmirał Igor Muchamietszyn? O światowej sławy filozofie Immanuelu Kancie… To się robi coraz mniej śmieszne.

W sieci pojawiło się nagranie, na którym wojskowy przemawia do marynarzy i ich krewnych nawołując ich, by nie głosować za nadaniem kaliningradzkiemu lotnisku imienia światowej sławy niemieckiego filozofa Immanuela Kanta. Włosy jeżą się na głowie po każdym zdaniu wysokiej rangi rosyjskiego wojskowego…

Zwracam się do wszystkich tu zebranych ze szczególną prośbą. Jest u nas czterech kandydatów na patronów lotniska. To Jelizawieta Pietrowna [Elżbieta Romanowa], znaczy, córka imperatora; Dosyć znany tam jakiś Immanuel Kant i dwóch dowódców. No, ale mówiąc o Kancie... Wszyscy mówią - Kant, Kant, wyspa, jeszcze coś. To człowiek, który zdradził swoją ojczyznę. Który poniżał się, na kolanach pełzał, żeby mu dali katedrę, rozumiecie, na uniwersytecie - żeby on tam wykładał. Pisał jakieś niezrozumiałe książki, których nikt z tu stojących nie czytał i nigdy ich czytać nie będzie. A my jako ludzie wojskowi, jako ludzie mający związek z siłami zbrojnymi, z Flotą Bałtycką, musimy pamiętać, dzięki komu znajdujemy się w ogóle tu i teraz. Dzięki komu istnieje Flota Bałtycka. I nawołuję wszystkich dziś, krewnych, bliskich, siostry, żony - wszyscy muszą zagłosować za marszałkiem ZSRS Aleksandrem Wasilewskim. Nie wypada, rozumiecie, by lotnisko obwodu i miasta, gdzie lała się krew sowieckich żołnierzy i oficerów, nazywało się imieniem obcokrajowca

- przekonywał wice-admirał Muchamietszyn.

Głosowanie „Wielkie imiona Rosji” zakończyło się 30 listopada. Zgodnie z informacją na portalu projektu, najwięcej uczestników (34 proc.) zagłosowało za nadaniem lotnisku w Kaliningradzie im. cesarzowej Elżbiety. Kant i Wasilewski uzyskali każdy po 27 proc. głosów, na sowieckiego wojskowego, na kata wileńskiej AK Iwana Czerniachowskiego głos oddało 11 proc. ankietowanych.

Na kilka dni przed końcem głosowania w Kaliningradzie nieznani sprawcy oblali farbą mogiłę Kanta i jego pomnik obok budynku Bałtyckiego Federalnego Uniwersytetu (BFU), jak również porozrzucali ulotki, w których filozofa nazwano wrogiem, który „zdradził rosyjską ziemię”. Autorzy „materiałów” nawoływali studentów, aby zrezygnować „z jego zgniłego imienia” i pokazać siebie jako „rosyjskich ludzi, nie zaś zwyrodnialcami, którzy zapomnieli o swojej Ojczyźnie”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brudne ręce warszawskiego ratusza? Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. osadów z "Czajki"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz - powiedział Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski. Dodał, że odnalazł w gm. Jeziora Wielkie doły, do których - jego zdaniem - mogą być przywożone osady z oczyszczalni ścieków "Czajka". - Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy - stwierdził.

Stachowiak, który jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i liderem Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że "TVP Info podało, że odpady z Czajki były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich".

Ja ustaliłem na miejscu m.in. po rozmowie z wójtem, że tam jest "firma krzak", która wywozi różne odpady m.in. osadowe. One są w miejscowości Wójcin zakopywane w dołach. Gmina nie może poradzić sobie z tą firmą, która prowadzi ten proceder w sposób nielegalny 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288992-scieki-trafialy-do-wisly-ciezarowki-wywoza-odpady-poza-warszawe-a-trzaskowski-ucieka-wideo]

Zaznaczył, że w gminie Jeziora Wielkie (Kujawsko-pomorskie) nie ma składowiska odpadów ani możliwości ich przeróbki, a jest firma, która "w sposób nielegalny je zagospodarowuje".

Oczywiście kartki na osadach w tej gminie nie ma, ale prawdopodobieństwo tego, że są to osady z "Czajki" jest bardzo duże. Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy

- stwierdził Stachowiak.

Podkreślił, że w jego ocenie nie ma wątpliwości odnośnie popełniania przez kogoś przestępstwa.

"Jeżeli informacja z TVP Info o wywożeniu odpadów z Czajki do tej gminy jest pewna, a ja ją tak traktuję, to zlokalizowaliśmy dokładne miejsce - nie składowisko, ale doły, do których trafiają odpady. Ten szlam jest zakopywany w ziemi"

- powiedział PAP.

[polecam:https://niezalezna.pl/289030-czyn-zagrozony-kara-pozbawienia-wolnosci-do-10-lat-jest-sledztwo-ws-czajki]

Stachowiak, który kandyduje do Sejmu z 8. miejsca na liście PiS w okręgu bydgoskim (nr 4) zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz.

[polecam:https://niezalezna.pl/289007-wladze-warszawy-nie-poinformowaly-kancelarii-prezydenta-o-awarii-spalarni-w-czajce]

"To miasto stołeczne Warszawa informuje, że odpady z Czajki są utylizowane w sposób prawidłowy. To ratusz wynajął firmy do tego celu, a one najprawdopodobniej zakupują osady w dołach" - wskazał Stachowiak.


Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało w czwartek, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone są odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięczny koszt ich wywozu to 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl